Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny

     Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny obchodzona 15 sierpnia – w polskiej tradycji znana jako Święto Matki Boskiej Zielnej – to jedno z najstarszych świąt maryjnych w Kościele katolickim. Wierzymy bowiem, że krótko po zakończeniu ziemskiego życia matki Syna Bożego, Maryi, Zbawiciel złączył jej ciało z duszą i wprowadził do nieba, gdzie ją ukoronowano na królową niebios. Historia o śmierci i wniebowzięciu Maryi ma swoje odbicie w apokryfach, w których przekazywane są i tłumaczone w barwny sposób prawdy wiary. W jednym z tych apokryfów jest piękna opowieść o śmierci i wniebowzięciu Maryi. Gdy Matka Boża umarła, apostołowie chcieli ją pochować. Złożyli ciało w trumnie, ale musieli poczekać, bo św. Tomasz zwany niedowiarkiem – ten sam, który nie uwierzył w zmartwychwstanie, dopóki nie dotknął rany Chrystusa – spóźnił się. Gdy już wreszcie dotarł, chciał zobaczyć ciało Najświętszej Marii Panny. Po otwarciu trumny, nie było w niej ciała Maryi, a jedynie piękne, pachnące lilie i inne kwiaty i zioła.

     Prawda wiary o wniebowzięciu Maryi obecna jest w wierze Kościoła od V wieku. W VI wieku cesarz bizantyjski Maurycy polecił obchodzenie tego święta w całym Kościele wschodnim, zaś w VII wieku pod wpływem klasztorów wschodnich święto przeniesiono do Kościoła rzymskokatolickiego, ustalając jego nazwę, podobnie jak w prawosławiu, jako Zaśnięcie Maryi Panny. Święto Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny zajęło miejsce Zaśnięcia stosunkowo niedawno, dopiero po ogłoszeniu w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg) dogmatu wiary Kościoła katolickiego. Stało się to 1 listopada 1950 roku, gdy to papież Pius XII wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych orzeczenie: „… powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”. Papież swoim najwyższym autorytetem przypomniał, potwierdził i usankcjonował to, co od dawna w Kościele było uznawane.

ks. M. Dubiel - „Święto MB Zielnej w kościele w Cieślinie” [n.m.] „Po co te wiązki i wianki
z mięty wrotyczu, rumianku?
Niesiemy je na znak hołdu
Maryi Pannie przed ołtarz.
Hyzop, lawenda, jałowiec?
Wszak to potrzebne chorobie?
Mamy je, chcemy dziewanną
Ucieszyć Maryję Pannę
Niechaj to księża poświęcą
Dzisiaj w ten dzień Wniebowzięcia.
A tę pszenicę i jęczmień
Czy także mamy poświęcić?
Proso też i mak, i żyto
Na coraz większą obfitość.
Na cóż bób i rzodkiew zda się
w niebie, na rajskim popasie?
Maryi z żyta korona,
A nam – chleb zeń upieczony.
Niechaj je księża święcą
Dzisiaj, w ten dzień Wniebowzięcia.”.

[Kazimiera Iłłakowiczówna „Msza maryjna na Matkę Boską Zielną”]

     Święto 15 sierpnia jest pełne treści teologicznych, kulturowych i obyczajowych. Do licznych maryjnych sanktuariów dociera wiele pielgrzymek wyruszających z miejscowości w całym kraju. W niektórych sanktuariach organizowane są inscenizacje przedstawiające zaśnięcie oraz wniebowzięcie Matki Boskiej. Wokół święta powstało w kulturze polskiej wiele zwyczajów związanych z poświęconymi w ten dzień wiankami uplecionymi ze świeżych ziół i kwiatów, które miały zabezpieczać przed wieloma chorobami. Bukiety przynoszone do kościoła mają upamiętniać to, że Apostołowie po otwarciu grobu Maryi znaleźli w nim tylko same zioła i kwiaty. Nazwa Matki Bożej Zielnej ma też związek z porami roku. Połowa sierpnia to czas zbiorów, pierwszych dożynek. Z dniem tym w sposób naturalny łączy się błogosławieństwo zbiorów. Zwyczajowo do tego dnia kończono zbiór plonów, zgodnie z powiedzeniem „Na Wniebowzięcie zakończone żęcie”. 15 sierpnia przynosi się do kościoła w celu poświęcenia wieńce żniwne, kosze owoców i warzyw, bukiety złożone z kwiatów i ziół oraz bochenki chleba. Czyniąc to lud dziękuje Matce Bożej Wniebowziętej za wspaniałe dary hojności, za pomoc w ciężkiej pracy na roli, za opiekę na ludźmi i ich plonami.

     Ksiądz Józef Tischner mówił o święcie Matki Boskiej Zielnej, że „to święto przede wszystkim piękne. Ono prowokuje ludzi, aby byli piękni”. Niech zatem bukiet poświęcony w MB Zielną zapewni rolnikom dobre plony, nas i zwierzęta chroni od wszelkich chorób i nieszczęść, a nasze domostwa, gospodarstwa, pola, ogrody, łąki i sady chroni od klęsk żywiołowych i gwałtownej niepogody, a wszystkim zapewni pomyślność i dobrobyt, Niech bukiet poświęcony w MB Zielną zachęca nas do zbierania dobrych uczynków, które będą naszą przepustką do nieba.
W naszym kościele poświęcenie bukietów ze świeżych ziół i kwiatów na wszystkich Mszach św., zaś na Mszy św. o godz. 12:00 dodatkowo podziękujemy Panu Bogu za tegoroczne zbiory.

„W krzyżu miłości nauka” XXXI Sosnowiecka Pielgrzymka Olkusz – Jasna Góra

     Sierpień w historii naszego narodu jest trudnym miesiącem, ale jakże pięknym przez swoje święta maryjne. Każdego roku, szczególnie w miesiącu sierpniu, ziemię polską od Tatr po Bałtyk, od Odry po Bug oplata sieć pątniczych szlaków. Idą w gromadzie albo pojedynczo, ludzie w różnym wieku, od niemowląt po starców, rozmaitych zawodów, zdrowi, a także kalecy. Zmierzają do tych samych punktów rozsianych po całym kraju – albo do Częstochowy, albo do Kalwarii Zebrzydowskiej lub Pacławskiej, albo do Kodenia, albo do Lichenia, albo do Gietrzwałdu, albo do Świętej Lipki, albo do … innego miejsca z sanktuarium maryjnym.

     Pielgrzymka to podróż, w którą udajemy się wraz z Maryją do Boga. To podróż ubogacająca duchowo, choć niełatwa, pełna wyrzeczeń. Mimo to, od wieków ludzie udają się w tę drogę, by dotrzeć do miejsc religijnego kultu. Każdy człowiek na swój sposób przeżywa ten szczególny czas, kiedy to za wstawiennictwem Maryi wyprasza u Boga łaski, dziękuje Mu i Go przeprasza. Pielgrzymka nie oznacza zwykłego spaceru, ale drogę, w trakcie której można stać się lepszym, zmienić coś w swoim życiu, co spowoduje, że będziemy jeszcze bliżej Boga. Pielgrzymka stanowi odzwierciedlenie ludzkiego życia, które jest nieustannym wędrowaniem z tej ziemi, gdzie nie mamy trwałego mieszkania, do wiecznego celu – domu Ojca w niebie. Pielgrzymka jest wyrazem pokuty. Pokuty czytelnej przede wszystkim dla Pana Boga, ale i dla tych, którzy ją cenią, praktykują, bo rozumieją jej sens.  Pielgrzymowanie uczy innego spojrzenia na swoje życie, jego codzienne problemy, troski, ale pozwala też inaczej spojrzeć na siebie samego i swoich najbliższych. Człowiek potrzebuje tego wyruszenia w drogę, aby móc doświadczyć siebie samego, w swojej słabości i ograniczoności. Pielgrzym to znaczy człowiek w drodze, czyli taki, który sam naprawdę doświadcza, co to znaczy być bez domu, bez ojczyzny i zdać się całkowicie na drugich, a przez nich na Boga.  

XXXI Sosnowiecka Pielgrzymka Olkusz - Jasna Góra „I ja pielgrzymuję do Ciebie Matko
tak po swojemu i inną drogą
powoli idę
przyglądając się ciekawie życiu
szepczę Zdrowaś
żegnając wzrokiem odlatujące bociany
w sierpniowy wieczór
Ojcze nasz powtarzam tuląc
wiatr do dłoni
pielgrzymuję kłaniając się
brzozom
i pisząc na ich korze
moje nieposkładane wiersze
idę do Ciebie Matko
Nadziejo powołania mojego
Służebnico Pana
pielgrzymuję by do Ciebie
ciągle wracać
i u Ciebie pozostać”.

[ks. Marek Chrzanowski „Idę do Ciebie Matko”]

     W tym roku z naszej diecezji wyruszy XXXI Piesza Pielgrzymka Diecezji Sosnowieckiej na Jasną Górę. W ramach tej pielgrzymki odbywającej się pod hasłem „W krzyżu – miłości nauka”, jako pierwsze wyruszą grupy pielgrzymkowe tworzące Pielgrzymkę Olkuską Diecezji Sosnowieckiej. Tradycyjnie wyjdą one z trzech miejsc: 8 sierpnia z Będzina i Jaworzna, a 9 sierpnia z Olkusza, by 13 sierpnia dotrzeć do celu. Pielgrzymi z naszego jaroszowieckiego dekanatu przemierzać będą pielgrzymkowy szlak w grupie „Biało-zielonej”, której przewodnikiem będzie ks. Ireneusz Kwoka (wikariusz parafii w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach Wielkich). Tegoroczna trasa pielgrzymki niczym nie będzie się różniła od tej z ubiegłych lat. Nie zmienią się też miejsca noclegowe, a będą to kolejno: Podzamcze, Łutowiec, Złoty Potok i Joachimów. Spotkanie organizacyjne przedpielgrzymkowe planowane jest w niedzielę 7 sierpnia br. w kościele w Kluczach, bezpośrednio po Mszy św. odprawianej o godz. 16:00. Na pielgrzymkę można zapisywać się u księdza proboszcza lub bezpośrednio na spotkaniu w Kluczach. Na pielgrzymkę do grupy Biało-Zielonej można zapisywać się i uzyskać szczegółowe informacje również pod nr tel.: Małgorzata 604584432, Łukasz 505178160 oraz Jarosław 733700801.

     Całe nasze życie to nieustanne pielgrzymowanie. Aby osiągnąć swoje życiowe cele i marzenia, wyruszamy w drogę. Żeby jednak dojść do celu, żeby dosięgnąć pragnień potrzeba nieraz dużego wysiłku, także fizycznego, trzeba pokonania własnych słabości. Niech ta świadomość stanie się zachętą do podjęcia trudu tegorocznego pielgrzymowania na Jasną Górę. Niech towarzyszy nam myśl, że do wielkich rzeczy w życiu dochodzi się przez wysiłek, trud, czasem ból. Ksiądz Jan Twardowski tak mówił o pielgrzymowaniu: „Wrócisz jeszcze myślami do pielgrzymki. Zobaczysz ilu tam różnych ludzi spotkałeś: księdza, siostrę, brata, nie tylko tych, których znałeś już i którzy ciebie znali. Przecież w swojej drodze tyle razy stawałeś wobec tych, którzy podziwiali ciebie, pomagali, otworzyli swoje serce, dom. A z drugiej strony, wobec tych, wśród których budziłeś dezaprobatę, drwinę.”. Serdecznie zapraszam wszystkich do pielgrzymkowego nawiedzenia Jasnogórskiego Sanktuarium i powierzenia Matce Bożej swoich często trudnych spraw, spraw swoich rodzin i bliskich, a jednocześnie do nabrania siły i umocnienia w wierze.

Książka na 100-lecie parafii w Cieślinie

     Za 10 miesięcy, w niedzielę odpustową w dniu 07.05.2023 roku, parafia nasza obchodzić będzie 100-lecie swego istnienia. Z tej to okazji opracowana została książka będąca monografią parafii. W połowie lipca br. przygotowany materiał przekazany zostanie do wydawnictwa poligraficznego, zaś wydanie książki powinno nastąpić okresie powakacyjnym. Materiały do napisania książki zbierane były od 2014 roku, głównie w wyniku osobistych kwerend przeprowadzonych w archiwach kościelnych, państwowych oraz zakonnych. W efekcie została przygotowana książka licząca ok. 310 stron, na których w sumie zamieszczono 224 zdjęcia (czarno-białe i kolorowe) oraz 2 tabele. Zakres książki nie ogranicza się tylko do 100 lat istnienia parafii, ale sięga do okresu średniowiecza. Treść książki (poza tradycyjnym wstępem, zakończeniem, spisami, etc.) zamykać się w następujących rozdziałach: „Na przestrzeni wieków” / „Kaplica św. Stanisława istniejąca do 1763 roku” / „Modrzewiowa kaplica św. Stanisława (istniejąca w latach 1765-1917)” / „Historia Parafii pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika” / „Historia działalności Dozoru Kościelnego w parafii w Cieślinie (1924-1928)” / „Kaplica przyszpitalna oraz historia pobytu SS. św. Jadwigi w Rabsztynie” / „Duszpasterze” / „Osoby duchowne pochodzące z parafii oraz związane z parafią” / „Życie i twórczość ks. Marcina Dubiela” / „Kościół parafialny” / „Figura Madonny z Dzieciątkiem (Matki Boskiej Cieślińskiej)” / „Figura św. Jana Nepomucena” / „Konstanty Leon Wolicki” / „Przydrożne krzyże i kapliczki” / „100 lat parafii na starych fotografiach”.   

Projekt okładki książki „O gdybym kiedyś dożył tej pociechy,
Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy;
Żeby wieśniaczki kręcąc kołowrotki,
Gdy odśpiewają ulubione zwrotki
O tej dziewczynie, co tak grać lubiła.
Że przy skrzypeczkach gąski pogubiła,
O tej sierocie, co piękna jak zorze,
Zaganiać ptastwo szła w wieczornej porze:
Gdy też wzięły wieśniaczki do ręki
Te księgi proste jako ich piosenki! …”.

[Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie”]

     Książka o tytule „<<… Tyś jest u nas w wielkiej sławie …>> Parafia Rzymskokatolicka pod wezwaniem św. Stanisława BM w Cieślinie 1923 – 2023″ będzie publikacją wydaną w formacie B5 na porządnym papierze (G-print 90 g). Poszczególne kartki książki będą szyte (a nie klejone), zaś całość oprawiona będzie w twardą okładkę.

     Tegoroczny wzrost ceny usług poligraficznych wynoszący ok. 30%, a zwłaszcza cena papieru offsetowego, która tylko w tym roku poprzez 3 podwyżki wzrosła o ok. 45%, znacząco zwiększył koszt całego przedsięwzięcia. Stąd też prośba do wszystkich chętnych, do firm działających na terenie naszej parafii, a także poza jej terenem, o wsparcie finansowe. Jeżeli sytuacja finansowa Wam pozwala, jeżeli wyrażacie taką wolę, to otwórzcie swoje serca, ażeby książka ta mogła trafić nie tylko do wybranych osób, ale także do osób starszych oraz słabiej uposażonych. Każda kwota pieniężna zmniejszy koszt całkowity, a przez to obniży koszt jednostkowy. Pozwoli podnieść planowany nakład, a to z kolei przełoży się na dalsze obniżenie kosztu jednostkowego. Wszystkich zainteresowanych wsparciem tego przedsięwzięcia prosimy o kontakt mailowy na adres: parafia-cieslin@wp.pl. Forma dofinansowania (darowizna na rzecz parafii lub inna) do dalszego omówienia.

     Jeszcze prośba do wszystkich pragnących nabyć tą pozycję. Zwłaszcza dotyczy to osób, które dawniej należały do parafii w Cieślinie, wywodzą się miejscowości należących do tej parafii lub czujących się związanymi z tym regionem. Książka rozprowadzana będzie poprzez parafię, zaś jej nakład będzie ograniczony. Jeśli więc wyrażacie zainteresowanie tą pozycją, chcecie być pewni otrzymania tej książki, to również prosimy o zgłoszenie tego faktu na ten sam adres mailowy: parafia-cieslin@wp.pl. Ze swojej strony zapewniamy, że zrobimy wszystko ażeby możliwość nabycia nie była odstraszająca, ale akceptowalna dla wszystkich. Aby ziściło się pragnienie naszego najwybitniejszego wieszcza zawarte w słowach: „… Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy; …”.

     Książka wydawana i rozprowadzana będzie w sposób określany anglosaskim terminem „not for profit” (nie dla zysku). A nawet w szerszym ujęciu, bo obejmującym również poniesione koszty (za wyjątkiem kosztów druku i wydania). Autor książki całą swoją pracę (związaną ze zbieraniem materiałów, redagowaniem tekstu, obróbką graficzną, projektowaniem okładki) oraz wszelkie wynikłe w związku z tym koszty przeznacza na Bożą Chwałę i Pamięć potomnych.

 

 

159 rocznica Bitwy pod Golczowicami

     W sobotę 25 czerwca 2022 roku w Golczowicach zorganizowane zostały przez Wójta Gminy Klucze oraz Sołectwo Golczowice obchody 159 rocznicy Bitwy pod Golczowicami. Stoczona w dniu 22 kwietnia 1863 roku bitwa pomiędzy oddziałem kpt. Anastazego Mossakowskiego a rosyjskim oddziałem jazdy i rotą piechoty dowodzoną przez rosyjskiego księcia generała majora Aleksandra Szachowskiego, naczelnika wojennego powiatu olkuskiego, była jedną z niewielu zwycięskich potyczek powstańców stoczonych w trakcie proklamowanego w dniu 22 stycznia 1863 roku przez Tymczasowy Rząd Narodowy Powstania Styczniowego. Było to największe powstanie narodowe, w którym sprzeciwiono się władzom carskim. Za stawienia oporu caratowi przyszło Polakom zapłacić słoną cenę. W trakcie walk dziesiątki tysięcy ludzi oddało życie za Ojczyznę. Kolejne setki cielono do armii carskiej bądź stracono. Tysiące Polaków zostało zesłanych na Sybir, skąd zdecydowana większość nigdy nie wróciła. Także tysiące rodaków przesiedlono, skonfiskowano ich cały dobytek. Niezwykle brutalne represje nie zabiły ducha w narodzie, a wręcz przeciwnie, wzmocniły świadomość Polaków. Jeszcze mocniej karmiły marzenie o wolności. Dzięki powstaniu styczniowemu kolejne pokolenia zdobyły nowych bohaterów, a wydarzenia powstańcze wzmacniały w nich siłę w walce o wyzwolenie, które miało nadejść za niespełna pół wieku.

159 rocznica Bitwy pod Golczowicami 2022 r. (25.06.2022) „Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie ginie. Toteż nic dziwnego, że właśnie w Warszawie – kilkaset metrów stąd, pod Belwederem – rozpoczął się następny akt tego heroicznego dramatu Polaków, do którego popychała ich miłość Ojczyzny, mianowicie powstanie listopadowe. Tutaj się ono zaczęło, objęło wprawdzie cały kraj, ale tutaj też się skończyło. Symbolem pozostanie postać generała Sowińskiego – weterana walk za Polskę, inwalidy pozbawionego jednej nogi, który na niedalekiej Woli usiłował zagrodzić wrogowi wejście do stolicy i tam oddał życie. „Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje (…)” [J 15,13] – powiedział Chrystus. Chrystus sam jest pierwszym wśród tych, którzy dawali życie: za bliźnich, za sprawę, za Ojczyznę. Nie brak w naszych dziejach Jego naśladowców.”.
[św. Jan Paweł II, Warszawa, 09.06.1991 r.]

    Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się przy drewnianym krzyżu z pamiątkowym obeliskiem upamiętniającym zwycięska bitwę stoczoną pod Golczowicami od złożenia wieńców i wiązanek kwiatów przez przybyłe delegacje. Następnie miał miejsce przemarsz na plac przy świetlicy wiejskiej, gdzie odbyły się główne uroczystości. Uroczystości rozpoczęły się od uroczystej Mszy św. oprawionej w intencji Ojczyzny i poległych powstańców. Liturgii przewodniczył proboszcz Parafii pw. Św. Stanisława BM w Cieślinie ks. Mariusz Wróbel, który również wygłosił okolicznościową homilię. W wygłoszonej homilii powrócił on do historii tamtych dni, historii która winna być naszą pamięcią, naszą zbiorową pamięcią, gdyż „Kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani prawa do przyszłości” {J. Piłsudski}. Po skończonej Liturgii rozpoczęła się część artystyczna uroczystości, w trakcie której wystąpiły Chór „Enigma” z GOK w Kluczach oraz zespół „Kwiaty Pustyni”, również z GOK w Kluczach. Całość imprezy zakończył tradycyjny poczęstunek oraz biesiada. 

     Zdjęcia z obchodów 159 rocznicy Bitwy pod Golczowicami do obejrzenia w Galerii Zdjęć

 

„Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba, …”

     Tradycyjnie w pierwszy czwartek po Uroczystości Trójcy Przenajświętszej, 60 dni po Wielkanocy obchodzimy Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (w tradycji ludowej zwanego Bożym Ciałem). Uroczystość ta jest wspomnieniem Ostatniej Wieczerzy i Przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa.

     Boże Ciało to jedno z głównych świąt obchodzonych w Kościele katolickim, sięgające swoimi korzeniami do przełomu XI i XII wieku. Inicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Będąc przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, zorganizował w roku 1246 pierwszą procesję eucharystyczną. Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł, zaś św. Julianna została karnie przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie Uroczystość Bożego Ciała. Bezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w 1263 roku w Bolsena. Wówczas to kapłan odprawiając Mszę świętą, po Przeistoczeniu trącił ręką kielich, a ten przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi.

     Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).

Hipolit Lipiński - „Procesja Bożego Ciała" (1881 r.) „Ołtarze, dzwonki, chórów śpiewy.
Te Deum brzmi radośnie.
Baldachim.
Pod nim Ty malutki –
CHLEB NASZ, co w duszy ROŚNIE”!
Ciało Twe Boże z tabernakulum
wyszło na drogi z ukrycia.
Pokazujemy Ciebie wszystkim,
co brak im siły do życia…
Idziemy w procesji za Tobą.
Kwieciem Ci drogę ścielimy…
A czy naprawdę Boże,
tak szczerze w TO wierzymy?!”.

[Teresa „Procesja – BOŻE CIAŁO” ]

    Z uroczystością Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu, zaś po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej, zaś pod koniec XIV wieku było obchodzone już we wszystkich diecezjach. W 1420 roku na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie. Od końca XV w. przy okazji tego święta udzielano błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Procesje eucharystyczne w dniu Bożego Ciała wprowadzono nieco później niż samo święto. Pierwszym śladem ich istnienia jest wzmianka o uroczystej procesji przed sumą w Kolonii w latach 1265-75, zaś w Polsce pierwsze procesje eucharystyczne zaczęto odprawiać w XIV wieku, w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego. Na zakończenie oktawy kultywowany jest do dzisiaj zwyczaj przynoszenia do kościoła wianków z ziół i kwiatów, które po poświęceniu przez kapłana zabierane są do domów. Wianki poświęcone w czasie oktawy Bożego Ciała są symbolem ludzkiej pracy, a także darów od Boga, które służą ludziom i wszelkim istotom na ziemi. Dawniej zawieszano je na ścianie, by chroniły od choroby i nieszczęść. 

     Boże Ciało to święto Eucharystii, sakramentu, w którym Jezus pozostawił nam żywą pamiątkę swej Paschy, najważniejszego wydarzenia w dziejach ludzkości. W tym dniu Chrystus w Najświętszym Sakramencie opuszcza mury świątyń i wędruje z nami ulicami, na których zwykle tętni codzienne życie. Idzie tam, gdzie my chodzimy, aby żyć tam, gdzie my żyjemy. Miejsca te w tym wyjątkowym dniu stają się miejscami publicznego wyznania wiary i uwielbienia Boga. Chrystus wkracza na nasze drogi i czyni je swoimi drogami. Pokazuje nam, że w naszej wędrówce przez życie nie jesteśmy sami. W tym dniu każdy może spotkać „Jezusa, który przechodzi”, podobnie jak kiedyś czynił to na drogach Galilei, Samarii i Judei. Poprzez uczestnictwo w uroczystościach Bożego Ciała mamy okazję dać świadectwo swojej wiary – pokazać, że nie wstydzimy się naszego Boga.

     Uroczysta procesja Bożego Ciała rozpocznie się w naszej parafii w czwartek 16 czerwca 2022 roku, bezpośrednio po Mszy św. odprawianej o godz. 9:00 i skieruje się ulicą Jurajską w kierunku Kwaśniowa. Poszczególne miejscowości przygotowują ołtarze  w tradycyjnie ustalonych miejscach, zaś do udziału w procesji zapraszana jest cała asysta: panie z Kół Gospodyń Wiejskich, strażacy, mężczyźni do niesienia chorągwi, dziewczynki do sypania kwiatów, ministranci oraz wszyscy wierni.

 

Odpust parafialny 2022

     „… Wesel się Polska korona, Iż masz takiego Patrona, Wielebnego Stanisława, Który rodem z Szczepanowa. …”. Wesel się parafio nasza, że takiego masz Patrona! 8 maja to dzień, w którym przypada liturgiczne wspomnienie św. Stanisława Biskupa i Męczennika – głównego patrona naszej Ojczyzny. Jednocześnie jest to dzień w którym nasza wspólnota przeżywa uroczystość odpustową – święto patrona naszego kościoła parafialnego.

     Odpust Parafialny to święto patronalne kościoła parafialnego przeżywane przynajmniej raz w ciągu roku liturgicznego przez każdą parafię. W tym dniu w sposób szczególny czci się patrona parafii, czyli są to jakby imieniny parafii. Aktualnie po Soborze Watykańskim II sprawę parafialnych odpustów regulują zwykle synody poszczególnych diecezji. Zazwyczaj podkreślają one, że święto patronalne kościoła parafialnego należy obchodzić uroczyście, zachowując dotychczasowe zwyczaje parafialne. Należy także dążyć do wyrobienia właściwego zrozumienia odpustu u wiernych. Wymaga to skierowania całej uwagi duszpasterskiej na przeżycie duchowe święta patronalnego parafii. Dzień odpustu parafialnego związany jest z możliwością uzyskania daru duchowego, jakim jest odpust zupełny, czyli darowanie wszystkich kar doczesnych za popełnione grzechy. Kościół dając możliwość uzyskania odpustu zupełnego w uroczystość odpustu parafialnego, wyznacza jednocześnie warunki, jakie trzeba spełnić. Są to zwyczajne warunki, czyli spowiedź sakramentalna, Komunia święta, wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu oraz odmówienie modlitw: Ojcze nasz, Wierzę w Boga i dowolna modlitwę w intencjach Ojca Świętego.

Ewa Gadnicka-Wlodarczyk - „Staw II" - 2021, olej na płótnie „… Tak to Stanisław biskup przeszedł
W przybytki Króla niebieskiego,
Aby u Boga Stworzyciela
Nam wyjednać przebaczenie.
Gdy kto dla zasług jego prosi,
Wnet otrzymuje zbawcze dary:
Ci, co pomarli nagłą śmiercią,
Do życia znowu powracają.
Choroby wszelkie pod dotknięciem
Pierścienia jego uciekają,
Przy jego świętym grobie zdrowie
Niemocnych wielu odzyskuje.
Słuch głuchym bywa przywrócony
A chromy kroki stawia raźno,
Niemowom język się rozwiązał,
W popłochu szatan precz ucieka. …”.

[Wincenty z Kielczy „Gaude Mater Polonia”]

     Tegoroczną uroczystość odpustową zaszczyci swoją obecnością ks. bp Piotr Skucha – Biskup Pomocniczy Sosnowiecki. Udzieli on Sakramentu bierzmowania młodzieży z naszej parafii oraz przeprowadzi kolejną wizytację kanoniczną.

     Sakrament bierzmowania jest jeden z trzech sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Jest on dopełnieniem łaski chrztu świętego, która uzdalnia do mężnego wyznawania wiary i umacnia do dawania świadectwa słowem i czynem. Nazywany sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej, ale nie zakłada dojrzałości w momencie jego przyjmowania, lecz uzdalnia do jej osiągnięcia. Stajemy się w doskonalszy sposób członkami wspólnoty Kościoła, w którym jest obecny Duch Święty. W czasie tego sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej Duch Święty pomnaża w nas swoje dary: mądrość, rozum, radę, męstwo, umiejętność i bojaźń Bożą. Ponadto umacnia nas on do świadczenia o wierze chrześcijańskiej słowem i czynem. Bierzmowanie zakorzenienia nas głębiej w synostwie Bożym, ściślej jednoczy nas z Chrystusem, Bogiem i Duchem Świętym. Uodparniamy nas na niebezpieczeństwo moralnego zepsucia oraz na wszystko co może nas prowadzić do zła.
Bierzmowanie niesie ze sobą także pewne zobowiązania i obowiązki chrześcijańskie. Sakrament ten uzdalnia chrześcijanina do przyjęcia pełnej odpowiedzialności za własne życie, do przyjęcia na siebie pełni praw i obowiązków chrześcijańskich.

     Wizytacja kanoniczna (biskupia) w parafii jest czynnością apostolską odbywającą się średnio co 5 lat. Ksiądz biskup przybywa jako gospodarz diecezji, aby zapoznać się z sytuacją duszpasterską i gospodarczą parafii, spotykać się z działającymi grupami duszpasterskimi oraz księżmi pracującymi w parafii. To szczególny czas dla całej naszej wspólnoty, gdy biskup, jako następca Apostołów przychodzi do małej owczarni, aby przyjrzeć się jej radościom i troskom oraz aby modlić się wraz z nami i umocnić swoim słowem naszą wiarę. Chrystus poprzez swojego Apostoła nawiedza parafię, aby nam błogosławić oraz aby prosić Dobrego Pasterza. by dotknął nas swoją łaską i odnowił nasze życie.

     Centralnym wydarzeniem uroczystości odpustowej ku czci św. Stanisława BM będzie suma odpustowa, która odprawiona zostanie przez ks. bp Piotra Skuchę w niedzielę 08 maja 2022 roku o godz. 12:00. Po sumie wystawienie Najświętszego Sakramentu i procesja wokół kościoła. Następnie po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem tradycyjna procesja do źródełka. Wcześniej, w trakcie Mszy św. o godz. 10:00, ks. biskup udzieli Sakramentu bierzmowania młodzieży z naszej parafii.

 

„Chwalcie łąki umajone, …”

     „Chwalcie łąki umajone, …” – z tym umiłowanym przez Polaków śpiewem pieśni Maryjnej tradycyjnie każdego roku wkraczamy w miesiąc maj. Maj to najpiękniejszy z miesięcy, bo to miesiąc pierwszych kwiat i świeżej zieleni. Ten to właśnie miesiąc nasi przodkowie w swojej pobożności już dawno temu postanowili ofiarować Matce Bożej – Najświętszej Maryi Pannie. To właśnie w maju gromadzimy się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i  figurach przydrożnych by odprawiać Nabożeństwa Majowe, zwane potocznie “majówkami”, bądź majowymi”. Podczas tych nabożeństw odmawia się lub odśpiewuje Litanię Loretańską (będącą hymnem na cześć Maryi) oraz modlitwę “Pod Twoją obronę”. Modlitwom tym towarzyszą przepiękne w swojej treści i melodyjności pieśni poświęcone Matce Bożej. W niektórych miejscowościach, zgodnie z przyjętą tradycją, w czasie tych nabożeństw czytane są rozważania, zaś zgromadzeni wierni odmawiają także Różaniec Święty, a całość często kończą Apelem Jasnogórskim. Nabożeństwo majowe w kościołach odprawiane jest z wystawieniem Najświętszego Sakramentu.

    Historia nabożeństw majowych sięga V wieku, gdy to na Wschodzie, w tradycji koptyjskiej istniał wiosenny miesiąc kiahc poświęcony szczególnej czci Maryi. Kiahc przypada na nasz grudzień, ale jest to miesiąc, gdy w tamtych warunkach klimatycznych wypada wiosna. W miesiącu tym wierni codziennie zbierali się u stóp figury Maryi, przystrojonej kwiatami i światłem, dzielili się na dwa chóry i śpiewali oficjum ku czci NMP. W Kościele zachodnim dopiero na przełomie XIII i XIV w. powstał pomysł, aby miesiąc maj poświęcić Maryi. Pierwszym, który rzucił taką myśl, był król hiszpański Alfons X. Władca ten zapraszał do udziału w nabożeństwach majowych, sam często brał w nich udział i swoim poddanym zalecał gromadzenie się w porze wieczornej na modlitwy wokół figur Matki Bożej. Za autora właściwych nabożeństw majowych historycznie uważa się jezuitę, o. Ansolani (1713). On to w kaplicy królewskiej w Neapolu codziennie w maju urządzał koncert pieśni ku czci Bożej Matki, który kończył się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Papież Pius VII w 1815 roku formalnie zatwierdził nabożeństwo majowe i obdarzył odpustami. Dalsze odpusty do nabożeństwa majowego – na które składa się Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, nauka kapłana oraz błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem – przypisał w 1859 roku papież bł. Pius IX. W połowie XIX wieku nabożeństwo majowe przyjęło się w prawie wszystkich krajach.

Przy kapliczce „I znowu nadszedł maj (…), a my pośpieszmy do świątyń, przed obraz czy figurę Bogurodzicy. Przyszliśmy, bo zda się jakaś siła niewidzialna przyciąga nas tutaj w każdym maju. Jakiś dziecinny instynkt rozrzewnionego serca i nieutulonej tęsknoty za dobrocią Matki karze nam śpiewać owe przepiękne wezwania Litanii Loretańskiej, w której słowach może się weselić i wypłakać nasza skołatana ziemskim wygnaniem dusza; może się ukorzyć, widząc swą nicość i natchnąć nadzieją lepszego jutra i przyznać, iż pod urokiem tego nabożeństwa jakoś nam lżej na duszy, jakoś lepiej się czujemy, jakoś umniejszają się codzienne troski”.
[o. Izydor H. Koźbział „Modlitewnik błagań”]

     W Polsce nabożeństwo majowe znane było już w XVIII w., ale raczej tylko w sodalicjach i nowicjatach zakonnych. W szerszym wymiarze odprawiano je dopiero w XIX w. W Tarnopolu zaprowadził je o. Franciszek Ksawery Asum SJ w 1827 roku. Następnie zaprowadzono je w 1832 roku we Lwowie, zaś w latach 1859–64 władze wszystkich polskich diecezji poleciły duchowieństwu zaprowadzenie majowego nabożeństwa. W Polsce szczególny urok ma nabożeństwo majowe odprawiane w plenerze, przy wiejskich kapliczkach i krzyżach, pośród ukwieconych (umajonych) łąk. Zwyczaj taki zapoczątkowały panie polskie, które w wielu miejscowościach, zanim jeszcze nabożeństwo zostało wprowadzone do kościołów, odprawiały je ze służbą i ludem po dworach, co jeszcze do dziś dnia widzimy w wioskach, w których nie ma kościołów. „Pokochał to nabożeństwo i lud wiejski, bo je często odprawia pod krzyżem lub przy kapliczkach przydrożnych” [Teofil Bzowski, „Stulecie majowego nabożeństwa w Polsce”, w „Gazeta Kościelna”, Lwów nr 34/1927 r.].

     W czasach obecnych, gdy nasza wiara tak często wystawiana jest na próbę różnorodnych pokus, gdy jej fundamenty podkopywane są przez wrogów Kościoła, gdy człowieka dosięga zwątpienie, potrzebne są zdecydowane świadectwa. W tych wymagających od człowieka zdecydowanej deklaracji czasach z pomocą przychodzi Matka Boska. Matka Boska nie pozostaje nigdy głucha na wołanie i płacz swoich dzieci. Zawsze cierpliwie wysłuchuje ich, by przez swoje wstawiennictwo i orędowanie wyjednać u Chrystusa łaskę zmiłowania i odwrócenia niedoli. „Szczęśliwy, kto się do Matki uciecze” – zapewniają słowa przepięknej pieśni maryjnej. Przy przydrożnym krzyżu bądź kapliczce nie potrzeba wzniosłych kazań, uczonych rozpraw, patosu, aby dotrzeć do Jej Serca. Tam, gdzie sklepieniem jest niebo, a organami – majowy wiatr i ptasi śpiew, najłatwiej jest otworzyć się przed Matką, „u której serce otwarte każdemu”.

     Nabożeństwo Majowe w naszym kościele codziennie w miesiącu maju – w dni powszednie o godz. 18:00, zaś w niedziele bezpośrednio po popołudniowej Mszy św. odprawianej o godz. 16:00.

 

„Krystus z martwych wstał je, …”

     „Krystus z martwych wstał je, / Ludu przykład dał je, / Eż nam z martwych wstaci, / Z Bogiem krolewaci / Kyrie [eleison].. [Świętosław z Wilkowa „Krystus z martwych wstał je” – transliteracja pieśni z „Graduale plocense” z 1365 roku.).

„Kobiety idące do pustego grobu" – kapitel kolumny z opactwa Mozac we Francji (XII w) „I tu, gdzie wydawało się, że wszystkie ludzkie nadzieje zawiodły, jest grób, nie było cudu, a Jezus tyle wycierpiał – anioł odwala kamień i stał się cud: Jezus zmartwychwstał.
Wychodzi rezurekcyjna procesja, biją dzwony, wielkanocnemu barankowi doklejamy czerwoną wesołą chorągiewkę, nawet jajko malujemy nie tylko na zielono. Radość, a wydawało się, że wszystko stracone.”.

[ks. Jan Twardowski „Grób i zmartwychwstanie”]

     Wszystkim naszym parafianom, sympatykom i gościom naszej strony internetowej składamy najserdeczniejsze życzenia. Tym razem po śląsku: „Kej bez świynta serce ôtworzysz / spōmnisz, / jako utropiōł Kristus.. / Miarkujesz przeca, / Wiela żeś bolōnczki zadowoł / darymnie kōńcym… / I chocioż wiysz,co juże terozki / w widnyj Twojij duszōntki / ôdrodzōnym sercu / skuli ôd ônego utropiynio, / przeboczynio bolōnczkōm / Twoji żole blank ściszo… / Uśmiychnij sie, / klynknij , porzykej / … Ôn s umrzitych stanyty.. / i juże s Tobōm je…”.
Wnszujymy piynknej a bogatej Wielkij Nocy!

    

Wielki Tydzień 2022

     Czas Wielkiego Tygodnia i przypadające w tym tygodniu Triduum Paschalne to dla nas chrześcijan najważniejszy okres w roku liturgicznym. W okresie tym, trwającym od Niedzieli Palmowej do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, Kościół wspomina najważniejsze wydarzenia w historii zbawienia: ustanowienie Eucharystii, mękę i śmierć Chrystusa oraz Jego chwalebne zmartwychwstanie. Wielki Tydzień rozpoczyna Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm – liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Według opisu ewangelistów Jezus nauczał wtedy w świątyni w Jerozolimie, a nocował w pobliskiej Betanii u rodzeństwa Marii, Marty i Łazarza. Dni te są szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania. Warto więc, jeżeli ktoś nie zrobił tego do tej pory, udać się wtedy do konfesjonału, by oczyścić serce. Niegdyś w Wielką Środę kapłani w kościołach odprawiali „Jutrznię”. Dzisiaj ten zwyczaj można jeszcze spotkać tylko w niektórych kościołach.

     Kolejne trzy dni to tzw. Triduum Paschalne (Triduum Sacrum) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym kościoła katolickiego. Uobecnia się wtedy i uskutecznia misterium Paschy, to jest przejścia Jezusa z tego świata do Ojca. Przez sprawowanie tego misterium w znakach liturgicznych i sakramentalnych Kościół jednoczy się wewnętrznie z Chrystusem, swoim Oblubieńcem.

Wielki Tydzień 2022 „Pusto… Czemu nie przyszedł, kto strudzon i pragnie?
Ułomków z pięciu chlebów już sprzątnięte kosze…
Tknięty bezwładem odszedł… wziął na bary nosze…
Czy dziś Pascha?… Oddalcie to płaczące jagnię…
Pożywajcie… To moja krew, a to moje ciało…
O, nie móc, znużonemu, umrzeć w ciszy!… Prochu
Bezsilny!… O, konanie wśród wrzasków motłochu!…
Kur zapiał… Jak głos rani… Gdzie Piotr?… Czasu mało…
Przebaczam winy łotrom i wszetecznej dziewce…
Patrz! Zbiry lśniące ostrza wtykają na drzewce…
Więc już?… Jam gotów… Wiedźcie mnie: Pobladłeś, Janie?
Matko… Otrzyj mi czoło… Ściszcie zgrai krzyki…
Uczniu mój… rozsypujesz w ucieczce srebrniki…
Trzeba… A moc wytrwania słabnie… Ojcze…, Panie…”.

[Leopold Staff  „Męka” z tomu „Dzień duszy”]

     Wielki Czwartek. Jest dniem ustanowienia sakramentu Eucharystii oraz sakramentu kapłaństwa. W tym dniu we wszystkich kościołach wolno odprawić tylko jedną Mszę św. w godzinach wieczornych. Nazywamy ją „Mszą Wieczerzy Pańskiej”. Jedynie w kościołach katedralnych w tym dniu odprawia się dwie Msze św. Rano biskup diecezjalny koncelebruje Mszę Świętą Krzyżma. Podczas wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej opuszczony zostanie obrzęd umywania nóg, będący nawiązaniem do biblijnego gestu Jezusa. Na zakończenie uroczystości Ciało Chrystusa zostaje przeniesione do specjalnie przygotowanej kaplicy, zwanej Ciemnicą. Tam do późnych godzin wieczornych wierni uczniowie czuwają wraz z Jezusem, wspominając Jego samotną modlitwę w Ogrójcu, zdradzieckie pojmanie i pierwsze przesłuchania.

     Wielki Piątek. Jest to dzień Męki i Śmierci Chrystusa. W tym dniu nie odprawia się Mszy św. Liturgia zaprasza nas do rozważania biblijnego opisu Męki Pańskiej, a następnie adoracji i uczczenia Krzyża świętego. W związku z trwającą pandemią adoracja krzyża będzie odbywać się przez przyklęknięcie. Tylko główny celebrans odda mu cześć przez pocałunek. Po liturgii eucharystycznej Ciało Chrystusa przenosi się uroczyście do adoracji do tak zwanego Grobu Pańskiego. Przy Bożym Grobie będzie odbywać się adoracja. W Wielki Piątek – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60-go roku życia.

     Wielka Sobota. Jest dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. W dniu tym nie odprawia się Mszy św. ani innych nabożeństw aż do Wigilii Paschalnej. Przez cały dzień, wierni nawiedzają Grób Pański i czuwają na modlitwie, pamiętając, że jest tam obecny pod osłoną chleba Uwielbiony i Zmartwychwstały Pan. W tym dniu tradycyjnie święci się pokarmy.

     Wielkanoc – Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Wielkanoc zaczyna się Wigilią Paschalną odprawianą już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, aż do Zmartwychwstania Jezusa. W czasie liturgii chrzcielnej odnowione zostaną przyrzeczenia chrzcielne. Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną. Procesja ta pierwotnie obchodziła cmentarz, który zwykle znajdował się w pobliżu kościoła, by oznajmić leżącym w grobach, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Ze względów praktycznych w wielu miejscach w Polsce (min. w naszej parafii) procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale przenoszona jest na niedzielny poranek.

     Uroczystości Triduum Paschalnego Męki i Zmartwychwstania Pańskiego w naszym kościele w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek oraz w Wielką Sobotę o godz. 18:00. W Wielki Piątek o godz. 17:30 Droga Krzyżowa, zaś w Wielkanoc uroczysta Eucharystia z procesją rezurekcyjną o godz. 6:00.
W Wielką Sobotę poświęcenie pokarmów w następującym porządku: Golczowice – godz. 10:00, Kolbark – godz. 10:30, Krzywopłoty – godz. 11:00 i Cieślin – godz. 12:00. W Cieślinie poświęcenie w kościele, natomiast w pozostałych miejscowościach w tradycyjnych miejscach (rejon kapliczek w Kolbarku i w Krzywopłotach oraz rejon krzyża w Golczowicach).

     „Tajemnica, którą adorujemy w okresie Wielkiego Tygodnia to wspaniała historia miłości, która nie zna przeszkód. Męka Pańska trwa aż do końca świata, gdyż jest to historia uczestniczenia w cierpieniach całej ludzkości i nieustanna obecność w wydarzeniach życia osobistego każdego z nas. Tak więc Triduum Paschalne jest pamiątką dramatu miłości, który daje nam pewność, że nigdy nie będziemy opuszczeni w życiowych próbach”. [Papież Franciszek, 2016 r.]. Dajmy się ogarnąć tym miłosierdziem, które wychodzi nam na spotkanie; i w tych dniach, wpatrując się w mękę i śmierć Pana, przyjmijmy w naszym sercu wspaniałość Jego miłości, jak Matka Boża w Sobotę milczenia, w oczekiwaniu na zmartwychwstanie.

Rekolekcje Wielkopostne 2022

     „Nikt dziś nie ma czasu, każdy goni szczęście, Na później zostawia to, co najważniejsze. Zatrzymaj się na chwilę I pomyśl po co żyjesz!”. Odpowiedzi na tak zadane pytanie jest wiele. Dziesiątki zadań stoi przed nami, które wpisują się w naszą odpowiedź na pytanie: „Po co żyjesz?”. Przejdzie jednak taki moment, że to pytanie nie będzie już nas dotyczyć. Jeśli jeszcze będziemy zadawać jakieś pytanie, to będzie ono prawdopodobnie brzmieć: „Po co żyłem?”. Niestety we współczesnej cywilizacji dominuje tendencja wartościowania prawdy o człowieku pod kątem jego posiadania. Żyjemy w świecie pełnym zamętu i zgiełku, w świecie konsumpcjonizmu i celebrytów. Atakujący nas ze wszystkich stron zamęt pojęciowy doprowadził do sytuacji, że zanikają takie elementarne pojęcia, jak sprawiedliwość, zadośćuczynienie, praworządność, prawda etc. Ważne dla nas jest posiadanie tytułów, pieniędzy, sławy. Człowiek współczesny goniąc za pieniędzmi i dobrami doczesnymi zatraca to co najważniejsze. Przestaje do niego docierać głos Boga i jednocześnie ucieka od Boga, boi się świąt i symboli religijnych. Zapominamy, że człowiek staje się człowiekiem, gdy jego życie wypełnia Boża miłość rozlana w ludzkich sercach.

     Przed nami szczególny i wyjątkowy czas w roku liturgicznym Kościoła – czas rekolekcji. Jest to czas próby, czas lekcji i nauk, kiedy uczymy się roztropności, mądrości ducha i stajemy się lepsi. To czas zastanowienia się nad sobą i nad swoim życiem. Zatrzymajmy się na chwilę, wyciszmy i zamyślmy. Poszukajmy ciszy, spokoju i milczenia. Starajmy się usłyszeć samego siebie. Spotkajmy się z Bogiem i z nim porozmawiajmy. Powróćmy do źródeł. Podczas rekolekcji trzeba „załatwić” wiele spraw nie tylko z Bogiem, ale i ze współmałżonkiem, z rodzicami, z dziećmi i z bliźnimi. Rekolekcje są po to, aby wyprostować to wszystko, inaczej zmarnujemy dni, które zostały nam dane na uleczenie duszy. Jeśli nie przeżyjemy tego czasu po chrześcijańsku, to i Święta Wielkanocne i całe życie zaprogramują nam specjaliści od reklamy, marketingu i poprawności politycznej. Będziemy marionetkami. Same zaś rekolekcje mają dodać nam sił, odwagi, otuchy i nadziei, aby pójść pod krzyż i zobaczyć Ukrzyżowanego. Żeby mieć odwagę podnieść oczy, zapłakać i zapytać: „Panie, czy Ty mi jeszcze raz przebaczysz? Czy przygarniesz mnie ponownie do swego serca?”. Odpowiedź usłyszysz na pewno!.
Więc – Zatrzymaj się na chwilę … I pomyśl po co żyjesz! Jedną małą chwilę zawsze znaleźć możesz, Odejść z gwaru życia, spojrzeć w Serce Boże.”. Nic nie zastąpi Twojej obecności; tej w domu Ojca – w świątyni. Wystarczy byś był, nic więcej.

Rekolekcje Wielkopostne 2022 „Młodzi, starsi … różny wiek.
Tak wielu ludzi, jeden Bóg – Człowiek.
Życie idzie przed nami,
Ale nie zawsze dobrą drogą
Zastanowić się trzeba czasami
Co zrobić z tymi ścieżkami,
które wiodą na różne manowce,
A ludzie nimi idą jak zbłąkane owce.
Tam gdzie pcha ich samowola.
A przecież dana jest wszystkim wolna wola
Wolna wola, więc mogę robić, co mi się podoba
Z nogi na nogę przestępować,
Lub bawić się do samego rana
Kiedy cierniem głowa Pana ukoronowana
Kiedy dla nas Jezus na pustyni pości
Młodsi udają się na dyskoteki starsi – w gości.
… .”.

[Maria Głaczyńska „Nie przegapić”]

     Rekolekcje Wielkopostne w naszej parafii odbędą się w dniach 27-29.03.2022 roku. Poprowadzi je ks. Łukasz Małkiewicz z Parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Dąbrowie Górniczej.
Program rekolekcji wygląda następująco:

 

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
27-29.03.2022 r.

 Niedziela 27.03.2022 r.

8:00 – Msza Święta z nauką ogólną

10:00 – Msza Święta z nauką ogólną w Krzywopłotach

12:00 – Msza Święta z nauką ogólną

16:00 – Msza Święta z nauką ogólną

Poniedziałek 28.03.2022 r.

9:00 – Msza Święta z nauką ogólną

15:00 – Msza Święta z nauką ogólną w Krzywopłotach

17:00 – Msza Święta z nauką ogólną

Wtorek 29.03.2022 r. (DZIEŃ SPOWIEDZI)

Spowiedź: pół godziny przed każdą Mszą Świętą

9:00 – Msza Święta z nauką ogólną

11:00 – Msza Święta z nauką dla osób starszych i chorych z udzielaniem sakramentu Namaszczenia Chorych

15:00 – Msza Święta z nauką ogólną w Krzywopłotach

17:00 – Msza Święta z nauką ogólną (zakończenie rekolekcji).

Środa Popielcowa 2022

     Środą Popielcową, zwana dawniej Wstępną Środą, rozpoczynamy w kościele katolickim liturgiczny okres Wielkiego Postu. Jest to czas 40-dniowej (a licząc z niedzielami 46 dniowej) pokuty, której głównym przesłaniem jest duchowe przygotowanie do największego święta w całym roku liturgicznym – Zmartwychwstania Pańskiego, czyli Świąt Wielkanocnych. Początkowo Post trwał 40 godzin, a od V wieku 40 dni – na pamiątkę 40 dni postu Jezusa na pustyni i 40 lat błąkania się ludu wybranego po ucieczce z Egiptu. Okres Wielkiego Postu jest dla nas wiernych wezwaniem do odnowienia życia i wewnętrznego nawrócenia.

     Ze Środą Popielcową związany jest od dawnych wieków obrzęd posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty. Popiół uświadamia nam, że wszystko, co materialne i doczesne przemija. Bóg jest wieczny, zaś nas ludzi, obdarował nieśmiertelną duszą i obiecał wieczną szczęśliwość w niebie. Symbolowi posypywania towarzyszą wypowiadane przez kapłana słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz !” (Rdz 3,19)” lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.” (Mk 1,15). Są one gestem uznania swojej niewystarczalności i zależności od Boga. Słowa te uświadamiają nam kruchość ludzkiego życia, nieuchronność śmierci, naszą własną słabość i ułomność. Również ten szczegół, że popiół, którego używa się w Środę Popielcową, pochodzi z gałązek palmowych, poświęconych w Niedzielę Palmową ubiegłego roku, nie jest bez znaczenia. Wówczas owe gałązki służyły jako wyobrażenie zwycięstwa i chwały, teraz zaś popiół ich dobitnie wykazuje, jak prędko mija wszelki blask ziemski, jak znikoma jest wszelka doczesność. „Nawracajcie się” – wezwanie to nie jest skierowane jedynie do wielkich grzeszników, ateistów, ale także do ludzi wierzących, do każdego z nas. Każdy z nas może coś zmienić na lepsze. Nikt z nas nie jest przecież doskonały. Każdy z nas mógłby o wiele lepiej żyć, niż żyje. Jednym z pierwszych elementów owej wewnętrznej przemiany jest zobaczenie swojego grzechu, po prostu przyznanie się do grzechu. Drugim etapem naszego nawracania się jest wyznanie grzechu. Do grzechu trzeba się nie tylko przyznać, ale go także wyznać, po prostu – trzeba grzech z siebie wyrzucić. Kolejnym etapem naszego nawracania się jest odwrócenie się od grzechu, zwane też mocnym postanowieniem poprawy. Powinniśmy wyjść z utartych, grzesznych kolein naszego życia. Natomiast druga część wezwania wierzcie w Ewangelię” przypomina nam, że mamy nie tylko akceptować Boże słowo, ale także wypełniać to słowo. Powinniśmy kroczyć w prawdzie i żyć prawdą, gdyż ma ona siłę wyzwalającą. Ewangelię winna się stać księgą naszego życia i przypomnieniem Bożego słowa kierowanego do naszych serc.

Popielec 2022 „Ja nędzny proch, czym jestem, czym?
Że choć rozkazom często Twym
Sprzeciwiam się, Ty winę mą
Pokrywasz łaskawością Swą.
Jak trzcinę słabą wolę mam,
Pokusie łatwo zgiąć się dam,
Bom za leniwy zwalczać ją,
I prosić Cię o pomoc Twą.
A przecież wąska ścieżka ta,
Którą przez życie dążyć trza,
A dojdzie nią do niebios bram,
Ten, który zwalcza siebie sam.
Więc dziś przed Tobą korzę się
Ja z prochu proch i błagam Cię:
Promieniem łaski Twej mi świeć,
W mym sercu skruchę szczerą wznieć.
Wszak mi w Chrystusie wszystkoś dał
już odtąd dla Cię pragnę żyć
I chcesz, bym Cię mym Ojcem zwał,
I z Tobą pojednanym być,
Więc okiem Ojca na mnie patrz
Bym, gdy opuszczę ziemski kraj,
I wszystko złe przebaczyć racz. 
Wziął w posiadanie szczęścia raj.”

[„Środa Popielcowa”]

     W Środą Popielcową – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14 roku życia, zaś prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60 roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).

     Wielki Post – jak zauważa jeden z najwybitniejszych współczesnych liturgistów francuskich – to jakby wielkie coroczne rekolekcje, które daje Kościół święty”. Rekolekcje zaś, to czas skupienia, usunięcia się od zgiełku świata, rozmyślanie o rzeczach wiecznych, czas umartwienia, dobrych uczynków, a nade wszystko modlitwy. Z takim usposobieniem winni przeżyć Wielki Post wyznawcy Chrystusa. Przyjmując na nasze głowy popiół wkraczamy w okres Wielkiego Postu, który dla każdego z nas winien stać się czasem pokuty, wyrażającej się w umartwieniu, jałmużnie i modlitwie.
Przygotowując się do do owocnego przeżycia Świąt Paschalnych postarajmy się wygospodarować trochę czasu na udział w Gorzkich Żalach, Drodze Krzyżowej, Rekolekcjach Wielkopostnych, czy też na systematyczną lekturę Pisma Świętego. Spróbujmy się schronić przed gwarem i hałasem codziennego życia, zostać sam na sam z Bogiem i z samym sobą. W tym klimacie bliskości i ciszy wsłuchajmy się w Jego głos – głos, który będzie przemawiał do naszego serca.

     W Popielec Msze św. w naszej parafii o godz. 9:00 i 17:00 (kościół) oraz o 15:00 (Krzywopłoty). Natomiast tradycyjne nabożeństwa wielkopostne: Droga Krzyżowa w piątki o godz. 16:30 i w niedziele o o godz. 15:00, zaś Gorzkie Żale w niedziele o godz. 15:30. Niech nasze uczestnictwo w nabożeństwach wielkopostnych będzie naszą modlitwą. Z modlitwą nieśmy ten krzyż i nieśmy go z Nim!

Ofiarowanie Pańskie

     Zgodnie z chronologią wydarzeń biblijnych, czterdziestego dnia od uroczystości Narodzenia Pańskiego obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego. Nazwa tego święta jest tłumaczeniem łacińskiego „Praesentatio Domini”, czyli dosłownie: „Przedstawienie Pana”. Z kolei w starszej formie rytu rzymskiego święto to nazywa się „Purificatio Mariae”, czyli „Oczyszczenie Maryi”. Obie nazwy, zarówno dawna jak nowa, zostały zaczerpnięte z pierwszego zdania Ewangelii czytanej tego dnia: „Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu” (Łk 2,22). Zgodnie bowiem z żydowskim prawem, będącym pamiątką ocalenia pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej, wszystko co pierworodne, należało ofiarowywać Bogu. Dotyczyło to także pierworodnego syna. Ludzi jednak nie można było ofiarować tak, jak to się robiło ze zwierzętami, stąd też dzieci wykupywano zaraz za symboliczną kwotę (5 syklów – równowartość zarobku za 20 dni). Obowiązywał również inny starotestamentowy obrzęd, nazywany oczyszczeniem. Poddawały się mu matki w czterdzieści dni po porodzie syna (80 dni po porodzie córki). Gdy upłynął ten termin matka była zobowiązana złożyć ofiarę z baranka i młodego gołębia lub z synogarlicy, jako ofiarę dla Boga. Jeśli jej na to nie pozwalało zbyt wielkie ubóstwo – zamiast baranka prawo dopuszczało ofiarowanie drugiego gołębia lub synogarlicy. Święta Rodzina przestrzegała wszystkich praw i zwyczajów żydowskiej religii. Dlatego czterdzieści dni po narodzeniu Pana Jezusa wszyscy troje — Jezus, Maryja i Józef — udali się do Jerozolimy i tam odbyli obie ceremonie.

Teodor Axentowicz - „Na Gromniczną" (Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach) „Przyozdób Syjonie twój weselny przybytek i przyjmij Króla Pomazańca.
Pozdrów Maryję.Bramę niebios,
Tron Cherubinów, (który) niesie Króla Chwały.
Świetlistym obłokiem jest Dziewica, gdy niesie
Wcielonego Syna Zrodzonego przed Jutrzenką.
Symeon bierze go w swe ręce i ludom go ogłasza
jako Pana życia i śmierci i Zbawcę świata.”

[bp Kosmas z Majumy – Antyfona „Adorna”]

         Uroczystość Ofiarowania Pańskiego w tradycji polskiej znana jest jako dzień Matki Bożej Gromnicznej. Współczesny człowiek, zafascynowany coraz to nowymi osiągnięciami techniki, na co dzień pochłonięty różnymi sprawami, interesami i biznesem, nie przywiązuje szczególnej wagi do tej wyjątkowej świecy, w którą Kościół każe nam się wpatrywać w tym dniu. W rycie rzymskim procesję ze świecami wprowadził papież Sergiusz I (687–701). Można dostrzec przynajmniej trojakie znaczenie tej procesji. Światło świec, trzymanych przez uczestników liturgii, symbolizuje Jezusa Chrystusa – Światłość narodów. Procesjonalne wkroczenie do kościoła to znak przybycia niesionego przez Maryję Pana do świątyni. Równocześnie nasze procesjonalne podążanie do kościoła na eucharystyczne spotkanie z Chrystusem przypomina przyjście starca Symeona do świątyni za natchnieniem Ducha Świętego. Ponadto, jak każda procesja, ma ona wymiar eschatologiczny i symbolizuje nasze podążanie poprzez doczesność ku definitywnemu zjednoczeniu z Bogiem w świątyni Nowego Jeruzalem.
Poświęcone w tym dniu gromnice przechowywano nad obrazami świętych, posługując się nimi w ważnych i groźnych momentach życia. Miały one chronić domowników od gromów i wszelkich niebezpieczeństw. Z zapaloną gromnicą wychodziło się naprzeciw kapłana niosącego choremu ostatnią posługę, a w chwili śmierci dawało konającemu gromnicę do ręki, by uprosić dla niego wstawiennictwo Matki Bożej oraz by na wzór „roztropnych panien” wyszedł on z płonącą lampą na spotkanie swego Oblubieńca. W czasie burzy i gromów stawiana była zapalona gromnica w oknie, przed obrazem Najświętszej Panny lub na stole, przy którym gromadzili się domownicy. Z dawien dawna uważano Matkę Bożą Gromniczną za opiekunkę zagród i ludzi, chroniącą przed napaścią wilków.

     Nasi przodkowie przywiązywali do gromnicy ogromne znaczenie. Gromnica była znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary. Czy my również umiemy dostrzec płomień gromnicy? Promień, który „budzi” moc uśpioną w gromnicy? Jasność światła wiekuistego, rozpraszającą ciemności grzesznych dusz naszych?

     Święto Matki Bożej Gromnicznej zamyka cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego. Kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek – kończy się tradycyjny (a nie liturgiczny – ten skończył się świętem Chrztu Pańskiego) okres Bożego Narodzenia. Jednocześnie w dniu tym kościół powszechny obchodzi także ustanowiony w 1997 roku przez św. Jana Pawła II Dzień Życia Konsekrowanego, poświęcony modlitwie za osoby, które poświęciły swoje życie na służbę Bogu i ludziom w niezliczonych zakonach, zgromadzeniach zakonnych, stowarzyszeniach życia apostolskiego i instytutach świeckich. Pamiętajmy o nich w podczas naszej modlitwy w tym dniu.

     W dniu 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, Msze św. z poświęceniem gromnic w naszej parafii o godz. 9:00 i o godz. 17:00 (kościół) oraz o godz. 15:00 (Krzywopłoty).

„Hej bracia! czy śpicie, czy wszyscy baczycie?’

     „Zbudź się człowieku, bo dla ciebie Bóg stał się człowiekiem” – słowa św. Augustyna dobitnie oddają sens świąt Bożego Narodzenia. Sens tych świąt winien polegać na spotkaniu i zjednoczeniu się Boga z człowiekiem, a właściwie na narodzeniu się Boga w duszy ludzkiej. Tak naprawdę w noc narodzenia Zbawiciela świata chodzi jedynie o to, by Chrystus narodził się w nas. A ma to miejsce wtedy, gdy człowiek zaczyna myśleć jak Chrystus, dobrze czynić jak Chrystus, gdy staje się źródłem błogosławieństwa dla innych, gdy człowiek cierpi i umiera jak Chrystus. Dobrze rozumiał sens Bożego Narodzenia nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz, kiedy pisał: „Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie, Lecz biada ci człowieku, jeśli nie zrodził się w tobie.”.

Boże Narodzenie 2021 „Pan Jezus za pośrednictwem aniołów zwołuje ubogich i prostych pasterzy, aby się im objawić. Woła także mądrych za pośrednictwem ich wiedzy. I wszyscy, poruszeni wewnętrznym wpływem Jego łaski, biegną do Niego, aby Go adorować. Wzywa również nas wszystkich przez Boskie natchnienie i oddaje się nam przez swoją łaskę. Ile razy zapraszał serdecznie również i nas? A jak szybko my Mu odpowiedzieliśmy? Mój Boże! Rumienię się i czuję się zawstydzony, mając dać odpowiedź na tak postawione pytanie.

[św. o. Pio „Dobrego dnia! Myśli na każdy dzień roku”]

         Wszystkim naszym parafianom, sympatykom i gościom naszej strony internetowej składamy najserdeczniejsze życzenia. W Noc Betlejemską Zbawiciel stał się jednym z nas, aby stać się towarzyszem na zdradliwych drogach historii. Podejmijmy dłoń, którą do nas wyciąga: jest to dłoń, która nie chce niczego nam odebrać, a jedynie dawać. Z pasterzami wejdźmy do betlejemskiej stajni, gdzie spoglądać na nas będzie Maryja, milczący świadek cudownych narodzin. Niech Ona pomoże nam przeżywać dobrze święta Bożego Narodzenia; niech nas nauczy jak zachować w sercu tajemnicę Boga, który dla nas stał się człowiekiem; niech nas prowadzi, abyśmy dawali światu świadectwo Jego prawdy, miłości i pokoju.
Wszystkim życzymy błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

Rekolekcje Adwentowe 2021

     Jesteś jak ta owca, która oddaliła się od swego stada. Wydaje ci się, że podążasz szeroką drogą. Myślisz, że bez swego Pasterza i reszty stada łatwiej dotrzesz na „pastwiska, bogate w urodzajną, zieloną trawę”. Rzeczywistość jednak jest inna, zaś obrana droga jest drogą donikąd. To zgubna droga prowadzącą do grzechu. Im dalej nią podążasz, tym mniej widzisz. Nie widzisz pełni grzechu, który coraz bardziej oddala cię od Pasterza i jego trzody. W pewnym momencie, gdy grzech zacznie „zapuszczać korzenie i ukazywać swoje ciernie” – jak ta owca wpadniesz w krzaki z ostro zakończonymi kolcami. Będziesz się próbował uwolnić, będziesz próbował wyjść – jednak własnymi siłami nie będziesz w stanie nic zrobić. I wtedy zawołasz „Panie mój ratuj!”. Na wołanie twoje Nasz Pan natychmiast zareaguje. Pośpieszy ci z pomocą, nie zważając na własne zranienia wejdzie w kolczaste krzaki i wyciągnie z nich owieczkę. Pan wybaczy ci popełnione grzechy i zaprowadzi z powrotem do stada. Ale musisz żałować swojego postępowania, musisz obiecać mu poprawę. Jeśli weźmiesz Boga i umieścisz go w środku swojego życia, jeśli oddasz się pod jego przewodnictwo, to otrzymasz dar poznania Bożej Miłości. Nie ma piękniejszej miłości od tej, którą serce twoje otrzyma od Naszego Pasterza.

     Każdy z nas powinien dążyć do świętości już tu i teraz – póki nie jest za późno. Jeśli zgubiłeś drogę – znajdziesz ją, bo On na ciebie czeka. Daj się tylko zaprosić, daj się wprowadzić na pastwisko. Wykorzystaj do tego rekolekcje adwentowe. Przygotuj się na Jego przyjście do betlejemskiej szopy.

Rekolekcje Adwentowe 2021

„nie będę niesprawdzoną legendą

bez dowodów

nie będę trwonił prezentów

na daremno

nie będę się spóźniał

bo święta

nie spotkam Mesjasza…

[ks. Adam R. Prokop „Nie będę czwartym królem…”]

 

Rekolekcje Adwentowe
w naszej Parafii odbędą się w dniach 17–19.12.2021 roku.
Rekolekcje poprowadzi ks. Marcin Kruszak – Notariusz Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu.

  Piątek – 17.12.2021 r.
Od godz. 9:00 odwiedziny chorych z Komunią św.
15:00 Msza św. z nauką – Krzywopłoty
17:00 Msza św. z nauką

Sobota – 18.12.2021 r. (Dzień spowiedzi)
9:00 Msza św. z nauką

11:00 Msza św. z nauką

15:00 Msza św. z nauką – Krzywopłoty

17:00 Msza św. z nauką
Spowiedź Święta – pół godziny przed każdą Mszą św.

Niedziela – 19.12.2021 r.
8:00 Msza św. z nauką
10:00 Msza św. z nauką – Krzywopłoty

12:00 Msza św. z nauką

16:00 Msza św. z nauką na zakończenie rekolekcji.

 

Poświęcenie nowej plebanii

     Trzecia niedziela adwentu nazywana jest Gaudete, niedzielą różową, niedzielą radości. Określenie to pochodzi od pierwszego zdania introitu mszy tego dnia. Brzmi ono: „Gaudete in Domino semper: iterum dico, Gaudete!” , co oznacza „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!”. Dla naszej parafii niedziela ta była podwójnie radosna. Do naszej wspólnoty parafialnej przybył bowiem ordynariusz Diecezji Sosnowieckiej ks. biskup Grzegorz Kaszak, by poświęcić nowo wybudowaną plebanię. Biskup Grzegorz Kaszak przewodniczył uroczystej Mszy św. koncelebrowanej wraz z ks. dr Pawłem Pielką, a ofiarowanej w intencji wszystkich ofiarodawców i darczyńców nowej plebanii. Wygłosił on również homilię w czasie Mszy św., a następnie po skończonym nabożeństwie i odczytaniu stosownej modlitwy udał się wraz z pozostałymi przybyłymi kapłanami do budynku plebanii celem jej poświęcenia. Oprócz ks. Pawła Pielki oraz proboszcza parafii ks. Mariusza Wróbla w uroczystości brali udział ks. kanonik Marek Szeląg, proboszcz parafii w Chechle i dziekan dekanatu jaroszowieckiego, ks. prałat Stefan Rogula, emerytowany, długoletni proboszcz Parafii pw. św. Andrzeja Ap. w Olkuszu oraz ks. Paweł Sproncel, sekretarz ordynariusza.

Poświęcenie nowej plebanii (12.12.2021 r.) „Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki
[Mat. 7,24-27]

         Inicjatywa budowy nowej plebanii zrodziła się w trakcie spotkania sołtysów wszystkich wiosek tworzących parafię i innych osób  zorganizowanego na podwórzu plebani w końcu października 2016 roku. Przy ognisku z pieczonkami omawiana była sprawa kwesty organizowanej w dniu Wszystkich Świętych, z której środki miały być przeznaczone na odnowienie nagrobka ks. Jana Opałacza, byłego proboszcza naszej parafii. Wszyscy zebrani zadecydowali wówczas, że nie ma sensu dalej remontować starej plebanii i lepiej będzie przy niewiele większym koszcie postawić nowy budynek. Pomysł ten zaczął materializować się wiosną następnego roku. W miesiącu kwietniu 2017 roku opracowana została koncepcja i ogólny projekt przyszłej plebanii. Zostały one pozytywnie zaakceptowane przez Komisję ds. Sztuki Sakralnej Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Następnie opracowany został szczegółowy projekt budowlany, który stał się podstawą do wydania pozwolenia na budowę i innych niezbędnych uzgodnień. W dniu 3 kwietnia 2018 roku od rozebrania zadaszenia nad werandą starej plebani oraz chodników w ogrodzie rozpoczęta została budowa nowej plebanii. W bieżącym roku wszystkie główne prace zostały ukończone i w miesiącu październiku rozpoczęły się prace związane z przeprowadzką ze starego budynku. Uniknięto w ten sposób konieczności ogrzewania dwóch budynków. 

     Wyzwanie przed którym stanęła nasza parafia nie należało do łatwych. Było to olbrzymie przedsięwzięcie, wymagające wiele trudu i pieniędzy. Dlatego też za wsparcie modlitewne i finansowe należą się serdeczne podziękowania dla mieszkańców naszej parafii, dla osób wywodzących się z naszej wspólnoty, ale mieszkających w innych rejonach, dla różnych darczyńców i wszystkich ludzi dobrej woli. Wszyscy ci, którzy otworzyli swoje serca i pomagali realizować to przedsięwzięcie, równocześnie realizowali przykazanie miłości, bo przecież „hojnego dawcę Bóg miłuje”. Serdeczne BÓG ZAPŁAĆ wszystkim wspomagającym modlitwą lub datkiem pieniężnym budowę nowej plebanii!  

     Zdjęcia z dzisiejszego (12.12.2021 r.) poświęcenia nowej plebanii do obejrzenia w Galerii Zdjęć – w galerii Budowa nowej plebanii”.

Formularz synodalny

     9 października 2021 roku w Rzymie otwarte zostało XVI Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów, zaś w następną niedzielę 17 października rozpoczął się etap diecezjalny synodu. Temat synodu brzmi: „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja” i w odróżnieniu od ostatnich synodów, które zajmowały się takimi tematami, jak nowa ewangelizacja, rodzina, młodzież i Amazonia, bieżący synod koncentruje się na temacie samej synodalności. W kwietniu 2021 roku papież Franciszek zainicjował drogę synodalną całego Ludu Bożego oraz zaproponował formę synodu inną niż dotychczas. Będzie on wydłużony o etap konsultacji w każdym kościele lokalnym. Chodzi o to, by każdy miał możliwość wypowiedzenia się, zwłaszcza ci, którzy czują się w Kościele niewysłuchani: wykluczeni, zmarginalizowani i obcy. Papież Franciszek, inicjując Synod, daje nam wszystkim okazję do słuchania i dialogu począwszy od poziomu lokalnego (parafii lub wspólnoty, a następnie diecezji) oraz wzywa cały Kościół do odkrycia jego synodalnej natury. Efektem wspólnego słuchania i dialogu może być, między innymi, wypracowanie dobrych i owocnych praktyk na drodze podążania razem w przyszłości. 

Formularz synodalny „Stajemy przed Tobą, Duchu Święty, zgromadzeni w Imię Twoje. Z Tobą jedynie, który nas prowadzisz; zamieszkaj w naszych sercach, naucz nas drogi, którą mamy iść i jak mamy nią podążać. Jesteśmy słabi i grzeszni; nie dozwól, abyśmy wprowadzali nieład. Nie pozwól, by niewiedza sprowadziła nas na niewłaściwą drogę, albo stronniczość wpływała na nasze działania. Niech w Tobie odnajdziemy naszą jedność, byśmy mogli razem podążać do życia wiecznego, i abyśmy nie zbaczali z drogi prawdy i tego, co jest słuszne. O to wszystko prosimy Ciebie, który działasz w każdym miejscu i czasie, w komunii Ojca i Syna, na wieki wieków. Amen.”

     Sercem synodalnego doświadczenia jest słuchanie Boga poprzez Słowo Boże oraz słuchanie siebie nawzajem. Słuchajmy siebie nawzajem, aby lepiej słyszeć głos Ducha Świętego, który przemawia dzisiaj w świecie. Z myślą o wspólnym słuchaniu i prowadzeniu dialogu przygotowane zostały pytania stymulujące, które mają zainicjować i ułatwić doświadczenie dzielenia się i słuchania. Nie chodzi o to, by odpowiadać na wszystkie pytania, ale by wybrać te, które są najważniejsze dla naszej wspólnoty parafialnej. Ogólna wskazówka: połóż większy nacisk na typ pytań przywołujący osobiste historie i prawdziwe doświadczenia.
Pytania zawarte w „Formularzu synodalnym” towarzyszą każdemu z dziesięciu różnych tematów. Odpowiadając na te pytania, jesteśmy zaproszeni do:
– przypomnienia sobie naszych doświadczeń z naszego lokalnego Kościoła przywołanych danym pytaniem,
– ponownego odczytania tych doświadczeń w sposób bardziej pogłębiony,
– zebranie owoców, by się nimi podzielić.

     Każdy z nas, bez wyjątku, zaproszony jest do szczerego i otwartego dzielenia się swoimi doświadczeniami ze swojego rzeczywistego życia oraz do wspólnej refleksji nad tym, co Duch Święty mógłby nam przez to objawić. „Formularz synodalny” znajdziesz TUTAJ lub wchodząc bezpośrednio ze Strony Głównej z linku „SYNOD – Formularz synodalny” w prawym bocznym menu. Wypełniając i następnie wysyłając formularz włączasz się bezpośrednio w synod, którego konsultacje na szczeblu diecezjalnym będą trwać do dnia 15 lutego 2022 roku.

„Czuwajcie więc, bo nie wiecie, …”

     „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.” [Mt. 24, 42]. Niebawem rozpocznie się Adwent – czas nadziei oraz radosnego oczekiwania na przyjście Jezusa. Jest to wyjątkowy czas dla wszystkich chrześcijan, czas mający podwójny charakter. Jest czasem przygotowania do uroczystości Bożego Narodzenia, przez które Kościół czci pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. O tym pierwszym przyjściu Chrystusa anonimowy Ojciec Kościoła z IX wieku pisał: „Oto Sprawiedliwy przychodzi do nas grzeszników, aby z grzeszników uczynić sprawiedliwych; Święty przychodzi do bezbożnych, aby uczynić nas świętymi; pokorny przychodzi do pysznych, aby z pysznych uczynić pokornych. Cóż więcej ? Ten, który z istoty swojej jest dobry, przychodzi do ludzi przepełnionych złem”.
Zarazem jest okresem, w którym, wspominając to pierwsze przyjście, oczekujemy drugiego, jakie będzie miało miejsce u kresu dziejów ludzkości, gdy Chrystus przyjdzie powtórnie, aby chwałą zmartwychwstania umarłych zakończyć dzieje świata. Zapowiadał przecież: „A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.” (J. 14,3). A zatem On przyjdzie, dlatego życie całego świata, życie każdego z nas jest czekaniem na Jego przyjście, jest adwentem przed tym powtórnym i ostatecznym przyjściem Chrystusa.

Adwent 2021 „Dlaczego teraz tak trudno pamiętać, że przyjdziesz, pamiętać, że czas się przygotować, pamiętać, że czekasz na nas?
Dlaczego teraz tak łatwo odpuścić sobie adwent, odpuścić sobie miłość, odpuścić sobie niebo?
Dlaczego teraz tak lekko wynieść  krzyż do piwnicy, wynieść  sumienie za płot, wynieść  wiarę na strych?
Dlaczego teraz tak ciężko zaprosić Cię do domu, zaprosić Cię do rodziny, zaprosić Cię do siebie?
Dlaczego teraz tak modnie mijać Cię w pracy, mijać Cię w życiu, mijać Cię w biegu?
Dlaczego teraz tak dziwnie, dlaczego teraz tak normalnie, dlaczego teraz tak nijak płynie czas?

[Anna Czartoszewska „Adwentowa mgła opada bez nas”]

    

     Słowo adwent pochodzi z języka łacińskiego adventus” i oznacza przyjście, przybycie. Na adwent składają się cztery niedziele adwentowe, w pierwszą z nich rozpoczyna się w kościołach chrześcijańskich nowy rok liturgiczny. Adwent z punktu widzenia liturgii Kościoła katolickiego możemy podzielić na dwa okresy. W pierwszym okresie trwającym od od początku adwentu do 16 grudnia akcent położony jest na Paruzję, czyli ostateczne przyjście Chrystusa na końcu świata, natomiast ostatni tydzień adwentu (od 17 do 24 grudnia) to czas bezpośredniego przygotowania do narodzenia Chrystusa, przez które Bóg wypełnia wszystkie obietnice złożone w historii.

     Adwent to oczekiwanie w ciemnościach symbolizujących człowieka pogrążonego w grzechu, szukającego ratunku i światła. Tym światłem jest dla nas Matka Jezusowa, jasna Jutrzenka, Zorza rano powstająca, która błądzących prowadzi ku niebu, ku zbawieniu. Ją szczególnie uwielbiamy w Adwencie, zwłaszcza przez Nabożeństwa Roratnie. Roraty to Msza św. odprawiana codziennie ku czci Najświętszej Maryi Panny. Nazwa ta pochodzi od słów pieśni na wejście „Rorate caeli desuper” („Spuśćcie rosę niebiosa”). Zbawiciel jest tu porównany do rosy. Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski.  Msza św. Roratnia odprawiana była zazwyczaj przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus – Światłość prawdziwa. Najstarsze ślady odprawianej w Polsce Mszy św. Roratniej sięgają XII w. W wieku XVI były już znane w całej Polsce. Roraty to oczekiwanie na przyjście Pana z Matką Najświętszą, która pozostaje najlepszym wzorem postawy adwentowej. Wspomnienie rzeczy ostatecznych oraz czuwanie podkreśla dodatkowo pora nocna, zaś zapalone świece i lampiony mogą oznaczać lampy mądrych panien oczekujących na oblubieńca (Mt. 25, 1-13). Dlatego obecnie Roraty często odprawia się także o zmroku.

     Przeżywanie Adwentu powinno nas mobilizować do uporządkowania swego wnętrza tak, aby powitać Pana czystym sercem. Każdy Adwent to czas nawrócenia, by jeszcze raz, ale już głębiej i pełniej, przebyć drogę Jezusa, która jest drogą Kościoła w rozpoczynającym się roku liturgicznym.
W naszym kościele parafialnym przez cały Adwent w postawę wyczekiwania na przyjście Emmanuela w tajemnicy Jego narodzenia wprowadzać będą nas Roraty, które odprawiane będą od poniedziałku do soboty o godz.17:00.
Nie zmarnuj szansy, aby jeszcze mocniej umocnić się w wierze i godnie przygotować się na przyjście Pana. Postaraj się przeżyć Adwent najlepiej jak tylko potrafisz!

„Zdało się oczom głupich, że pomarli, …”

     „Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni radują się w obecności Pana” [Mdr. 3: 2-3]. Już niebawem, 1 listopada obchodzić będziemy uroczystość Wszystkich Świętych. Dzień ten kojarzy się nam głównie z cmentarzem, z grobami bliskich osób na których zapalamy znicze, czy też stawiamy wiązanki kwiatów. Dla części osób dzień ten kojarzy się z modlitwą i pamięcią o tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności. Dla większości ludzi święto Wszystkich Świętych kojarzy się ze smutkiem. Wspominamy naszych bliskich, żałując, że już ich nie ma z nami, że leżą zakopani gdzieś głęboko pod ziemią. Ale tak nie powinno być. Już sama nazwa „święto” wskazuje nam, że mamy do czynienia z czymś radosnym. Powinniśmy świętować – cieszyć się, radować. Kościół w tym dniu oddaje cześć tym wszystkim, którzy już weszli do chwały niebieskiej, a wiernym pielgrzymującym jeszcze na ziemi wskazuje drogę, która ma zaprowadzić ich do świętości. Dzień ten jest świętem wszystkich zbawionych – nie tylko tych wyniesionych na ołtarze, ale też „zwykłych ludzi”, wśród których mamy nadzieję, że są też nasi bliscy. W dniu tym powinniśmy się cieszyć się z ich szczęścia, a dzięki wspólnocie ze Świętymi, którzy otaczają nas swoją opieką, możemy żyć w nadziei Bożej – że my też możemy kiedyś cieszyć się chwałą w domu Ojca Niebieskiego.

„Zdało się oczom głupich, że pomarli, ..." „Jest tylko jeden taki dzień w roku
gdzie przy mogiłach stoimy do zmroku,
w złocie chryzantem, przy blasku zniczy
biegnących godzin nikt z nas nie liczy.

Przeszłości cienie wśród mogił się snują
w powrotną drogę w zaświaty szykują,
tysiące światełek im drogę oświeca,
w gorących modlitwach Bogu poleca
Bo oprócz modlitwy im więcej nie trzeba
by mogły stanąć u progu Nieba.

[„By pamiętać”]

    

     Przypadające 2 listopada Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (w tradycji polskiej dzień ten jest nazywany Dniem Zadusznym) zdecydowanie różni się od Uroczystości Wszystkich Świętych. To również nie powinien być smutny dzień. W dniu tym Kościół wspomina zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o tych, których nie mogą wejść do nieba, gdyż mają pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Dzień ten powinien on być czasem refleksji i zastanowienia się nad naszym losem, nad życiem i jego sensem. Wreszcie to dzień pamiętania o tych, którzy jeszcze szczęścia wiecznego nie osiągnęli, a więc jest to także dzień nadziei. Ks. Władysław Sarna wspominał, że ,,w tym dniu ustawiają katafalk w kościele i kładą na nim trumnę, a na trumnie kielich, mszał, biret, stułę, więc sądzą, że w nocy przychodzi do kościoła ksiądz proboszcz, przyprowadza ze sobą parafian i odprawia dla nich żałobną Mszę Świętą”.  W tym czasie szczególnie przeżywamy to, co nazywa się tajemnicą świętych obcowania. My tu na ziemi doznajemy pomocy od tych, co są już w niebie, a wzajemnie możemy pomagać – szczególnie przez modlitwę – tym, którzy są w czyśćcu i jeszcze na zbawienie czekają. Aby przyjść z pomocą zmarłym pokutującym w czyśćcu, żyjący mogą w dniach oktawy Wszystkich Świętych (1-8 listopada) uzyskać i ofiarować odpusty zupełne pod zwykłymi warunkami oraz odwiedzając cmentarze. Temu celowi służą też ofiary składane w kościołach i na cmentarzach. Są to tzw. wypominki za naszych najbliższych zmarłych. Z ambon lub przy ołtarzu odczytuje się imiona zmarłych wypisanych na kartkach i odmawia zwyczajowe modlitwy za wszystkich zmarłych z prośbą o ich zbawienie. Nabożeństwa i modlitwy za dusze czyśćcowe zanosimy nie tylko w tym dniu. Pomocą dla dusz cierpiących w czyśćcu są też uroczyście urządzane pogrzeby, często zamawiane Msze św. w intencji zmarłych, Msze św. gregoriańskie czy też zwykła modlitwa ofiarowana w tej intencji.

     Razem jednak Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny przypominają prawdę o wspólnocie Kościoła, obejmującej świętych w niebie, pokutujących w czyśćcu i żyjących jeszcze na ziemi. Wśród tych trzech stanów Kościoła dokonuje się, poprzez modlitwę, pamięć czy ofiarę, ciągła wymiana dóbr duchowych. W tej łączności (komunii) wyraża się świętych obcowanie.

     Porządek nabożeństw w tych dniach w naszej wspólnocie parafialnej:
Poniedziałek, 1 listopada 2021 roku:
• godz. 8:00 – Msza św. w kościele,
• godz. 11:15 – z kościoła wyruszy procesja na cmentarz grzebalny. Po przyjściu na cmentarz procesja po cmentarzu grzebalnym z modlitwą za zmarłych. Zakończenie procesji przy ołtarzu. Około godz. 12:00 Msza św. w intencji wszystkich zmarłych spoczywających na naszym cmentarzu,
• nie ma w tym dniu Mszy św. w Krzywopłotach o godz. 10:00 oraz Mszy św. popołudniowej o godz. 16:00. 
Wtorek 2 listopada 2021 roku:
• godz. 9:00 Msza św., a po niej procesja wokół kościoła z modlitwami za zmarłych,
• godz. 16:30 różaniec za zmarłych i następnie o godz. 17:00 Msza św.

„Modlitwą różańcową powiążcie wszystkie wasze serca, …”

     „Modlitwą różańcową powiążcie wszystkie wasze serca, by stały się murem obronnym Kościoła Chrystusowego, pod opieką Zwycięskiej Pani Jasnogórskiej”. Powyższe słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego nabierają w miesiącu październiku szczególnego znaczenia. Październik to drugi po maju miesiąc poświęcony Matce Bożej, zaś tradycyjnie w szczególny sposób poświęconym modlitwie różańcowej. Pochodzenie nazwy „Różaniec” nie jest łatwe do wyjaśnienia. Najbardziej prawdopodobną hipotezą jest pochodzenie tej nazwy od róży. Róża od bardzo dawna była symbolem Matki Bożej. Na powstanie modlitwy różańcowej miał wpływ zwyczaj odmawiania we wczesnym średniowieczu przez mnichów Psałterza. Jednak nieliczni z nich posiadali rękopisy z Psalmami i byli wstanie zrozumieć ich łacińską wersję. Pozostali co najmniej od X wieku mieli zwyczaj odmawiać w miejsce Psalmów odpowiednią liczbę „Ojcze nasz” lub późnej od XII wieku także „Zdrowaś Maryjo”. Powszechnie za ojca różańca uważa się św. Dominika. Legenda głosi że Matka Boża objawiła się Dominikowi i poleciła mu, aby odmawiał Psałterz Najświętszej Maryi Panny, czyli modlitwy złożonej ze 150 Zdrowaś Maryjo i 15 Ojcze Nasz. Dominik posłuchał Maryi, głosił słowo i przeplatał je rozważaniem połączonym z odmawianiem Różańca. Odmawianie Psałterza Najświętszej Maryi Panny porównywano do ofiarowania Matce Bożej 150 róż, dlatego tę modlitwę nazwano „wieńcem z róż”, czyli Różańcem. Alan de Rupe, zwany też Alanem (lub Alanusem) de la Roche albo – jak był zwany w swoich stronach rodzinnych – van der Clip, ustalił liczbę 150 modlitw Zdrowaś Maryjo na wzór Księgi Psalmów, które podzielił na dziesiątki, każda przeplatana modlitwą Ojcze Nasz. Z czasem zaczęto łączyć odmawianie modlitwy z rozważaniem tajemnic z życia Chrystusa i Maryi. Szczególnego znaczenia maryjnego nabrał on w XVI wieku po słynnej bitwie i zwycięstwie wojsk chrześcijańskich nad flotą turecką pod Lepanto w dniu 7 października 1571 roku. Wtedy to papież Pius V, przypisując nieoczekiwane zwycięstwo floty chrześcijańskiej interwencji Matki Bożej wzywanej na różańcu, ogłosił święto Matki Bożej Różańcowej. Oficjalnie dopiero papież Leon XIII w 1885 roku, z racji Różańca, ogłosił październik miesiącem maryjnym.

„Modlitwą różańcową powiążcie wszystkie wasze serca, ..." „Jeśli to nie ma znaczenia, czy ludzie odmawiają codziennie Różaniec, czy nie, to dlaczego Matka Boża nieustannie, we wszystkich częściach świata dopomina się o tę modlitwę ? Powtarza jak w Medjugorie: „Bez was nie mogę pomóc światu”. Poucza w Fatimie: „Trzeba w dalszym ciągu codziennie odmawiać Różaniec”. W Gietrzwałdzie mówi: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec”. Tajemnica tajemnic, to być może jedyny ratunek z tamtego świata dla naszego świata. Odmówić, czy odmawiać?
[Rafał Porzeziński]

    

     Ilekroć Maryja chciała przekazać światu swoje orędzie, objawiała się wybranym ludziom, wzywała ludzi do modlitwy różańcowej, pouczała ich, jak mają się modlić, albo sama dawała świadectwo własnej więzi z różańcem, trzymając go w rękach podczas wizji. Wynika z tego, że modlitwa różańcowa jest dla Maryi szczególnie miła, a dla człowieka bardzo skuteczna. Wyrosła ona z Ewangelii i jest jej streszczeniem. Niektórzy nie rozumieją znaczenia Różańca. Razi ich jego monotonia. Inni szukają mądrych rozważań i robią z niego wykład dogmatyczny. Ale Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora, jest najmądrzejszą modlitwą, która pozwala z zaufaniem trzymać się Matki Bożej, Tej, która nas coraz bardziej prowadzi do Jezusa.

    Różaniec jest prosty, banalny, nudny, „dla starych babć” – tak sądzą co niektórzy. Jeżeli tak myślisz, w szczególny sposób powinieneś zacząć odmawiać Różaniec lub do niego powrócić, bo najprawdopodobniej opanowuje cię pycha, skoro wynosisz się ponad osoby czerpiące z tej formy duchowości. Uważasz, że jesteś „na wyższym stopniu wtajemniczenia”, gardzisz modlitwą ustną… Różaniec bowiem, czy inne formy pobożności maryjnej, pokazują nam, do jakiego stopnia utożsamiamy się z Bożą logiką. Te proste formy pobożności konieczne są w naszym życiu, zwłaszcza wtedy, kiedy pycha daje mocniej znać o sobie. Jeśli Bóg obdarował nas wieloma talentami: pojętnym rozumem, mocą, wiedzą, mądrością, honorem… to wówczas – być może bardziej niż inni – potrzebujemy praktykowania modlitwy różańcowej z dziecięcą prostotą, ponieważ „Jeżeli się nie nawrócicie i nie staniecie się jak dziatki, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.” (Mt 18, 3).

     Czasem na drzwiach czytamy: „Nie wchodzić bez pukania”. Różaniec zaś jest stałą potrzebą pukania do drzwi Matki Bożej, aby się dostać pod Jej opiekę. Może październik to idealny czas dla każdego z nas, by wyciągnąć z szuflady różaniec? Odmówienie jednej części Różańca trwa 25 minut… To jedyne 25 minut z 1440, jakie otrzymujemy od Boga każdego dnia. Poświęć ten czas Maryi. Spróbuj i Ty porozmawiać z Maryją trzymając w ręku różaniec.

     Nabożeństwo różańcowe w naszej parafii przez cały miesiąc październik – w dni powszednie ok. godz. 17:30 (bezpośrednio po Mszy św. odprawianej o godzinie 17:00), zaś w niedziele – po południowej Mszy św. odprawianej o godzinie 16:00.

Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Elżbiety Róży Marii Czackiej

     W najbliższą niedzielę 12 września o godz. 12:00 w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie-Wilanowie odbędzie się uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego i matki Elżbiety Róży Marii Czackiej. Podczas uroczystości Ojca Świętego będzie reprezentował kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych. W koncelebrze Mszy św. pod przewodnictwem Legata Papieskiego udział wezmą zaproszeni przewodniczący episkopatów Europy, członkowie Konferencji Episkopatu Polski oraz przedstawiciele duchownych z poszczególnych diecezji w Polsce. W uroczystości będą także uczestniczyły reprezentacje zakonów oraz reprezentanci wiernych świeckich z poszczególnych diecezji. Relację z uroczystości przeprowadzi telewizja publiczna w programach TVP 1 i TVP Polonia oraz Telewizja Trwam. Z woli papieża Franciszka uroczystość będzie mieć charakter skromny i godny. Godny, gdyż dotyczy Prymasa Tysiąclecia, jednej z najważniejszych postaci w historii Kościoła w Polsce i Kościoła Powszechnego XX wieku, skromny – gdyż oprawa uroczystości musi – także w wymiarze symbolu – odpowiadać czasom pandemii i jej konsekwencjom w wymiarze duchowym, społecznym, ekonomicznym i sanitarnym. Wspólna beatyfikacja uzasadniona jest przede wszystkim faktem, iż przez lata obu przyszłych błogosławionych łączyła duchowa więź, odkąd ich drogi splotły się w latach 20-tych XX wieku, a żywotna współpraca i wzajemna inspiracja trwały aż do śmierci matki Czackiej.

Kardynał Stefan Wyszyński „Umiłowana Młodzieży! Jesteście pokoleniem milenijnym, przełomowym, które żyje na grani dwóch Tysiącleci. Wiecie, jak trudno utrzymać się na grani. Wieją tam potężne wichry i szleją burze … Trzeba mocna trzymać się „pazurami” rodzimej skały, aby nie spaść na dno przepaści. Trzeba nie lada wysiłku i bohaterskiego męstwa, aby się ostać. Tylko orły szybują nad graniami i nie lękają się przepaści, wichrów i burz. Musicie mieć w sobie coś z orłów! – serce orle i wzrok orli ku przyszłości. Musicie ducha hartować i wznosić, aby móc jak orły przelatywać nad graniami w przyszłość naszej Ojczyzny. Będziecie wtedy mogli jak orły przebić się przez wszystkie dziejowe przełomy, wichry i burze, nie dając się spętać żadną niewolą. Pamiętajcie – orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko. .. .Pamiętajcie, że i Wy jesteście z pokolenia orłów. Niech to będzie dla Was znakiem, programem i ukazaniem drogi. „Wylęgajcie się” wszyscy na ziemi polskiej, która jest „gniazdem orłów” dla wszystkich pokoleń. W ramionach Jasnogórskiej Pani, Waszej Najlepszej Matki i Królowej Polski, szybujcie wysoko ku przyszłości Ojczyzny i Kościoła.
[Kardynał Stefan Wyszyński, Wzgórze Lecha w Gnieźnie, 1966 r.]

    

     Postać Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego jest wszystkim doskonale znana. Kardynał Stefan Wyszyński (ur. 03.08.1901 r. w Zuzeli – zm. 28.05.1981 r. w Warszawie) kierował Kościołem rzymskokatolickim w najtrudniejszym okresie stalinizmu, w czasie brutalnych represji, prześladowań, strajków i zrywów Polaków. Był moralnym oparciem dla milionów rodaków, broniąc wiary, tradycji, tożsamości i praw człowieka. Był autorytetem, ale przede wszystkim mądrym i dobrym człowiekiem. Jego wielki autorytet wyrastał nie z abstrakcji, ale z codzienności i rzeczywistości. Był człowiekiem odważnym, nieugiętym, prawdziwym i to człowiekiem, który kierował się ponad wszystko miłością. Często podkreślał potęgę miłości Boga do człowieka. Miłość ta jest bezwarunkowa, nieodwołalna, bez względu na to, jak bardzo człowiek może pobłądzić: „Gdy znajdę w sobie choć jeden akt miłości, już nie jestem nędzą. Choćby całe życie moje było jednym grzechem, ten jeden akt miłości oddaje mnie Bogu. Nie, nie jestem nędzą… jestem wielkością, bo miłuję. A miłość nie umiera. W rupieciarni mego życia znalazłem coś Bożego… To Bóg zagubił tę «przecenną perłę». Jestem tylko błotem! Ale w tym błocie Bóg zgubił perłę miłości”. W centrum nauczania i posługi Prymasa Tysiąclecia był człowiek, bo tylko człowiek jest nieśmiertelny, przerasta wszystko: rodzinę, każdą wspólnotę społeczną, naród. Tylko człowiek, skoro raz zaistniał, będzie żył zawsze. Nie był teoretykiem, uczył nie tylko słowem, ale przykładem życia. Rolę, jaką odegrał w naszych dziejach Kardynał Wyszyński najlepiej wyraził św. Jan Paweł II przy obejmowaniu pontyfikatu w dniu 23.10.1978 roku w słowach skierowanych do Prymasa Tysiąclecia: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności, rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, twojej heroicznej nadziei, twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry – i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem”.

s. Elżbieta Róża Maria Czacka „Matko Czacka, która kijkiem szukasz sobie drogi
I masz w oczach niewidzących niebios spokój błogi .
I wśród głodu, nędzy, zbrodni wciąż uśmiech panieński, Której modłów chętnie słucha Jezus Nazareński,
Między Polską a Chrystusem Ty arko przymierza
Włącz nas wszystkich, i mnie także, do twego pacierza.”.

[Jan Lechoń, 1942 r.]

    

     „Ona jedna widząca, a my wszyscy niewidomi” – tak o matce Elżbiecie Róży Marii Czackiej, która we wczesnej młodości straciła wzrok, mówił zmarły w opinii świętości ks. Aleksander Fedorowicz. Róża Maria Czacka (imię zakonne Elżbieta) urodziła się 22.10.1876 r. w Białej Cerkwi, w arystokratycznej rodzinie Feliksa Czackiego, herbu Świnka, i Zofii z Ledóchowskich. Z rodzinnego domu wyniosła znakomite wykształcenie i biegłą znajomość czterech języków obcych. Nad jej wychowaniem religijnym czuwała babka Pelagia z Sapiechów. Młoda Róża w stopniu niemal doskonałym opanowała grę na fortepianie, zaś dzięki ojcu nabyła znajomość spraw gospodarczych, co tak bardzo przydało się jej później. W wieku 22 lat spadła z konia podczas brania przeszkody i w związku z obciążeniem dziedzicznym zaczęła tracić wzrok. Pozbawiona złudzeń przez lekarzy na odzyskanie wzroku zajęła się losem niewidomych z Królestwa Polskiego. W dniu 19.11.1908 roku w pałacu Czackich w Warszawie założyła Towarzystwu Opieki nad Ociemniałymi w Królestwie Polskim, które miało przygotowywać ich do różnego rodzaju zawodów, aby mogli być użyteczni społecznie. Odziedziczywszy w 1909 roku po śmierci ojca majątek, przeznaczyła go na potrzeby niewidomych. W 1921 roku, na terenie dawnego folwarku w Laskach podarowanego jej przez rodzinę Daszewskich, ruszyła budowa Zakładu dla Ociemniałych. To tam znalazła miejsce szkoła dla niewidomych i warsztaty, prowadzone przez wspaniałych nauczycieli, oddanych idei matki Czackiej. W Laskach powstał też dom macierzysty Zgromadzenia Franciszkanek Służebnic Krzyża, powołanego do pomocy niewidomym, istniejącego formalnie od 01.12.1918 roku. W czasie Powstania Warszawskiego w ośrodku w Laskach zorganizowano szpitale polowe, przechowywano broń, przekazywano informacje. Pod koniec lat 40-tych matka Czacka doznała jednak wylewu, po którym – częściowo sparaliżowana oddała kierownictwo zgromadzenia i Dzieła. Zmarła 15.05.1961 roku w Laskach. Ta bogato urodzona kobieta zrezygnowała ze wszystkiego dla innych, zaś własne cierpienie przekuła w służbę. Paradoksalnie zadawała kłam ewangelicznej maksymie, że niewidomy nie powinien prowadzić niewidomego. Bo oczami duszy matka Czacka widziała znakomicie, zaś sama dawała się prowadzić Chrystusowi. W pełni nie rozumiał tego nawet ks. Korniłowicz, który mówił: „Dopiero na sądzie Bożym zobaczymy jasno, jakimi to drogami Bóg Matkę prowadził, że z hrabianki Róży Czackiej, która mogła sobie żyć wygodnie i niezależnie, stała się Służebnicą Krzyża, służebnicą niewidomych”.