„Gdy różaniec w ręku trzymam …”

     „Gdy różaniec w ręku trzymam Kiedy Zdrowaś wyszeptuję To obecność Twą matczyną O Maryjo stale czuję …”. Przed nami październik – miesiąc tradycyjnie poświęcony modlitwie różańcowej. Różaniec, pierwotnie znany pod nazwą Psałterza Najświętszej Maryi Panny, sięga swoimi korzeniami do XII wieku. Pierwsi pustelnicy wyznaczali sobie do codziennego odmawiania pewne ilości modlitw. Ułatwiali to sobie, posługując się sznurkami z węzełkami lub sznurkami z pętelkami lub kawałkami drewna. Taki różaniec podobno posiadał św. Pachomiusz i św. Benedykt z Nursji. Zaś sama nazwa różaniec wywodzi się od św. Dominika, uważanego powszechnie za ojca różańca. Legenda głosi że Matka Boża objawiła się Dominikowi i poleciła mu, aby odmawiał Psałterz Najświętszej Maryi Panny, czyli modlitwy złożonej ze 150 Zdrowaś Maryjo i 15 Ojcze Nasz. Dominik posłuchał Maryi, głosił słowo i przeplatał je rozważaniem połączonym z odmawianiem różańca. Odmawianie Psałterza Najświętszej Maryi Panny porównywano do ofiarowania Matce Bożej 150 róż, dlatego tę modlitwę nazwano „wieńcem z róż”, czyli różańcem. Dominik Alamus a la Roche ustalił liczbę 150 modlitw Zdrowaś Maryjo na wzór Księgi Psalmów, które podzielił na dziesiątki, każda przeplatana modlitwą Ojcze Nasz. Z czasem zaczęto łączyć odmawianie modlitwy z rozważaniem tajemnic z życia Chrystusa i Maryi. W wieku XVI ostatecznie ustalono 15 tajemnic, podzielonych na 3 części (Radosne, Bolesne i Chwalebne). Tak było do roku 2002, kiedy to Jan Paweł II dodał część IV różańca świętego – Tajemnice Światła.

„Gdy różaniec w ręku trzymam ..." Czepił się chłop różańca, jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija ? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia. – Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem, to uratować i ocalić siebie” .
[o. Jan Góra OP]

     Modlitwa różańcowa jest dla Maryi szczególnie miła, a dla człowieka bardzo skuteczna. Wyrosła ona z Ewangelii i jest jej streszczeniem.  Ilekroć Maryja chciała przekazać światu swoje orędzie, objawiała się wybranym ludziom (najczęściej dzieciom) z różańcem w ręku i usilnie zachęcała do jego odmawiania. Tak było w Lourdes w roku 1858, tak było w Fatimie w roku 1917, tak było Meksyku czy Gietrzwałdzie i wielu innych miejscach. 

     Różaniec wydaje się być z pozoru zwykłą, długą i nużącą modlitwą. Ale tak nie jest ! Różaniec to nie jest zwykła modlitwa – to sposób na życie.  Odmawiając różaniec oddajemy wszystkie nasze radości i smutki – całe nasze życie – Maryi. Gdy zwracamy się do Niej z ufnością, możemy być pewni, że Ona wstawi się za nami u Swojego Syna – Jezusa Chrystusa. Różaniec jest zatem modlitwą zawierzenia, która kieruje nas przez Maryję do Jezusa. W życiu ludzi zmagających się z grzechem, trudnościami i nałogami Różaniec jest jakby liną ratunkową. Jest to modlitwa, która przemienia świat, zwłaszcza gdy jest odmawiana wspólnie. Nasze rodziny, Ojczyzna i świat walczą teraz z przytłaczającymi siłami zła. Dziś potrzebujemy pomocy Maryi bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
„Różaniec to miecz. Miecz przeciw złu, które chce nad nami zapanować. Trwanie z Maryją przy Jezusie uzbraja mnie do walki z moją słabością, pozwala z nadzieją ruszyć w bój o zachowywanie Ewangelii. Bywa, że czuję się wobec własnej słabości jak Dawid wobec Goliata. Wtedy różańcowe czuwania, mogą się stać moimi płaskimi kamykami, którymi, podobnie jak Dawid, zwyciężę przeciwnika” (św.o.Pio).

     Może październik to idealny czas dla każdego z nas, by wyciągnąć z szuflady różaniec ? Odmówienie jednej części różańca trwa 25 minut… To jedyne 25 minut z 1440, jakie otrzymujemy od Boga każdego dnia. Poświęć ten czas Maryi. Spróbuj i Ty porozmawiać z Maryją trzymając w ręku różaniec.

     Nabożeństwo różańcowe w naszej parafii przez cały miesiąc październik – w dni powszednie ok. godz. 17:30 (bezpośrednio po Mszy św. odprawianej o godzinie 17:00), zaś w niedziele – po południowej Mszy św. odprawianej o godzinie 16:00.

VI Piknik Historyczny „JURA 1914” w Krzywopłotach

     W sobotę 14 września 2019 roku zorganizowany został w Krzywopłotach VI Piknik Historyczny „JURA 1914”. Organizatorami pikniku, będącego częścią obchodów 105 rocznicy Bitwy pod Krzywopłotami byli: Wójt Gminy Klucze, Ochotnicza Straż Pożarna Krzywopłoty, Sołtys i Rada Sołecka w Krzywopłotach. Patronat honorowy na uroczystością objęli: Andrzej Adamczyk – Minister Infrastruktury, Jacek Osuch – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, dr Jarosław Szarek – Prezes Instytutu Pamięci Narodowej oraz Witold Kozłowski – Marszałek Województwa Małopolskiego. 

     Bitwy pod Krzywołotami rozegrała się na bagnach i łąkach pomiędzy wsiami Załęże, Bydlin i Krzywopłoty na początku I wojny światowej, w dniach 17-19 listopada 1914 roku pomiędzy oddziałami Austro-Węgier i Carskiej Rosji. Była to pierwsza z większych bitew stoczonych przez legionistów Józefa Piłsudskiego. Uczestniczyli w niej legioniści z 4 i 6 batalionu 1 Pułku Piechoty Legionów oraz artylerzyści pod dowództwem kpt. Brzozy. Toczona ze zmiennym szczęściem bitwa powstrzymała rosyjskie natarcie, jednak obie strony poniosły w niej dotkliwe straty. Ze 1400 legionistów, w bitwie zginęło 46 żołnierzy, zaś 131 zostało rannych i dostało się do niewoli. Nie bez przyczyny Marszałek Piłsudski nazwał miejsce bitwy “Krzywopłockimi legionowymi Termopilami”.

VI Piknik Historyczny JURA 1914 w Krzywopłotach (2019 r.)  Myślę o silnych naciskach Parlamentu Europejskiego, aby związki homoseksualne zostały uznane za inną postać rodziny, którym przysługiwałoby również prawo adopcji. Można, a nawet trzeba się zapytać, czy tu nie działa jakaś inna jeszcze „ideologia zła” w pewnym sensie głębsza i ukryta, usiłująca wykorzystać nawet prawa człowieka przeciwko człowiekowi oraz przeciwko rodzinie” .
[Jan Paweł II „Pamięć i tożsamość”]

     Tegoroczny piknik, który miał miejsce w rejonie Wiejskiego Dom Ludowego przy ul. Partyzantów rozpoczął się od przemarszu uczestników wydarzenia wraz z pocztami sztandarowymi na miejsce uroczystości. Tutaj wszystkich przybyłych powitał Wójt Gminy Klucze Norbert Bień. Następnie z krótkimi okolicznościowymi przemówieniami wystąpili zaproszeni goście. A byli to min.: w imieniu Premiera RP Mateusza Morawieckiego – Małgorzata Wassermann, posłowie Andrzej Adamczyk i Agnieszka Ścigaj, Wojewoda Małopolski Piotr Ćwik, Starosta Olkuski Bogumił Sobczyk, przedstawiciel IPN Oddział w Krakowie oraz przedstawiciele władz gminnych. Po skończonych przemówieniach przybyli goście złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz krzyżem. Kolejnym punktem programu była uroczysta Msza św. w intencji Ojczyzny i poległych w bitwie żołnierzy. Msza święta koncelebrowana była przez księży: ks. Marka Łabudę proboszcza parafii w Kluczach, ks. Macieja Woszczyka proboszcza parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Opatowie oraz ks. kanonika Romana Wojtana emerytowanego seniora parafii w Bydlinie. W wygłoszonej homilii kapłan przedstawił zmagania Narodu Polskiego od najdawniejszych czasów, poprzez potop szwedzki, okres I i II wojny światowej, okres powojenny, aż po dzień dzisiejszy. Zmagania prowadzone w obronie naszej wolności i niepodległości, a także zmagania prowadzone z obcymi ideologiami – marksizmem i komunizmem, aż po dzisiejszą tęczową zarazę. Po zakończonym nabożeństwie w części artystycznej z repertuarem pieśni patriotycznych wystąpił zespół Ziemia Kluczewska. Piknik zakończyła rekonstrukcja epizodu Bitwy pod Krzywopłotami.

     Pozostając w podniosłym i patriotycznym nastroju, w które wprowadziła nas homilia podczas Mszy św., pozwólmy na koniec jeszcze raz przemówić słowom naszego wielkiego rodaka, św. Jana Pawła II: ,,Gdy młodzi, szukają autorytetów, niech spojrzą w naszą przeszłość. W naszą chodź trudną historię, ale jakże przebogatą w wielkie wydarzenia. Pozwalające Nam spojrzeć i odnaleźć wzorce, z których w przyszłości Wy i pokolenia młodych, którzy przyjdą po Was, będą mogły czerpać wzór do naśladowania, i większej miłości do miłowania Naszej ojczyzny. Tylko pamięć pozwoli nam, aby te wzory niezłomnych odważnych Polaków, na długo pozostały naszą cechą narodową. Gdyż jako Słowianie, mamy potencjał nie tylko w czczeniu tego co święte, lecz także, byśmy pamiętali skąd wywodzą się nasze korzenie. To święta rzecz, i o niej Wy młodzi pamiętajcie.”

     Zdjęcia z VI Pikniku Historycznego “JURA 1914” w Krzywopłotach do oglądnięcia w Galerii Zdjęć.

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

     Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny obchodzona 15 sierpnia – w polskiej tradycji znana jako Święto Matki Bożej Zielnej – to jedno z najstarszych świąt maryjnych w Kościele katolickim. Prawda wiary o wniebowzięciu Maryi obecna jest w wierze Kościoła od V wieku. W VI wieku cesarz bizantyjski Maurycy polecił obchodzenie tego święta w całym Kościele wschodnim, zaś w VII wieku pod wpływem klasztorów wschodnich święto przeniesiono do Kościoła rzymskokatolickiego, ustalając jego nazwę, podobnie jak w prawosławiu, jako Zaśnięcie Maryi Panny. Święto Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny zajęło miejsce Zaśnięcia stosunkowo niedawno, dopiero po ogłoszeniu w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg) dogmatu wiary Kościoła katolickiego. Stało się to 1 listopada 1950 roku, gdy to papież Pius XII wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych orzeczenie: „powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”. Papież swoim najwyższym autorytetem przypomniał, potwierdził i usankcjonował to, co od dawna w Kościele było uznawane.

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny  „Matko Boska Zielną zwana
Dziś przyklękam na kolana
Bukiet z ziela trzymam w ręce
Chcę Ci złożyć go w podzięce
Za zebrane w żniwa plony
Niechaj będzie pochwalony
Bóg który przed wieków wiekiem
Przymierze zawarł z człowiekiem
Będziesz wiosną w ziemię czarną
Siał swą dłonią różne ziarno
A gdy przyjdzie Zielnej pora
Będziesz plony zwoził z pola
Snopy zboża kładł w stodole
Aż uprzątniesz swoje pole
Zaś na Zielną z serca swego
Zrobisz bukiet ze wszystkiego
Z kłosów zboża, ziół, leszczyny
Z polnych kwiatów i kaliny
A gdy przyjdziesz przed ołtarze
Złożysz do swej Matce w darze
Ofiarując trud swej pracy
Jak wszyscy wierni rodacy
Ten obyczaj bardzo stary
Karze złożyć a plonów dary
” 

[J. Józef „Do Matki Boskiej Zielnej”]

     Święto 15 sierpnia jest pełne treści teologicznych, kulturowych i obyczajowych. W  polskiej pobożności i tradycji ludowej uroczystość Wniebowzięcia zwana jest Świętem Matki Boskiej Zielnej. Do licznych maryjnych sanktuariów dociera wiele pielgrzymek wyruszających z miejscowości w całym kraju. W niektórych sanktuariach organizowane są inscenizacje przedstawiające zaśnięcie oraz wniebowzięcie Matki Boskiej. Wokół święta powstało w kulturze polskiej wiele zwyczajów związanych z poświęconymi w ten dzień wiankami uplecionymi ze świeżych ziół i kwiatów, które miały zabezpieczać przed wieloma chorobami. Bukiety przynoszone do kościoła mają upamiętniać to, że Apostołowie po otwarciu grobu Maryi znaleźli w nim tylko same zioła i kwiaty. W tradycji ludowej święto to jest dziękczynieniem za zebrane plony. Z dniem tym w sposób naturalny łączy się błogosławieństwo zbiorów. Zwyczajowo do tego dnia kończono zbiór plonów, zgodnie z powiedzeniem „Na Wniebowzięcie zakończone żęcie”. 15 sierpnia przynosi się do kościoła w celu poświęcenia wieńce żniwne, kosze owoców i warzyw, bukiety złożone z kwiatów i ziół oraz bochenki chleba. Czyniąc to lud dziękuje Matce Bożej Wniebowziętej za wspaniałe dary hojności, za pomoc w ciężkiej pracy na roli, za opiekę na ludźmi i ich plonami.

     Uroczystość Wniebowzięcia NMP ukazuje nam Matkę Bożą, która jako pierwsza z ludzi, uczestniczy już w pełni zbawienia, przygotowanego dla nas wszystkich. Wniebowzięcie wskazuje ludzkości jej powołanie i drogę do chwały w niebie. Maryja Wniebowzięta jest „dorodnym owocem” odkupienia dokonanego przez Jezusa. Jest również obrazem Kościoła, który został powołany do tego, by osiągnąć doskonałość i świętość. Ona prowadzi i podtrzymuje nadzieję ludu Bożego, będącego jeszcze w drodze. Wniebowzięta Maryja jest zapowiedzią naszego przyszłego losu: żyjemy tu nie po to, by cierpieć i umierać, by nasze ciała uległy bezpowrotnie rozkładowi, a nasze więzi z bliskimi kończyła ostatecznie śmierć. Chrystus mocą swej śmierci i zmartwychwstania sprawia, że choć umieramy, zmartwychwstaniemy w ciele i wspólnie z Maryją będziemy wielbić dobrego Boga, ciesząc się bliskością rodziny, przyjaciół i ludzkości, która znajdzie się w niebie.

„Jest zakątek na tej ziemi, Gdzie powracać każdy chce, …”

     Sierpień w historii naszego narodu jest trudnym miesiącem, ale jakże pięknym przez swoje święta maryjne. Każdego roku, szczególnie w miesiącu sierpniu, ziemię polską od Tatr po Bałtyk, od Odry po Bug oplata sieć pątniczych szlaków. Idą w gromadzie albo pojedynczo, ludzie w różnym wieku, od niemowląt po starców, rozmaitych zawodów, zdrowi, a także kalecy. Zmierzają do tych samych punktów rozsianych po całym kraju – albo do Częstochowy, albo do Kalwarii Zebrzydowskiej lub Pacławskiej, albo do Kodenia, albo do Lichenia, albo do Gietrzwałdu, albo do Świętej Lipki, albo do … innego miejsca z sanktuarium maryjnym.

     Pielgrzymka to podróż, w którą udajemy się wraz z Maryją do Boga. To podróż ubogacająca duchowo, choć niełatwa, pełna wyrzeczeń. Mimo to, od wieków ludzie udają się w tę drogę, by dotrzeć do miejsc religijnego kultu. Każdy człowiek na swój sposób przeżywa ten szczególny czas, kiedy to za wstawiennictwem Maryi wyprasza u Boga łaski, dziękuje Mu i Go przeprasza. Pielgrzymka nie oznacza zwykłego spaceru, ale drogę, w trakcie której można stać się lepszym, zmienić coś w swoim życiu, co spowoduje, że będziemy jeszcze bliżej Boga. Pielgrzymka stanowi odzwierciedlenie ludzkiego życia, które jest nieustannym wędrowaniem z tej ziemi, gdzie nie mamy trwałego mieszkania, do wiecznego celu – domu Ojca w niebie. Pielgrzymka jest wyrazem pokuty. Pokuty czytelnej przede wszystkim dla Pana Boga, ale i dla tych, którzy ją cenią, praktykują, bo rozumieją jej sens.  Pielgrzymowanie uczy innego spojrzenia na swoje życie, jego codzienne problemy, troski, ale pozwala też inaczej spojrzeć na siebie samego i swoich najbliższych. Człowiek potrzebuje tego wyruszenia w drogę, aby móc doświadczyć siebie samego, w swojej słabości i ograniczoności. Pielgrzym to znaczy człowiek w drodze, czyli taki, który sam naprawdę doświadcza, co to znaczy być bez domu, bez ojczyzny i zdać się całkowicie na drugich, a przez nich na Boga.

XXVIII Sosnowiecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę 2019  Na śladach przeszłości szukający drogi
czekają schronienia pod płaszczem opieki
u Czarnej Madonny której wstawiennictwo
jest niewyczerpane jako źródło rzeki
Tu gdzie pielgrzym klęka z pokornym obliczem
by rozliczyć z Bogiem ciążące sumienie
poranione serca życiowych bankrutów
u Niej znajdą pomoc wsparcie ukojenie
Kiedy nad murami częstochowskiej twierdzy
czas warkoczem dziejów naród z wiarą splata
żadna moc i siła zwyciężyć nie zdoła
Tej co ochraniała przez wieki i lata
” 

[Regina Sobik „Tam gdzie pielgrzym klęka”]

     W tym roku z naszej diecezji wyruszy XXVIII Piesza Pielgrzymka Diecezji Sosnowieckiej na Jasną Górę. W ramach tej pielgrzymki odbywającej się pod hasłem „W mocy Ducha Świętego”, jako pierwsze wyruszą grupy pielgrzymkowe tworzące Pielgrzymkę Olkuską Diecezji Sosnowieckiej. Tradycyjnie wyjdą one z trzech miejsc: 8 sierpnia z Będzina i Jaworzna, a 9 sierpnia z Olkusza, by 13 sierpnia dotrzeć do celu. Pielgrzymi z naszego jaroszowieckiego dekanatu przemierzać będą pielgrzymkowy szlak w grupie „Biało-zielonej”, której przewodnikiem będzie ks. Ireneusz Kwoka (wikariusz Parafii pw. Narodzenia NMP w Szreniawie). Tegoroczna trasa pielgrzymki niczym nie różni się od tej z ubiegłych lat. Nie zmieniły się też miejsca noclegowe, a będą to kolejno: Podzamcze, Łutowiec, Złoty Potok i Joachimów. Spotkanie organizacyjne przedpielgrzymkowe planowane jest w niedzielę 4 sierpnia br. w kościele w Kluczach, bezpośrednio po Mszy św. odprawianej o godz. 16:00. Na pielgrzymkę można zapisywać się u księdza proboszcza lub bezpośrednio na spotkaniu w Kluczach.

     Na tegoroczną pielgrzymkę tradycyjnie już list zapraszający do udziału skierował Biskup Sosnowiecki Grzegorz Kaszak. W liście tym czytamy: „Wiele jest w Polsce niezwykłych, świętych miejsc, do których się powraca. Do takich niewątpliwie należy Jasna Góra. Nikt z przybywających tutaj nie wątpi w pomoc Matki Bożej. Każdego, kto tu przywędruje, miejsce to dotyka tak bardzo, że nie potrafi już o nim zapomnieć, bowiem otwiera ono na duchowe doznania i za sprawą Maryi odmienia ludzkie życie. Na Jasnej Górze krzyżują się drogi ludzi ze wszystkich zakątków Polski. A cześć, tak serdecznie i tłumnie oddawana Królowej Polski, potwierdza świętość tego miejsca i wynagradza trud pielgrzymowania wszystkim, którzy przychodzą pokłonić się przed obliczem Jasnogórskiej Pani. Świętość tę podkreślał także Jan Paweł II, mówiąc ileż to razy doświadczał tego, że Matka Boża zwracała swe miłosierne oczy ku troskom człowieka strapionego i wypraszała łaskę rozwiązywania trudnych spraw. Pytał, czy nie doświadczają tego samego pokolenia pielgrzymów, przybywające tu od wielu lat. Pytał i odpowiadał: Z pewnością tak, bo inaczej nie byłoby tego wędrowania.
Drodzy Diecezjanie, kieruję do Was serdeczną prośbę – stawmy się jak najliczniej przed obliczem Czarnej Madonny, dając tym samym świadectwo naszej żywej wiary oraz miłości do Kościoła i Ojczyzny. Niech pątnicze ścieżki wiodą Was bezpiecznie na Jasną Górę, a radość z pielgrzymowania przepełnia Wasze serca.”.

     Zdjęcia z XXVIII Sosnowieckiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę 2019 do obejrzenia w Galerii Zdjęć.

„Idzie, idzie Bóg prawdziwy, …”

     „Idzie, idzie Bóg prawdziwy, Idzie Sędzia sprawiedliwy.” a wraz z nim na ulice miast i wsi wychodzą w procesjach rzesze wiernych, aby niejako pokazać” Chrystusowi miejsca swego codziennego życia i pracy, a także by wyznać wiarę w Jego Eucharystyczną obecność. W najbliższy czwartek 20 czerwca 2019 roku obchodzić będziemy Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (w tradycji ludowej zwaną Bożym Ciałem). Święto to obchodzone jest zawsze w czwartek po Uroczystości Trójcy Przenajświętszej, 60 dni po Wielkanocy. Jest ono wspomnieniem Ostatniej Wieczerzy i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa.

     Inicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Będąc przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, zorganizował w roku 1246 pierwszą procesję eucharystyczną. Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł, zaś św. Julianna została karnie przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie Uroczystość Bożego Ciała. Bezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w 1263 roku w Bolsena. Wówczas to kapłan odprawiając Mszę świętą, po Przeistoczeniu trącił ręką kielich, a ten przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi.
     Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).

Arcadi Mas i Fondevila „The Corpus Christi Procession 1887"  Eucharystia nie jest chlebem aniołów, ale ludzi.
Nie dlatego przychodzimy do komunii świętej, że jesteśmy czyści, ale dlatego przychodzimy do do komunii świętej, aby być czystymi.
Oczywiście istnieją bariery ciężkich grzechów, które zamykają dostęp do Jezusa, ale i tak musimy sobie uświadomić, że Eucharystia nie jest nagrodą za bezgrzeszne życie, lecz środkiem dopomagającym nam, by żyć tak jak Jezus.
Eucharystia nie jest chlebem aniołów, ale ludzi.
” 

[ks. Mieczysław Maliński „Chleb żywota” ze zbioru „Chodzący po morzu”]

     Z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu, zaś po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.

     Boże Ciało to święto Eucharystii, sakramentu, w którym Jezus pozostawił nam żywą pamiątkę swej Paschy, najważniejszego wydarzenia w dziejach ludzkości. W tym dniu Chrystus w Najświętszym Sakramencie opuszcza mury świątyń i wędruje z nami ulicami, na których zwykle tętni codzienne życie. Idzie tam, gdzie my chodzimy, aby żyć tam, gdzie my żyjemy. Miejsca te w tym wyjątkowym dniu stają się miejscami publicznego wyznania wiary i uwielbienia Boga. Chrystus wkracza na nasze drogi i czyni je swoimi drogami. Pokazuje nam, że w naszej wędrówce przez życie nie jesteśmy sami. W tym dniu każdy może spotkać „Jezusa, który przechodzi”, podobnie jak kiedyś czynił to na drogach Galilei, Samarii i Judei. Poprzez uczestnictwo w uroczystościach Bożego Ciała mamy okazję dać świadectwo swojej wiary – pokazać, że nie wstydzimy się naszego Boga.

     Uroczysta procesja Bożego Ciała rozpocznie się w naszej parafii bezpośrednio po Mszy św. o godz. 9:00 i skieruje się ulicą Jurajską w kierunku Bydlina. Ołtarze poszczególne miejscowości przygotowują w tradycyjnie ustalonych miejscach, zaś do udziału w procesji zapraszana jest całą asysta: panie z Kół Gospodyń Wiejskich, strażacy, mężczyźni do niesienia chorągwi, dzieci pierwszokomunijne, dzieci do sypania kwiatów, ministranci oraz wszyscy wierni.

     Zdjęcia z tegorocznych Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej do obejrzenia w Galerii Zdjęć.

Festiwal Życia Kokotek 2019

     W terminie od 8 do 14 lipca 2019 roku w Kokotku, leśnej części Lublińca, obok stawu Posmyk, przy Oblackim Centrum Młodzieży NINIWA zorganizowany zostanie drugi Festiwal Życia. Pierwszy Festiwal Życia w Kokotku odbył się w lipcu 2018 roku i zgromadził ponad 700 uczestników z całej Polski. Festiwal Życia to tygodniowe, plenerowe wydarzenie dla młodzieży. W bogatym programie znajdują się codzienne konferencje z udziałem interesujących gości, praca w grupach, warsztaty, koncerty i animacje, a także program duchowy z modlitwami i Mszą świętą. Hasłem tegorocznego festiwalu są słowa: „Jak ogień”. Duchowy kierunek spotkania nadawać będzie postać proroka Eliasza z Ksiąg Królewskich Starego Testamentu. Jego historia zakończona porwaniem do nieba przez ognisty wóz ma inspirować, żeby rozpalić w sobie ogień życia.

     Wydarzenie organizują Misjonarze Oblaci MN, Archidiecezja Katowicka, Archidiecezja Częstochowska, Diecezja Gliwicka, Diecezja Bielsko-Żywiecka i Diecezja Sosnowiecka, a patronatem honorowym festiwal objęli także dodatkowo Wojewoda Śląski i Marszałek Województwa Śląskiego. Festiwal wspierają media i darczyńcy.

Festiwal Życia Kokotek 2019  „Z pustyni życia, z tego biegu za wielkim złudzeniem
z duchowej pustki co zabija w nas nieba pragnienie
bez wiary w to, że na tej wojnie można ocalić siebie
spragnieni wody żywej, dziś przychodzimy do Ciebie

Bridge: Czy wy wiecie, czy wierzycie – śmierć przegrała wojnę z życiem!

Ref.   Wody żywej daj nam Panie
niech popłynie strumieniami
tu i teraz niech się stanie życia cud
W uwielbieniu wznieśmy dłonie
chwała Twoja ponad nami
tu i teraz niech zapłonie ogień Twój


Z tej wirtualnej sieci,  w której pomału giniemy
samotni w wielkim tłumie, gdzie mamy iść – nie wiemy
bez wiary w to, że świętość jest dzisiaj jeszcze możliwa
spragnieni wody żywej, co z Twego Serca wypływa

Bridge: Czy wy wiecie, czy wierzycie – śmierć przegrała wojnę z życiem!” 
[Hymn Festiwalu Życia w Kokotku „Życie” ]

     Program Festiwalu Życia Kokotek 2019 przedstawia się następująco:

Poniedziałek 8.07 – susza
9:00 – 15:45 przyjazd uczestników, rejestracja i zakwaterowanie
16:00 Msza święta (bp Marek Solarczyk – przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży w Polsce)
18:30 kolacja
19:30 impreza integracyjna – ks. Kuba Bartczak i Tomek Cichy

Wtorek 9.07 – wiara
7:30 modlitwy poranne
8:00 śniadanie
9:00 konferencja i panel dyskusyjny – Joanna Bątkiewicz-Brożek
11:00 praca w grupach
12:30 obiad
13:30 warsztaty i czas wolny
16.00 Nabożeństwo namaszczenia olejem
18:00 Msza święta (bp Andrzej Przybylski)
19:15 uwielbienie
19:30 kolacja
20:30 musical „Jak ogień”

Środa 10.07 – wybór
7:30 modlitwy poranne
8:00 śniadanie
9:00 konferencja – ks. Artur Godnarski
11:00 praca w grupach
12:30 obiad
13:30 warsztaty i czas wolny
16:00 Nabożeństwo z kadzidłem
18:00 Msza święta
19:15 uwielbienie
19:30 kolacja
20:30 koncert Arka Noego

Czwartek 11.07 – świadectwo
7:30 modlitwy poranne
8:00 śniadanie
9:00 konferencja i panel dyskusyjny – Sylwia Jaśkowiec
11:00 praca w grupach
12:30 obiad
13:30 warsztaty i czas wolny
16:00 Bieg festiwalowicza
18:00 Msza święta
19:15 uwielbienie
19:30 kolacja
20:30 spektakl Teatr po Pracy

Piątek 12.07 – nadzieja
7:30 modlitwy poranne
8:00 śniadanie
9:00 konferencja i panel dyskusyjny – Bracia z Taize
11:00 praca w grupach
12:30 obiad
13:30 warsztaty i czas wolny
16:00 Droga Krzyżowa
18:00 Msza święta (bp Andrzej Iwanecki)
19:30 kolacja
20:30 uwielbienie

Sobota 13.07 – Maryja
7:30 modlitwy poranne
8:00 śniadanie
9:00 konferencja i panel dyskusyjny – Monika i Marcin Gomułkowie
11:00 praca w grupach
12:00 Msza święta
13:30 obiad
14:30 czas wolny i strefa chill-outu
17:00 koncert Małe TGD
18:30 kolacja
20:00 koncert Kuba Badach

Niedziela 14.07 – zmartwychwstanie
8:00 modlitwy poranne
8:30 śniadanie
10:00 świadectwa
11:30 uroczysta Msza święta
13:00 obiad

     Festiwal Życia skierowany jest głównie do osób w wieku 16-35 lat. Wystarczy, chcieć spotkać się z ludźmi, którzy cieszą się życiem. Można wziąć udział w festiwalu samemu lub wraz z większą grupą. To największe plenerowe wydarzenie chrześcijańskie w regionie! O co chodzi? O radość, entuzjazm, poznanie sensu życia, odkrycie Boga (może po raz kolejny?), o relacje, spotkanie, muzykę, warsztaty, ewangelizację… o to wszystko i jeszcze więcej!

    Więcej informacji oraz rejestracja chętnych na stronie internetowej: https://festiwalzycia.pl/

Zmarł ks. Leszek Kapela

     Nie żyje ks. Leszek Kapela. Pochodzący z Krzcięcic kapłan diecezji sosnowieckiej zmarł 10.05.2019 roku, w 33 roku swojego kapłaństwa, przeżywszy 61 lat. W latach 2005-14 był proboszczem naszej parafii, zaś ostatnio wikariuszem Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułoszowej.
Porządek uroczystości pogrzebowych:
– poniedziałek 13.05.2019 r., godz. 10:00 – Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułoszowej – Msza św. żałobna pod przewodnictwem ks. bp. Grzegorza Kaszaka. Po mszy świętej eksporta ciała śp. ks. Leszka Kapeli.
– wtorek 14.05.2019 r., godz. 14:00 – Parafia pw. św. Prokopa M. w Krzcięcicach – Msza św. pogrzebowa. Po mszy świętej złożenie ciała śp. ks. Leszka Kapeli na cmentarzu parafialnym.

     We wtorek 14.05.2019 r. o godz. 12:00 sprzed kościoła w Cieślinie wyjedzie autokar (lub autokary – w przypadku większej ilości chętnych) do Krzcięcic. Wszyscy chętni do wyjazdu na uroczystości pogrzebowe mogą już zapisywać się u proboszcza naszej parafii.

ks. Leszek Kapela (1957-2019)

     Ks. Leszek Kapela przyszedł na świat 22.11.1957 roku, jako trzecie z czworga dzieci Mariana i Lucyny z d. Biela. Pochodził z parafii Krzcięcice w dekanacie sędziszowskim. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Krzcięcicach podjął naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Książu Wielkim. Po otrzymaniu świadectwa dojrzałości wybrał życie zakonne i został mnichem w Archiopactwie Cysterskim w Jędrzejowie. Potem wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach, by następnie kontynuować naukę w Wyższym Seminarium Duchownym Ojców Franciszkanów w Katowicach–Panewnikach. Święcenia kapłańskie otrzymał 06.06.1986 roku. Pierwszą placówką, w której pełnił obowiązki wikariusza była Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Będzinie, a następnie wspólnoty: pw. Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej, pw. Zesłania Ducha Świętego w Dąbrowie Górniczej–Ząbkowicach i pw. św. Joachima w Sosnowcu–Zagórzu. Po śmierci proboszcza parafii w Cieślinie ks. Ryszarda Gąsiora, został w dniu 16.03.2005 roku mianowany administratorem tej placówki, a następnie jej proboszczem. Wprowadzenie ks. Leszka Kapeli na urząd parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Cieślinie miało miejsce 03.04.2005 roku, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Ks. Leszek Kapela złożył rezygnację z urzędu proboszcza w Cieślinie ze względu na stan zdrowia. Ks. biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak przyjął jego rezygnację i dekretem z dnia 27.01.2014 roku odwołał go z urzędu proboszcza. Dekret wszedł w życie z dniem 14.02.2014 roku. W sierpniu 2014 roku był rezydentem w Parafii pw. św. Stanisława BM w Czeladzi. W dniu 23.06.2015 roku został mianowany wikariuszem w Parafii pw. św. Katarzyny DM w Wolbromiu, w której to parafii rozpoczął posługę w sierpniu 2015 roku. Dekretem księdza biskupa Grzegorza Kaszaka z dnia 21.06.2016 roku przeniesiony został do Parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego w Dąbrowie Górniczej, gdzie rozpoczął posługę kapłańską pod koniec sierpnia 2016 roku. Zgodnie z kolejnym dekretem biskupim z dnia 16.06.2017 roku skierowany został na posługę wikariusza do Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sułoszowej.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie… 

     Zdjęcia z uroczystości pogrzebowej śp. ks. Leszka Kapeli w Krzecięcicach do obejrzenia w Galerii Zdjęć.

„Witaj święty Stanisławie, Tyś jest u nas w wielkiej sławie: …”

     „Witaj święty Stanisławie, Tyś jest u nas w wielkiej sławie: Tyś jest naszym patronem, I sławnym opiekunem. …”. Już niebawem od słów tej pieśni rozpoczniemy uroczystość odpustową, w trakcie której przeżywać będziemy święto patrona naszego kościoła parafialnego, św. Stanisława Biskupa i Męczennika.

     Historia naszej parafii od najdawniejszych czasów związana jest z kultem św. Stanisława BM. Miejscowy lud już w dawnych czasach wspominał o rzekomej bytności świętego biskupa w Cieślinie i czcią otaczał miejsce jego odpoczynku, wznosząc w jego sąsiedztwie kaplice poświęcone św. Stanisławowi. Kiedy powstała pierwsza kaplica i ile ich było – na dzień dzisiejszy nie sposób powiedzieć. Rzeczą bezsporną jest fakt, że w roku 1728 w miejscu obecnego kościoła istniała kaplica, która miała: fundamenty, ściany, posadzka drewniane, dobre, ale dach bardzo zniszczony” – zatem musiała mieć już swoje lat. Nie znamy obecnie szczegółów dotyczących nabożeństw odprawianych w tej kaplicy. W 1763 roku ówczesny dziedzic Walenty Męciński rozebrał istniejącą kaplicę, by dwa lata później, w roku 1765 wznieść nową, modrzewiową kaplicę. Pamięć o modrzewiowej kaplicy jest jeszcze żywa w opowiadaniach wśród okolicznej ludności, gdyż przetrwała ona do 1917 roku. Z archiwalnych dokumentów dziekańskich dowiadujemy się, że biskup krakowski, a następnie Konsystorz Generalny Diecezji Kielecko–Krakowskiej wydawali pozwolenia na odprawianie Mszy św. oraz nabożeństw na uroczystość św. Stanisława w dniu 8 maja. Po udzieleniu w dniu 6 maja 1847 roku przez Konsystorza Generalnego Diecezji Kielecko–Krakowskiej zezwolenia „indult pro semper” („zgody (zezwolenia) na zawsze”) do odprawiania czasami Mszy Św. oraz wystawienia Najświętszego Sakramentu w dzień św. Stanisława biskupa – uroczystości odpustowe ku czci św. Stanisława obchodzone są odtąd już stale, aż po dzień dzisiejszy.

„Święty Stanisław ze Szczepanowa" (obraz legendarnego króla Węgier Anjou (XIV wiek) (fragment)  „Chwała tobie, Gospodynie,
Iż o twych świętych cześć słynie,
Ktora nigdy nie zaginie
I na wieki nie przeminie.
Wesel się, Polska Korona,
Iż masz takiego patrona:
Wielebnego Stanisława, 
Ktory wyszedł rodem z Szczepanowa.
Ten jeszcze w swojej młodości 
Napełnion Boskiej miłości, 
Wiodąc swoj żywot we cności,
Uczył się sprawiedliwości.
[…]  
O męczenniku wielebny,

Z Boga i z ludzi chwalebny,
Wspomoć człowieka grzesznego,
Oddal ode wszego złego.
Amen.
” 

[„Pieśń-legenda o św. Stanisławie” (pierwsze 3 zwrotki pochodzą z XV w., pozostałe z początku XVII w.)]

     Odpust Parafialny to święto patronalne kościoła parafialnego przeżywane przynajmniej raz w ciągu roku liturgicznego przez każdą parafię. W tym dniu w sposób szczególny czci się patrona parafii, czyli są to jakby imieniny parafii. Aktualnie po Soborze Watykańskim II sprawę parafialnych odpustów regulują zwykle synody poszczególnych diecezji. Zazwyczaj podkreślają one, że święto patronalne kościoła parafialnego należy obchodzić uroczyście, zachowując dotychczasowe zwyczaje parafialne. Należy także dążyć do wyrobienia właściwego zrozumienia odpustu u wiernych. Wymaga to skierowania całej uwagi duszpasterskiej na przeżycie duchowe święta patronalnego parafii. Zachęca się do korzystania z Sakramentu Pokuty, uczestnictwa we Mszy św., procesji oraz innych modlitwach dziękczynnych i błagalnych. Główna Msza św. celebrowana w odpust powinna być ofiarowana za wszystkich parafian. Została zachowana praktyka udzielania odpustu związana z uczestnictwem w uroczystościach parafialnych. Dla uzyskania odpustu wymagane są zwykłe warunki, czyli stan łaski uświęcającej, odmówienie modlitwy Ojcze nasz i Wierzę w Boga oraz modlitwy w intencjach Ojca Świętego. Wszystkie inne zwyczaje i praktyki zewnętrzne związane z parafialnym odpustem mają znaczenie drugorzędne.

    Odpust w Cieślinie uważany był od najdawniejszych czasów za największy w okolicy, na który ciągnęli wierni z najdalszych zakątków. Materiały źródłowe używają w stosunku do niego następujących określeń: … w którym co roku wielki odpust bywa.” (23.02.1823 r.), „…Nabożeństwo w miejscu lubianym, gdzie oni z ojcami i dziadami modlili się …” (7/19.04.1847 r.).
Zaś o tych co oprócz doznań duchowych szukali czegoś dla ciała dbał miejscowy dziedzic organizując „… pomniejszą propinację wyszynek w Cieślinie, w czasie wielkiego odpustu na św. Stanisław w tym kościele odbywającego się.” (23.02.1823 r.).

     Przed nami kolejne uroczystości ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Na propinację nie ma co liczyć – czasy się zmieniły, a na dodatek nawet w całej gminie nie ma żadnej gorzelni czy browaru. Dla ciała zapewne nie zabraknie tradycyjnego tatarczucha, o co zadbają wytwórcy z okolic Skały, ponadto będzie trochę odpustowych słodyczy i … chińszczyzna.

     Ale dla wiernych najważniejsze są przeżycia duchowe. A te zapewni nam uczestnictwo w uroczystej sumie odpustowej, uroczystej procesji eucharystyczna wokół kościoła, tradycyjnej procesji do źródełka i figury św. Stanisława BM oraz skorzystanie z sakramentu pokuty i pojednania.
Główne uroczystości odpustowe ku czci św. Stanisława BM odbędą się w niedzielę 12 maja 2019 roku o godz. 12:00. Przewodniczył im będzie ks. Rafał Pietruszka z Sosnowca.

Maj… miesiąc Maryi

     Maj to dla wielu najpiękniejszy miesiąc w roku, zaś w Kościele to okres szczególnej czci Matki Bożej. „Jest to miesiąc, w którym ze świątyń i z domów prywatnych, kierowane jest do Maryi najgorętsze i najczulsze uwielbienie, płynące prosto z serca. Jest to również miesiąc, w którym z Jej tronu spływają do nas najhojniejsze i najobfitsze dary Bożego Miłosierdzia.” ( Paweł VI). To właśnie w maju gromadzimy się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych by odprawiać Nabożeństwa Majowe, zwane potocznie majówkami. Podczas tych nabożeństw odmawia się lub odśpiewuje Litanię Loretańską (będącą hymnem na cześć Maryi) oraz modlitwę „Pod Twoją obronę”. Modlitwom tym towarzyszą przepiękne w swojej treści i melodyjności pieśni poświęcone Matce Bożej. W niektórych miejscowościach, zgodnie z przyjętą tradycją, w czasie tych nabożeństw czytane są rozważania, zaś zgromadzeni wierni odmawiają także Różaniec Święty, a całość często kończą Apelem Jasnogórskim. Na zakończenie nabożeństw majowych w kościołach udzielane jest błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Modlitwy majowe zmienią nie tylko nasze serca, ale także nasz krajobraz: w maju przydrożne kapliczki, figury Matki Bożej rozsiane w tysiącach miejsc przystrajane są kwiatami, wieńcami; przy nich gromadzą się wierni, by modlić się, śpiewać.

Maj... miesiąc Maryi  Już majowe świecą zorze.
Przed Obrazem świeże kwiaty
Dla Maryi złóż w pokorze,
Lecz kwiat inny ślij w zaświaty.
Kwiat nadziei, kwiat miłości,
Co się w duszy twej rozwinął,
Daj go Matce, aby w złości
Świata tego nie zaginął.
Powierz Matce kwiat ten drogi,
By go brudy nie splamiły,
Aby bujne świata głogi
Tego kwiatu nie zgłuszyły.
Wszystkie myśli, wszystkie słowa,
Pod straż dobrej oddaj Matki,
Ona wiernie ci przechowa
Te majowe duszy kwiatki.
Ona czuwać będzie stale,
By twe serce wiarą biło,
A na wierze, jak na skale,
Życie bujnie się krzewiło.
Ona czuwać będzie wiernie,
By miłości świętej siła,
Jako słońce, czynnie, wiernie,
W duszy twej się promieniła.” 

[Karol Antoniewicz „Już majowe” (1895)]

     Historia Nabożeństw Majowych sięga V wieku, gdy to na Wschodzie ludzie zaczęli się gromadzić i śpiewać pieśni na cześć Matki Bożej. W Kościele zachodnim dopiero na przełomie XIII i XIV w. powstał pomysł, aby miesiąc maj poświęcić Maryi. Papież Pius VII formalnie zatwierdził Nabożeństwo Majowe w 1815 roku. W Polsce zaś pierwsze Nabożeństwo Majowe wprowadzili w 1838 roku jezuici w Tarnopolu (inne źródła wskazują na 1837 rok i kościół Świętego Krzyża w Warszawie), zaś po około 30 latach stało się ono popularne w całym kraju.

     W czasach obecnych, gdy nasza wiara tak często wystawiana jest na próbę różnorodnych pokus, gdy jej fundamenty podkopywane są przez wrogów Kościoła, gdy człowieka dosięga zwątpienie, potrzebne są zdecydowane świadectwa. W tych wymagających od człowieka zdecydowanej deklaracji czasach z pomocą przychodzi Matka Boska. Matka Boska nie pozostaje nigdy głucha na wołanie i płacz swoich dzieci. Zawsze cierpliwie wysłuchuje ich, by przez swoje wstawiennictwo i orędowanie wyjednać u Chrystusa łaskę zmiłowania i odwrócenia niedoli. „Szczęśliwy, kto się do Matki uciecze” – zapewniają słowa przepięknej pieśni maryjnej. Przy przydrożnym krzyżu bądź kapliczce nie potrzeba wzniosłych kazań, uczonych rozpraw, patosu, aby dotrzeć do Jej Serca. Tam, gdzie sklepieniem jest niebo, a organami – majowy wiatr i ptasi śpiew, najłatwiej jest otworzyć się przed Matką, „u której serce otwarte każdemu”.

     Nabożeństwo Majowe w naszym kościele codziennie w miesiącu maju – w dni powszednie o godz. 18:00, zaś w niedziele bezpośrednio po popołudniowej Mszy św. odprawianej o godz. 16:00.

„Wesoły nam dzień dziś nastał,…”

     „Wesoły nam dzień dziś nastał, Którego z nas każdy żądał. Tego dnia Chrystus zmartwychwstał. Alleluja, alleluja! Król niebieski k’nam zawitał, Jako śliczny kwiat zakwitał, Po śmierci się nam pokazał. Alleluja, alleluja! Piekielne moce zwojował, Nieprzyjaciele podeptał, Nad nędznymi się zmiłował. Alleluja, alleluja! Przez Twe święte zmartwychwstanie Daj nam grzechów odpuszczenie, A potem duszy zbawienie. Alleluja, alleluja!”.

„Zmartwychwstanie" (obraz z XVI w.)  Czy tobie objawił się już kiedyś Jezus Zmartwychwstały? Wtedy, gdy Go szukałeś – jak Maria Magdalena w ogrodzie. Gdy zaczekałeś na Niego – jak Apostołowie nad Jeziorem Tyberiackim. Gdy odchodziłeś od Niego – jak dwaj uczniowie do Emaus. Gdy bałeś się – jak Dwunastu w Wieczerniku, którzy się zamknęli ze strachu przed Żydami. A może jak Szawłowi, który, gdy jechał do Damaszku, usłyszał: „Szawle, Szawle, czemu mnie prześladujesz?”
Czy tobie ukazał się już kiedyś Jezus Zmartwychwstały?”
[ks. M. Maliński „I otworzyły się ich oczy, i poznali Go” ze zbioru „Góry przenosić”]

     Wszystkim naszym parafianom, sympatykom i gościom naszej strony internetowej składamy najserdeczniejsze życzenia. Niech Zmartwychwstały Chrystus da każdemu to, czego najbardziej potrzebuje: zdrowie chorym, radość smutnym, bezrobotnym pracę, skłóconym pojednanie. Niech otrze z Waszych oczu wszelką łzę, zaś trudne chwile przemieni w radość. Bo On zmartwychwstał – rzeczywiście zmartwychwstał! Wesołego Alleluja!

Wielki Tydzień 2019

     Przed nami Wielki Tydzień – czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne, upamiętniający ostatnie dni Chrystusa. Określany jest „wielkim” dla podkreślenia znaczenia tego okresu dla całego roku liturgicznego, okresu w którym dokonują się wydarzenia zbawcze. Wielki Tydzień rozpoczynamy Niedzielą Palmową na pamiątkę triumfalnego wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy, który bezpośrednio poprzedza Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. W tym dniu święcimy palmy i organizowane są procesje. Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Według opisu ewangelistów Jezus nauczał wtedy w świątyni w Jerozolimie, a nocował w pobliskiej Betanii u rodzeństwa Marii, Marty i Łazarza. Dni te są szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania. Warto więc, jeżeli ktoś nie zrobił tego do tej pory, udać się wtedy do konfesjonału, by oczyścić serce. Niegdyś w Wielką Środę kapłani w kościołach odprawiali “Jutrznię”. Dzisiaj ten zwyczaj można jeszcze spotkać tylko w niektórych kościołach.

Wielki Tydzień 2019  „To był czas dla Niego najważniejszy: czas męki i śmierci. W nim określił siebie: swój stosunek do Boga Ojca i do ludzi.
W przeddzień ustanowił nam posiłek eucharystyczny. I my spełniając Jego polecenie, spotykamy się na Mszy świętej, aby uczestniczyć w Jego męce i śmierci, i z niej brać na zwyczajny dzień siłę: by kochać ludzi, jak On ludzi kochał, i aby śmierć nasza zakończyła się jak Jego śmierć – zmartwychwstaniem w Bogu.”

[ks. M. Maliński „Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpił” ze zbioru „Nasz chleb powszedni”]

     Kolejne trzy dni to tzw. Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego (Triduum Sacrum) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym kościoła katolickiego. Uobecnia się wtedy i uskutecznia misterium Paschy, to jest przejścia Jezusa z tego świata do Ojca. Przez sprawowanie tego misterium w znakach liturgicznych i sakramentalnych Kościół jednoczy się wewnętrznie z Chrystusem, swoim Oblubieńcem.

Wielki Czwartek. Jest dniem ustanowienia sakramentu Eucharystii oraz sakramentu kapłaństwa. W tym dniu we wszystkich kościołach wolno odprawić tylko jedną Mszę św. w godzinach wieczornych. Nazywamy ją „Mszą Wieczerzy Pańskiej”. Jedynie w kościołach katedralnych w tym dniu odprawia się dwie Msze św. Rano biskup koncelebruje, razem ze wszystkimi kapłanami z całej diecezji uroczystą Mszę św. z poświęceniem Krzyżma (oliwa zmieszana z balsamem, używane w sakramencie bierzmowania i w sakramencie chrztu) oraz oleju chorych. Na zakończenie uroczystości Ciało Chrystusa zostaje przeniesione do specjalnie przygotowanej kaplicy, zwanej ciemnicą. Tam do późnych godzin wieczornych wierni uczniowie czuwają wraz z Jezusem, wspominając Jego samotną modlitwę w Ogrójcu, zdradzieckie pojmanie i pierwsze przesłuchania.

Wielki Piątek. Jest to dzień Męki i Śmierci Chrystusa. W tym dniu nie odprawia się Mszy św. Liturgia zaprasza nas do rozważania biblijnego opisu męki Pańskiej, a następnie adoracji i uczczenia Krzyża świętego. Po liturgii eucharystycznej Ciało Chrystusa przenosi się uroczyście do adoracji do tak zwanego Grobu Pańskiego. W Wielki Piątek – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60-go roku życia.

Wielka Sobota. Jest dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. W dniu tym nie odprawia się Mszy św. ani innych nabożeństw aż do Wigilii Paschalnej. Przez cały dzień, wierni nawiedzają Grób Pański i czuwają na modlitwie, pamiętając, że jest tam obecny pod osłoną chleba Uwielbiony i Zmartwychwstały Pan. W tym dniu tradycyjnie święci się pokarmy.

Wielkanoc – Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Wielkanoc zaczyna się Wigilią Paschalną odprawianą już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, aż do Zmartwychwstania Jezusa. Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną. Procesja ta pierwotnie obchodziła cmentarz, który zwykle znajdował się w pobliżu kościoła, by oznajmić leżącym w grobach, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Ze względów praktycznych w wielu miejscach w Polsce (min. w naszej parafii) procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale przenoszona jest na niedzielny poranek.

     Uroczystości Triduum Paschalnego Męki i Zmartwychwstania Pańskiego w naszym kościele w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek oraz w Wielką Sobotę o godz. 18:00. W Wielki Piątek o godz. 17:30 Droga Krzyżowa, zaś w Wielkanoc uroczysta Eucharystia z procesją rezurekcyjną o godz. 6:00.
Dołóżmy wszelkich starań, aby dni Wielkiego Tygodnia przeżyć owocnie i towarzyszyć Mu w tych zbawczych wydarzeniach. Niech czas ten będzie dla nas nie tylko pamiątką, lecz także żywym uczestnictwem w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.

Ekstremalna Droga Krzyżowa

     Ekstremalna Droga Krzyżowa to przeniesienie nabożeństwa Drogi Krzyżowej poza budynek kościoła. Jest ona pieszą, nocną wędrówką na trasie liczącej około 40 km, będącą głębokim przeżyciem i doświadczeniem własnej słabości. Ideą przyświecającą EDK jest schemat „wyzwanie, droga, zmaganie, spotkanie”. Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa odbyła się w 2009 roku na trasie z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej, natomiast w tym roku wyruszy z Bydlina już po raz drugi EDK na trasie do Imbramowic. Z tej to okazji organizatorzy skierowali do nas poniższe zaproszenie.

„Drodzy Bracia i Siostry.

     Mamy przyjemność poinformować, iż w tym roku już drugi raz Ekstremalna Droga Krzyżowa wychodzi również z Bydlina w gminie Klucze (diecezja sosnowiecka, woj. małopolskie). Mamy utworzony oficjalny rejon EDK Bydlin i można się rejestrować przez stronę: EDK.ORG.PL

     Rozpoczynamy w dniu 12.04.2019 r. o godz. 19.30 od Mszy Świętej, która zostanie odprawiona w Kościele Św. Małgorzaty w Bydlinie w intencji uczestników i sympatyków EDK. Przed Mszą Świętą można będzie nabyć pakiet uczestnika, zawierający m.in. specjalnie przygotowany na tą okoliczność tekst rozważań Drogi Krzyżowej oraz elementy odblaskowe z logo EDK. Po Mszy Świętej każdy, kto postanowi podjąć się tego wyzwania, wyruszy w swoją indywidualną Ekstremalną Drogę Krzyżową do Sanktuarium Męki Pańskiej w Imbramowicach. W tym roku zapraszamy serdecznie wszystkich chętnych z Dekanatów Wolbromskich oraz Jaroszowieckiego do dołączenia do rejonu Bydlin. Dokładniejsze informacje znajdziecie na plakatach, które pojawią się przy kościołach jak i w waszych miejscowościach.

Mamy do wyboru dwie trasy:
1. Św. Jana Chrzciciela 30 km (zielona),
2. Św. Charbela 40 km (fioletowa).

     Obie trasy kończą się w Sanktuarium Męki Pańskiej w Imbramowicach, gdzie na zakończenie będą odprawione Msze Święte o godz. 5.00, 6.30 i 8.30. Będzie tam również możliwość przyjęcia szkaplerza św. Michała Archanioła.

     Nasz rejon, nie jest konkurencją dla innych, bo nie o to chodzi w EDK. My chcemy dać taką możliwość mieszkającym w małych parafiach oddalonych od pozostałych rejonów, a tym samym zachęcić do poszukiwania przez wiernych spotkania z Jezusem. Nie chodzi też o ilość pokonanych kilometrów, bo czasem zejście z trasy przed jej końcem, ma większe znaczenie niż przebycie całej drogi. Chodzi o to, by dojść do momentu, w którym zaczyna nas coś boleć, do momentu, gdzie tracimy pewność siebie, a zaczynamy naprawdę otwierać się na Boga, na Jego Moc. Tylko przejście przez to spotkanie z Nim, otwiera nas na prawdziwą wiarę i zaczynamy wierzyć w Niego, a nie w samych siebie.

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2019

     Czy połączenie modlitwy z wielkim fizycznym wysiłkiem może pomóc spotkać Boga?
Coś na ten temat może powiedzieć każdy, kto był już na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Od niemal dziesięciu lat stale przybywa chętnych, by wyruszyć na rozważanie Drogi Krzyżowej w czasie całonocnego marszu. Trasa jest pokonywana w milczeniu, w samotności lub niewielkiej grupce. Wiedzie przez lasy i polne ścieżki. Pojawia się jednak pytanie: po co się tak męczyć? Czy przeżycie Drogi Krzyżowej w kościele nie wystarczy? EDK nie jest konkurencją dla nabożeństwa w kościele. Jest między innymi dla tych, którzy czują, że w codzienności trudno jest czasem znaleźć czas i miejsce na spotkanie z Bogiem. Jest wezwaniem do porzucenia wygody, komfortu i poczucia bezpieczeństwa, by zaryzykować duchowe przeżycie, które może trwale zmienić człowieka. Zresztą, jak mówi jeden z uczestników poprzednich edycji EDK – „każdy ma w głowie swoje sprawy, intencje, problemy; każdy ma powód, dla którego idzie.” Warto się przekonać, co sprawia, że z roku na rok idzie coraz więcej osób. Każdego, komu bliska jest ta duchowość, w tym roku ponownie zapraszamy do wyruszenia w swoją Ekstremalną Drogę Krzyżową . Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Kościół XXI Wieku”.

Serdecznie Zapraszamy
Pozdrawiamy
Sztab EDK Rejonu Bydlin”

     Zapraszamy wszystkich chętnych na EDK, na której trzeba pokonać trasę rzędu 40 km. Samotnie lub w skupieniu. Bez rozmów i pikników. Musi Cię boleć, byś opuścił strefę komfortu i mógł powiedzieć Bogu: „Jestem tutaj nie dlatego, że masz coś dla mnie, ale dlatego, bo chcę się z Tobą spotkać”.


     Informacyjnie należy wspomnieć, że przez teren naszej parafii przebiegać będzie również trasa Via Passio EDK z parafii w Przegini do Sanktuarium Męki Pańskiej w Imbramowicach. Uczestnicy tej trasy przybędą leśnymi drogami od strony Magazynów Rezerw Materiałowych do Kobylicy, gdzie przy kapliczce nadrzewnej będzie usytuowana VIII Stacja Drogi Krzyżowej. Następnie kierując się w kierunku Borku ominą tzw. Górę Golczowską i drogą leśna dotrą do ulicy Sosnowej w Cieślinie. Dalej ulicą Zdrojową podążą do kapliczki (na tzw. drogach krzyżowych) i od tego miejsca drogą leśną do ulicy Olkuskiej i dalej w kierunku Bydlina. 

Rekolekcje Wielkopostne 2019

     Wielki Post to to czas, w którym w naszych parafiach przeżywamy rekolekcje. Czym są rekolekcje i jak je mamy przeżywać? Żeby to zrozumieć najlepiej zacząć od tego, skąd się wzięło oznaczające je słowo i co ono oznacza. A pochodzi ono z języka łacińskiego: od re-colligo oznaczającego „znowu zbierać, przyjmować, odzyskać”, od se recoligere oznaczającego „ochłonąć, opamiętać się” lub też od re-colo, które można przetłumaczyć „na nowo uprawiać, znowu się czymś zajmować, przywrócić, jeszcze raz rozważyć”. Chodzi więc o powrót do czegoś, o powtórne rozważenie, zajęcie się czymś jeszcze raz. Tylko czym? Oczywiście – naszym życiem. W codziennym zabieganiu rzadko mamy czas, by się nad czymś głębiej zastanowić. W nasze życie (także duchowe) wkradają się pewnego rodzaju automatyzmy. Z jednej strony ułatwiają nam one życie, z drugiej jednak strony mogą powodować spłycenie rozumienia wielu rzeczy, w tym treści religijnych. Wiele rzeczy robimy bezmyślnie. Nie zastanawiamy się głębiej nad prawdami naszej wiary i przyjmujemy je mechanicznie. Doskonale ujmują to słowa z Apokalipsy św. Jana Apostoła: „Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość (…). Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij!” (Ap 2, 2-5). Współczesność to coraz szybsze tempo życia. Wynalazki, które miały zapewnić nam więcej wolnego czasu, stały się złodziejami czasu. Dzięki współczesnej technice człowiek jest w stanie zrobić więcej w krótszym czasie, ale wcale nie spieszy się do tego, by zaoszczędzony w ten czas wykorzystać na odpoczynek i „pozbieranie się”. Wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej goni, nie odpoczywa, albo poświęca czas na bezwartościowe rozrywki. Rekolekcje to dobry czas, by w tym całym zabieganiu „pozbierać się”, a także „ochłonąć, opamiętać się”. Często narzekamy, jakie to życie jest ciężkie, że stawia przed nami takie trudne dylematy, że nie potrafimy właściwie wybrać i często żałujemy naszych wcześniejszych decyzji. Rekolekcje są dobrym czasem na to, żeby przyjrzeć się naszym wyborom i zapytać Boga: co mam wybrać? Jak rozwiązać trudne sytuacje w moim życiu? Co zrobiłem źle i jak mogę to naprawić? Ale żeby usłyszeć, co Bóg ma nam do powiedzenia, trzeba wyłączyć to, co zagłusza ciszę. Wtedy dopiero możemy „ochłonąć, opamiętać się”. Rekolekcje to „ćwiczenia duchowne”, a ćwiczenia są nierozerwalnie związane z czynem. Więc to także czas praktykowania miłości bliźniego. Możemy to realizować poprzez pojednanie w rodzinie, w małżeństwie, z sąsiadami, z kolegami w zakładzie pracy. Trzeba tylko wygospodarować czas nie tylko na wysłuchanie nauk, ale na praktyczne „ćwiczenia”. Rekolekcje to także czas, by „odzyskać” czystość duszy w sakramencie pojednania. Warto się do tej rekolekcyjnej spowiedzi dobrze przygotować, spojrzeć w głąb swojego serca i pragnąć przemiany, by moje życie mogło stawać się lepsze.

     Wykorzystajmy więc dobrze ten czas, aby „ochłonąć”, „pozbierać się” i „odzyskać” to, co w codziennym zabieganiu zgubiliśmy. Jakkolwiek toczy się świat, cokolwiek próbuje nam się wmówić, prawdziwa droga jest tylko jedna. To droga przez Chrystusa.

Rekolekcje Wielkopostne 2019  „Z daleka widoczne sylwetki ludzi czerpiących z morza wodę. Podchodzisz bliżej i widzisz, że to i młodzi, i starzy, kobiety i mężczyźni, chłopcy i dziewczęta. A potem patrzysz na ich twarze umęczone, zaczerwienione z wysiłku i nagle wzrok twój pada na naczynia, którymi czerpią wodę, i wtedy z przestrachem stwierdzasz, że te naczynia – to sita.
„Niech się ksiądz nie dziwi, że dzieci nie uczą się religii; mają dużo pracy. Gdy my chodziliśmy do szkoły, to tej nauki było mniej. Ale moje dziecko jakoś daje sobie radę, ma wszystkie noty pozytywne. To jest najważniejsze.”
„A tak, to jest bardzo ważne.”
„ Nie byłem na Mszy św. w niedzielę, ponieważ wyjeżdżaliśmy na wycieczkę. Wyjazd był zapowiedziany na godzinę siódmą. Ostatecznie wyjechaliśmy o ósmej, no ale kto to wiedział. Wróciliśmy dosyć późno.”
„Rano to naprawdę, nie mam kiedy pacierza zmówić. Ledwie się wstanie, już wkładaj ręce do roboty. A wieczorem, to człowiek zmęczony, że wystarczy tylko przyłożyć głowę do poduszki i już śpi.”
Umęczeni, zalatani, zapracowani – czerpiący wodę sitami.”

[ks. M. Maliński „Bo tego poganie pilnie szukają” ze zbioru „Aby nie ustać w drodze…”]

     Rekolekcje Wielkopostne w naszej parafii odbędą się w dniach 31.03-02.04.2019 roku. Poprowadzi je ks. Grzegorz Więckowicz z Parafii pw. Świętego Krzyża w Jaworznie-Jeleniu, kapelan Hospicjum „Homo Homini” im. Św. Brata Alberta w Jaworznie.
Program rekolekcji wygląda następująco:

 

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
31.03-02.04.2019 r.

 Niedziela 31.03.2019 r.

8:00 – Msza Święta z nauką ogólną

10:00 – Msza Święta z nauką ogólną w Krzywopłotach

12:00 – Msza Święta z nauką ogólną

16:00 – Msza Święta z nauką ogólną

Poniedziałek 01.04.2019 r.

9:00 – Msza Święta z nauką ogólną

15:00 – Msza Święta z nauką ogólną w Krzywopłotach

17:00 – Msza Święta z nauką ogólną

Wtorek 02.04.2019 r. (DZIEŃ SPOWIEDZI)

Spowiedź: pół godziny przed każdą Mszą Świętą

9:00 – Msza Święta z nauką ogólną

11:00 – Msza Święta z nauką dla osób starszych i chorych z udzielaniem sakramentu Namaszczenia Chorych

15:00 – Msza Święta z nauką ogólną w Krzywopłotach

17:00 – Msza Święta z nauką ogólną (zakończenie rekolekcji)

Piątek 05.04.2019 r. (Pierwszy piątek miesiąca)

od 8:30 – odwiedziny chorych z Komunią św.

Środa Popielcowa

     Najbliższa środa to Środa Popielcowa, zwana dawniej Wstępną Środą. W dniu tym rozpoczynamy Wielki Post, czas 40-dniowej pokuty (a licząc z niedzielami 46 dni). Początkowo Post trwał 40 godzin, a od V wieku 40 dni – na pamiątkę 40 dni postu Jezusa na pustyni i 40 lat błąkania się ludu wybranego po ucieczce z Egiptu.

     Ze Środą Popielcową związany jest od dawnych wieków obrzęd posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty. Popiół uświadamia nam, że wszystko, co materialne i doczesne przemija. Przemija czas, przemija nasze życie. Przemijają rzeczy doczesne, ziemskie, materialne. Przemijanie to nieodłączna cecha naszego bytu. Kończy się dzieciństwo, do którego nie ma powrotu, przemijają lata życia, czyniąc człowieka bardziej doświadczonym, ale i bardziej zgorzkniałym, kończy się ostatecznie życie, a z nim odchodzi cały świat. Jedne rzeczy się kończą, inne zaczynają. Na świecie jest jedyna stała rzecz – zmiana. Znak ten odpowiada powszechnemu, acz zwykle skrywanemu przeświadczeniu, że „… wszystko jest marnością. Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca.” (Kazn 3,19-20). Popiół środy popielcowej rozpoczynający czas Wielkiego Postu zaprasza do popatrzenia na siebie i na świat z perspektywy przemijania, wartości ostatecznych i nieuniknionej śmierci: „… bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu i kręcić się już będą po ulicach płaczki; zanim się przerwie srebrny sznur i stłucze się czara złota i dzban się rozbije u źródła, i w studnię kołowrót złamany wpadnie; i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał. Marność nad marnościami –- powiada Kohelet –- wszystko marność.” (Kazn 12,5-8).

Środa Popielcowa 2019  „Popiołem kapłan posypie głowy
post się rozpocznie i czas odnowy
na znak pokuty wstrzemięźliwości 
każdy katolik w tą środę pości
palmy święcone z zeszłego roku
spalono tak by powstał z nich popiół
znak krzyża kapłan na czole czyni
prochem jesteśmy w proch obrócimy
jak kruchy żywot nasz na tej ziemi
zapominamy chociaż to wiemy
Post Wielki teraz rozpocznie środa
skierujmy serca do Pana Boga
zwolnijmy tempo wyciszmy duszę
okażmy Panu miłość i skruchę
by godnie witać czas Wielkanocy
który wierzących ludzi jednoczy.
“.  

[Lucyna Mróz-Cieślik „Środa popielcowa dzień pokutny”]

     W Środą Popielcową – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14 roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60 roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).

     Przygotowując się do do owocnego przeżycia Świąt Paschalnych postarajmy się wygospodarować trochę czasu na udział w Rekolekcjach Wielkopostnych, na udział w tradycyjnych nabożeństwach wielkopostnych – Gorzkich Żalach i Drodze Krzyżowej, czy też na systematyczną lekturę Pisma Świętego. Spróbujmy się schronić przed gwarem i hałasem codziennego życia, zostać sam na sam z Bogiem i z samym sobą. W tym klimacie bliskości i ciszy wsłuchajmy się w Jego głos – głos, który będzie przemawiał do naszego serca.

     W Środę Popielcową Msze św. w naszej parafii o godz. 9:00 i 17:00 (kościół) oraz o 15:00 (Krzywopłoty). Droga Krzyżowa w piątki o godz. 16:30, natomiast w niedziele o o godz. 15:00, zaś o godz. 15:30 Gorzkie Żale. Niech nasze uczestnictwo w nabożeństwach wielkopostnych będzie naszą modlitwą. Z modlitwą nieśmy ten krzyż i nieśmy go z razem z Chrystusem !

    

Budowa nowej plebanii

     3 kwietnia 2018 roku od rozebrania zadaszenia nad werandą starej plebani oraz chodników w ogrodzie rozpoczęta została budowa nowej plebanii. Po 8 miesiącach budowy, w listopadzie ub.r. zaplanowane na ten okres prace udało się zakończyć. Budynek plebanii w stanie surowym otwartym został wzniesiony. A wszystko to możliwe było dzięki dużemu wsparciu modlitewnemu i finansowemu mieszkańców naszej parafii – ale i innych osób. Zebrane hojne ofiary finansowe pozwoliły wejść z budową w nowy rok kalendarzowy praktycznie bez zadłużenia – pozostały jedynie do uregulowanie płatności na sumę ok. 4 tyś. złp. Zaangażowanie parafian w wykonywaniu niektórych prac oraz ofiarowane drewno na więźbę dachową pozwoliło ograniczyć wydatki na te cele.

     Przy pracach rozbiórkowych przy werandzie oraz w ogrodzie uczestniczyli: Lis Antoni, Nocoń Henryk, Olesiak Albin, Pielka Andrzej, Rydzyk Dariusz (wszyscy z Cieślina), Kapuściński Jerzy, Wróbel Mateusz, Wróbel Zbigniew (wszyscy z Golczowic), Grzanka Józef (z Kobylicy), Hyla Henryk (z Kolbarku), oraz Antonik Andrzej, Dąbrowski Bogdan, Dąbrowski Krzysztof, Grzanka Marian, Grzanka Stanisław, Jasiński Lucjan, Kamionka Waldemar, Krawiec Stanisław, Kruszak Krzysztof, Kuśmierski Kazimierz, Ścisłowski Stanisław (wszyscy z Krzywopłot).
Wszelkie prace ziemne wykonane zostały przez Michtę Jana, zaś Michta Damian użyczył dużą koparkę do skucia werandy i ciągnik do wywiezienia gruzu.
Geodeta Wydmański Paweł bezpłatnie wytyczył budynek plebanii.
Drzewo na więźbę dachową przekazali: Gawron Andrzej i Jolanta, Grzanka Jan i Bożena, Laskowski Krzysztof i Renata, Lis Krzysztof, Mendrek Zbigniew, Olesiak Albin i Ewa, Pielka Andrzej i Bożena, Świda Paweł (wszyscy z Cieślina), Pałka Stanisław i Maria oraz inne osoby 10 drzew (z Kolbarku) oraz Antonik Andrzej, Dąbrowski Krzysztof i Ewa, Grzanka Bogusław, Grzanka Henryk, Grzanka Krzysztof, Grzanka Radosław, Grzanka Stanisław i Jadwiga, Kocjan Grzegorz i Mirosława, Wyżycki Rafał (wszyscy z Krzywopłot).
Gawron Kazimierz i Jolanta z Krzywopłot ofiarowali paletę cementu na budowę.
Wszystkim parafianom, którzy poprzez swoją pracę, modlitwę i ofiarę uczestniczyli w tym budowaniu, za wszelkie dowody życzliwości i każde dobre słowo składam wyrazy szczególnego podziękowania.

Budowa nowej plebanii (14.10.2018)  „Pewien człowiek wędrował jako pielgrzym do odległego sanktuarium. Po kilku dniach marszu znalazł się w pobliżu kamieniołomów. Mężczyźni wydobywali z nich wielkie odłamy skalne, aby obrobić je potem w czworokątne bloki kamienia budowlanego. Pielgrzym zbliżył się do jednego z tych ludzi. Spojrzał na niego ze współczuciem. Kurz i pot zamazywały mu rysy twarzy, w oczach drażnionych pyłem skalnym widać było straszliwe zmęczenie.
– Co robisz? – spytał pielgrzym.
– Nie widzisz? – odburknął człowiek, nie unosząc nawet głowy. – Zabijam się tą harówką.
Pielgrzym nic nie odpowiedział i powędrował dalej. Natrafił wkrótce na drugiego kamieniarza. Był on tak samo zmęczony i zakurzony.
– Co robisz? – spytał pielgrzym również i tego człowieka.
– Nie widzisz? – Pracuję od rana do nocy, aby zapewnić utrzymanie żonie i dzieciom – odpowiedział kamieniarz.
Pielgrzym w milczeniu ruszył dalej. Doszedł prawie do szczytu wzgórza. Tam pracował trzeci kamieniarz. Był śmiertelnie zmęczony, tak jak i tamci. On także miał na twarzy warstwę kurzu i potu, ale jego oczy były dziwnie pogodne.
– Co robisz? – zapytał pielgrzym.
– Nie widzisz? – odpowiedział człowiek uśmiechając się z dumą…
– Buduję świątynię!
Ręką wskazał na dolinę, gdzie wznosiła się wielka budowla z szarego kamienia, ze strzelistymi iglicami wież skierowanych ku niebu.
“.  
[Bruno Ferrero „Trzej kamieniarze” ze zbioru „Historie”]

     Przed nami kolejny etap budowy. W bieżącym roku planowane są do wykonanie następujące prace: ukończenie robót przy daszku z boku nad werandą, montaż okien, wykonanie instalacji elektrycznej, wykonanie instalacji wodno-kanalizacyjnej i c.o. (etap I – część podtynkowa), wykonanie wylewek i tynków wewnętrznych. Realizacja planowanych przedsięwzięć nie będzie należała do łatwych. Postawione zadania na bieżący rok wymagać będą wiele trudu i pieniędzy. Dlatego też konieczne jest wsparcie modlitewne i finansowe mieszkańców naszej parafii, wszystkich ludzi dobrej woli. Ofiary na budowę nowej plebanii możemy przekazywać w sposób tradycyjny (na tacę, bezpośrednio księdzu proboszczowi lub w kopercie), albo przelewem na konto bankowe parafii:

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława BM
ul. Jurajska 59
32-310 Cieślin
Nr konta: 68 8450 0005 0000 0000 4167 0002

     Skorzystanie z formy przelewu bankowego jest najbardziej korzystne, gdyż dzięki niemu możemy skorzystać z ulgi podatkowej na cele kultu religijnego. Przekazana darowizna na rzecz kultu religijnego, zmniejszy nasze obciążenie podatkowe, a my przyczynimy się do budowy nowej plebanii. Darowizna przeznaczana może być w formie pieniężnej i niepieniężnej. Z ulgi tej mogą skorzystać podatnicy rozliczający się na zasadach ogólnych, a więc m.in. zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, osiągający przychody z umów zlecenia, o dzieło, kontraktu menedżerskiego, a także z działalności gospodarczej opodatkowanej na zasadach ogólnych. Ulga ta nie przysługuje natomiast w odniesieniu do dochodów z działalności gospodarczej opodatkowanych „liniowo”. Poczynioną darowiznę odliczamy od osiągniętego dochodu w rozliczeniu rocznym PIT, zaś kwota odliczenia nie może być wyższa niż 6% rocznego dochodu podatnika (10% w przypadku osób prawnych). Najważniejszą kwestią jest należyte udokumentowanie faktu przekazania darowizny. W przypadku darowizny pieniężnej będzie nim dowód wpłaty na rachunek bankowy, na którym powinny znaleźć się dane identyfikujące darczyńcę i obdarowanego – czyli dane własne oraz dane i adres parafii. Bardzo istotne jest odpowiednie wypełnienie tytułu płatności. Używamy to słowa „darowizna” wpisując najprościej: „Darowizna na cele kultu religijnego”.
Przykładowe osoby mieszczące się w pierwszym progu podatkowym i osiągające dochód roczny przykładowo 70 tyś. zł, mogą teoretycznie przeznaczyć na darowiznę 4,2 tyś. zł (6% dochodu). Przekazując na darowiznę kwotę 240 zł i następnie w rozliczeniu rocznym dołączając wypełniony załącznik PIT/O pomniejszamy swój dochód o 240 zł. Skutkuje do zwrotem nadpłaconego podatku w kwocie 18% dokonanej darowizny, czyli kwoty 43,20 zł. W przypadku osób osiągających dochód z drugiego progu podatkowego ten zwrot będzie odpowiednio wyższy.

     Wprawdzie wiele rodzin żyje dziś bardzo skromnie, ale jednocześnie daleko nam do położenia naszych przodków sprzed wieku. Budując kościół i obecną plebanię zmagali się oni nie tylko z nędzą i bezrobociem, lecz także z wojną oraz z epidemiami chorób zakaźnych. Miejmy nadzieję, że tak jak nasi ojcowie i dziadki podołamy temu wyzwaniu. Tym bardziej, że nie brakuje pośród nas ludzi dobrej woli, którzy zechcą przyjść z pomocą, bo przecież „hojnego dawcę Bóg miłuje”. Otwierajmy dla siebie nawzajem swoje serca, pomagajmy sobie i realizujmy przykazanie miłości. Nie zapominajmy o modlitwie w tej sprawie, niech czynią to głównie osoby starsze i cierpiące. Budowa plebanii niech będzie sprawą przede wszystkim naszej wiary. Niech to dzieło Boże łączy naszą parafię i zbliża nas do Boga. Twórzmy dobry klimat wokół tej sprawy. Tego sobie życzmy nawzajem ! Serdeczne BÓG ZAPŁAĆ wszystkim wspomagającym modlitwą lub datkiem pieniężnym nasze przedsięwzięcie !

Zdjęcia z budowy plebani można obejrzeć w Galerii Zdjęć.

2 lutego – Święto Matki Bożej Gromnicznej

     2 lutego obchodzimy w Kościele katolickim jedno z najdawniejszych świąt chrześcijańskich, Święto Ofiarowania Pańskiego, będące równocześnie Świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Obchodzone było ono w Jerozolimie już w IV wieku, jako pamiątka ofiarowania Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej i dokonania przez Matkę Bożą obrzędu oczyszczenia. Na pamiątkę ocalenia pierworodnych synów Izraela podczas niewoli egipskiej, każdy pierworodny syn u Żydów był uważany za własność Boga. Dlatego czterdziestego dnia po jego urodzeniu należało zanieść syna do świątyni w Jerozolimie, złożyć go w ręce kapłana, a następnie wykupić za symboliczną opłatą. Równocześnie z obrzędem ofiarowania i wykupu pierworodnego syna łączyła się ceremonia oczyszczenia matki dziecka. Z tej okazji matka była zobowiązana złożyć ofiarę z baranka, a jeśli jej na to nie pozwalało zbyt wielkie ubóstwo – przynajmniej ofiarę z dwóch synogarlic lub gołębi. Maria i Józef w pokorze i w uległości wobec przepisów obowiązujących naród wybrany złożyli ofiarę ubogich, spełniając wymóg Prawa — Jezus został wykupiony, a Matka Boża została oczyszczona.

Piotr Stachiewicz „Matka Boska Gromniczna”  „W dzień Matki Boskiej Gromnicznej straszne się tam rzeczy działy.
Do wsi Borów nad Wisłą wpadły niemieckie oddziały.
Zaczęli palić, mordować, nikogo tam nie szczędzili,
Podczas Mszy Świętej księdza wraz z ludźmi zabili.
Potem poszli do wioski, wszystkie dziewczęta spędzili.
Zaczęli rzucać granaty, a resztę kulami dobili.
………..
W wiosce Borów pod lasem stała tam malutka chatka,
Przy stole i przed obrazem z dziećmi modliła się matka.
Poszedł tam Niemiec z benzyną i chciał tę chatkę podpalić,
Zdjęty głęboką litością musiał się od niej oddalić… “.
 

[Wojciech Lipowski wspomnienia o dniu 2 lutego 1942 roku w Zawichoście]

     Uroczystość Ofiarowania Pańskiego w tradycji polskiej znana jest jako dzień Matki Boskiej Gromnicznej. Współczesny człowiek, zafascynowany coraz to nowymi osiągnięciami techniki, na co dzień pochłonięty różnymi sprawami, interesami i biznesem, nie przywiązuje szczególnej wagi do tej wyjątkowej świecy, w którą Kościół każe nam się wpatrywać w tym dniu.
Dawniej ktoś z rodziny, najczęściej gospodyni domu, przynosiła do kościoła przybraną we wstążki i kwiaty gromnicę. Liturgia uroczystości ukazywała głęboki sens zapalonej świecy. Po skończonym nabożeństwie gromnice niesiono do domów zapalone. Uważano, aby podmuch wiatru nie zgasił świecy, gdyż zapowiadało to śmierć w rodzinie. Od płomienia gromnicy zapalano lampkę przed świętym obrazem, rozpalano także na nowo domowe ognisko, co miało symbolizować zgodę i miłość wśród domowników. Następnie gospodarz domu z zapaloną gromnicą obchodził całe gospodarstwo, klękając na progu każdego pomieszczenia, aby w ten sposób zażegnać wszelkie złe moce. Dymem z gromnicznego płomienia kreślił znak krzyża na belce sufitowej lub futrynie okiennej, co miało chronić dom przed pożarem i letnimi nawałnicami. Na końcu tego swoistego obrządku błogosławił w podobny sposób swoją trzodę w stajni i pola uprawne.
Gromnice wykonywano dawniej ręcznie, z czystego wosku – były one zatem prawdziwym „owocem pracy pszczelego roju”. Zapalone, wypełniały pomieszczenie przyjemnym aromatem, który posiadał właściwości lecznicze; wierzono nawet, że gromniczny dym chroni przed chorobami gardła.
W zamożniejszych rodzinach najczęściej przechowywano gromnice w lichtarzu, na honorowym miejscu, w wiejskich chatach umieszczano je za świętym obrazem, najczęściej obok palmy wielkanocnej. Zapalano je podczas wieczerzy wigilijnej, w czasie wizyty duszpasterskiej, w obliczu różnych kataklizmów (m. in. w chwili powodzi czy wichury) oraz w momencie, kiedy kapłan przynosił choremu Najświętszy Sakrament.
Blask tych niezwykłych świec uświetniał także każde święto maryjne, bo wówczas paliły się one swym spokojnym płomieniem w każdym katolickim domu przed obrazem Bożej Rodzicielki.
Moc uśpioną w gromnicy „budzono”, zapalając ją w oknach wiejskich chat, gdy do zagród zbliżały się zimą wygłodniałe, wilcze watahy i porywały domowe zwierzęta, a niekiedy nawet i ludzi. W tej sytuacji człowiek był całkowicie bezradny i swoją ufność pokładał jedynie w opiece Matki Bożej, dlatego nocami w oknach można było dostrzec nikły płomień świecy.
Gromnicę świecono również latem, gdy zbliżała się burza. Ustawiano ją najczęściej w tym oknie, za którym gromadziły się ciemne chmury, zapowiadające nawałnicę. Wszyscy domownicy gromadzili się na modlitwie wokół jasnego, uspokajającego płomienia tej świecy, aby prosić Maryję o opiekę nad całym gospodarstwem: drewnianym domem najczęściej krytym strzechą, drewnianymi zabudowaniami gospodarskimi, stodołą pełną siana czy słomy. Wielką wagę przywiązywano do innego katolickiego zwyczaju. Otóż konającemu wkładano do ręki zapaloną gromnicę. Jej światło, symbolizujące Chrystusa, miało pomóc umierającemu przejść bez lęku i z wiarą na zbawienie wieczne na drugą stronę życia. Płomień świecy zdmuchiwano, gdy konający wydał ostatnie tchnienie.

     Nasi przodkowie przywiązywali do gromnicy ogromne znaczenie. Czy my również umiemy dostrzec płomień gromnicy? Promień, który „budzi” moc uśpioną w gromnicy? Jasność światła wiekuistego, rozpraszającą ciemności grzesznych dusz naszych?

     Święto Matki Bożej Gromnicznej zamyka cykl uroczystości związanych z objawieniem się światu Słowa Wcielonego. Kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania żłóbków i choinek – kończy się tradycyjny (a nie liturgiczny – ten skończył się świętem Chrztu Pańskiego) okres Bożego Narodzenia. Jednocześnie w dniu tym kościół powszechny obchodzi także ustanowiony w 1997 roku przez św. Jana Pawła II Dzień Życia Konsekrowanego, poświęcony modlitwie za osoby, które poświęciły swoje życie na służbę Bogu i ludziom w niezliczonych zakonach, zgromadzeniach zakonnych, stowarzyszeniach życia apostolskiego i instytutach świeckich. Pamiętajmy o nich w podczas naszej modlitwy w tym dniu. 

     W dniu 2 lutego, w święto Objawienia Pańskiego, Msze św. z poświęceniem gromnic w naszej parafii o godz. 9:00 i o godz. 17:00 (kościół) oraz o godz. 15:00 (Krzywopłoty).

Jasełka Bożonarodzeniowe 2019 r.

     Dobiega końca tradycyjny okres Świąt Bożego Narodzenia, okres w którym śpiewamy kolędy, a także wystawiane są szopki i jasełka. Jak co roku, tak i w tym roku zawitali w progi naszego kościoła młodzi aktorzy. W dniu 27 stycznia 2019 roku po skończonej Mszy Świętej o godz. 12:00 uczniowie ze Szkoły Podstawowej oraz z Gimnazjum im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Bydlinie wystąpili w naszej świątyni z przepiękną inscenizację z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Program jasełek przedstawiał w sposób oryginalny i bardzo wymowny objawienie Daru Bożego Narodzenia. Jasełka przypomniały nam biblijne wydarzenia związane z przyjściem Jezusa na świat, a także symbolicznie nawiązywały do 100 rocznicy odzyskania niepodległości. Tekst opowieści o Bożym Narodzeniu przeplatany był kolędami i pastorałkami odśpiewanymi przez małych aktorów.

 Jasełka Bożonarodzeniowe 2019 r. (27.01.2019) „Zaśpiewajmy wszyscy razem
 Kolędową, polską pieśń.
Jak obyczaj dawny każe
Bogu w żłobie złóżmy cześć.
Pokój ludziom, pokój światu
Choćby na tę jedną noc
Zaśpiewajmy wszyscy razem
Pod niebiosa ile sił
Zanim znowu serca nasze
Gniewnym rytmem zaczną bić
Pokój ludziom, pokój światu
Choćby na tę jedną noc.”

[fragment scenariusza szkolnych Jasełek ze Szkoły Podstawowej w Siedlcach]

     Występujący aktorzy świetnie wcielili się w swoje role, aby przekazać nam najważniejsze wartości płynące z narodzin Jezusa. Wszyscy poczuliśmy się jedną rodziną, w której panuje radość, wzajemna życzliwość i zrozumienie. Występ młodych artystów wszystkim bardzo się podobał. Po jego zakończeniu wykonawcy zostali przez wiernych nagrodzeni gromkimi brawami, zaś przez księdza kanonika, zastępującego księdza proboszcza, obdarowani słodyczami. Wszystkim aktorom, którzy włożyli wiele serca w swój występ, oraz paniom katechetkom, które przegotowały inscenizację, składamy serdeczne podziękowania. Bóg Zapłać !

     Zdjęcia z Jasełek Bożonarodzeniowych można oglądać w Galerii Zdjęć.

„Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi; …”

     Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi; …”. Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy w sposób szczególny winniśmy otworzyć nasze serca dla Jezusa. To czas, kiedy najłatwiej możemy dostrzec, że to On, narodzony w ubóstwie i chłodzie jest jedynym celem i sensem naszego życia. Wszyscy jesteśmy wezwani do betlejemskiej stajenki, by zadumać się nad tajemnicą tamtej nocy, nad tajemnicą naszej wiary. Orygenes powtarzał: „Jakie miałoby znaczenie, że Chrystus kiedyś przyszedł na ziemię, gdyby nie przyszedł do twej duszy?”. Jaki więc sens miałoby Jego narodzenie, gdyby nie narodził się we mnie, gdyby nie przyszedł do mnie, nie poruszył mnie, nie zachwycił? Gdyby nie pobudził we mnie miłości, dobra i nie zrodził pokoju. To samo powtórzył Angelus Silesius, czyli Anioł Ślązak w znanym dwuwierszu, który Adam Mickiewicz przetłumaczył następująco: „Wierzysz, że się Bóg zrodził w betlejemskim żłobie, / Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w tobie”.

 Boże Narodzenie 2018 „Wśród nocnej ciszy, głos się rozchodzi;
Wstańcie pasterze. Bóg się wam rodzi;
Czemprędzej się wybierajcie,
Do Betlejem pospieszajcie
Przywitać Pana
Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
Z wszystkimi znaki danymi sobie;
Jako Bogu cześć Mu dali,
A witając zawołali
Z wielkiej radości
Ach witaj Zbawco z dawna żądany!
Cztery tysiące lat wyglądany:
Na Ciebie króle. prorocy
Czekali, a Tyś tej nocy
Nam się objawił.”

[kolęda „Wśród nocnej ciszy” – wg „Kantyczki z nutami”, Kraków, 1911 r.]

     Wszystkim naszym parafianom, sympatykom i gościom naszej strony internetowej składamy najserdeczniejsze życzenia. Niech czas Bożego Narodzenia będzie dla nas wszystkich źródłem radości i pokoju, które swe źródło ma w Betlejemskim żłóbku. Niech Boże Dziecię napełni nas nadzieją, którą jest On sam Maleńki, Ubogi, Bezbronny – ale kochający nas miłością bezgraniczną, miłością, która wybawia od wszelkiego niepokoju, zwątpienia i zła.

     Błogosławieństwo Bożej Dzieciny niech nam towarzyszy w każdym momencie życia!.  

Rekolekcje Adwentowe 2018

     Świat, który nas otacza, zmienia się niemalże w każdej dziedzinie. Czas przyspiesza niemiłosiernie. Człowiek stara się go gonić i łapać, a jednocześnie ucieka od Boga, boi się świąt i symboli religijnych. Zapomina jak pachniało to pierwsze Boże Narodzenie… Dzisiejszy człowiek przesiąknięty konsumpcjonizmem, plastikiem i tandetą nie potrafi wyczuć pierwotnego zapachu Bożego Narodzenia –  zwykłej stajni, ubogiego żłobu, obecności zwierząt, wizyty prostych pasterzy. Nie zna nawet smrodu gnoju… . Jeśli nie przeżyjemy adwentu po chrześcijańsku, nie pójdziemy na roraty, nie skorzystamy z rekolekcji, to i Boże Narodzenie i całe życie zaprogramują nam specjaliści od reklamy, marketingu i poprawności politycznej. Będziemy marionetkami. Choinka, prezenty, karp, mikołaj, zakupy – nie zastąpią Twojej obecności; tej w domu Ojca – w świątyni. Wystarczy byś był, nic więcej… .     

 Juliusz Słabiak „Na pasterkę"

„W Adwentowej ciszy
czekamy na przyjście z nieba
Tego co kiedyś w żłobie
dziś w białym opłatku chleba
Chociaż niepokój i trwoga
serca i dusze ogarnia
czekamy aż je oświetli
betlejemska latarnia
Ona przyniesie nadzieję
na Zbawienie człowieka
tam gdzie maleńka miłość
nasze serca ogrzeje.”

[Regina Sobik „Adwentowy czas”]

 

Rekolekcje Adwentowe
w naszej Parafii odbędą się w dniach 21 – 23.12.2018 roku.
Poprowadzi je ks. Mirosław Tosza, założyciel i prezes Wspólnoty “Betlejem” w Jaworznie,
działającej na rzecz ubogich. odrzuconych i bezdomnych.

 Piątek – 21.12.2018 r.
9:00 Msza św. z nauką
od 10:30 odwiedziny chorych z Komunią św.
15:00 Msza św. z nauką – Krzywopłoty
17:00 Msza św. z nauką

Sobota – 22.12.2018 r. (Dzień spowiedzi)
9:00 Msza św. z nauką
11:00 Msza św. z nauką
15:00 Msza św. z nauką – Krzywopłoty
17:00 Msza św. z nauką

Spowiedź Święta pół godziny przed Mszą św.

Niedziela – 23.12.2018 r.
8:00 Msza św. z nauką
10:00 Msza św. z nauką – Krzywopłoty

12:00 Msza św. z nauką
16:00 Msza św. z nauką na zakończenie rekolekcji.

Adwent – czas nadziei i oczekiwania

     Adwent to czas radosnego przygotowania na przyjście Jezusa Chrystusa. Jest to wyjątkowy czas dla wszystkich chrześcijan. Adwent (z łac. adventus – przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia. Stanowi pierwszy okres w każdym nowym roku liturgicznym. Dla starożytnych rzymian słowo to, oznaczało oficjalny przyjazd Cezara. Dla chrześcijan to radosny czas przygotowania na przyjście Pana. Oczekiwanie na przyjście Chrystusa musi rodzić radość, gdyż jest oczekiwaniem na przyjście Zbawiciela. Dlatego też Adwent jest nie tyle czasem pokuty, ile raczej czasem pobożnego i radosnego oczekiwania.

     Adwent przypomina nam o pierwszym przyjściu Chrystusa, o którym anonimowy Ojciec Kościoła z IX wieku pisał: „Oto Sprawiedliwy przychodzi do nas grzeszników, aby z grzeszników uczynić sprawiedliwych; Święty przychodzi do bezbożnych, aby uczynić nas świętymi; pokorny przychodzi do pysznych, aby z pysznych uczynić pokornych. Cóż więcej ? Ten, który z istoty swojej jest dobry, przychodzi do ludzi przepełnionych złem”. Ten sposób przychodzenia Chrystusa dokonuje się ciągle. Jednak św. Bernard przypomina nam także o drugim przyjściu, które zapowiada nam Adwent: „Bracia… nie rozmyślajcie jednak tylko o pierwszym przyjściu Pana, gdy przyszedł na świat, by odszukać i ocalić to, co zostało zagubione. Myślcie też o drugim, gdy powróci, by zjednoczyć nas ze sobą na zawsze… Pomyślcie, ile nam dał za pierwszym razem i co nam obiecał, kiedy przyjdzie po raz drugi”.

 św. Brat Adam Chmielowski „Roraty" Adwent jest synonimem nadziei: nie daremnym oczekiwaniem na jakiegoś bezosobowego boga, lecz konkretną i niezawodną ufnością w powrót Tego, który już raz do nas przyszedł, «Oblubieńca», który swoją krwią przypieczętował zawarte z ludzkością wieczne przymierze. Jest to nadzieja, która pobudza do czujności, cnoty wyróżniającej ten szczególny okres liturgiczny. Do czujności w modlitwie, ożywianej pełnym miłości oczekiwaniem; czujności wyrażającej się w dynamice konkretnej miłości, której towarzyszy. Z takimi uczuciami wspólnota chrześcijańska wchodzi w czas Adwentu, zachowując duchową czujność, aby lepiej przyswoić sobie przesłanie słowa Bożego.”
[św. Jan Paweł II – Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 02.12.2001 r.]

     W Adwencie Kościół czci szczególnie Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: „Rorate coeli, desuper…” („Niebiosa rosę spuśćcie…”). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana była zazwyczaj przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus – Światłość prawdziwa. Wspomnienie rzeczy ostatecznych, czuwanie, podkreśla dodatkowo pora nocna; zapalone lampy mogą oznaczać lampy mądrych panien oczekujących na oblubieńca (Mt. 25, 1-13). Dlatego obecnie Roraty często odprawia się także o zmroku. Adwent przypomina nam, że całe nasze życie jest czekaniem. Zawsze do czegoś dążymy. Człowiek, który w życiu już na nic nie czeka jest nieszczęśliwy. Nasze życie staje się piękne, dlatego, że jest czekaniem, jest dążeniem do czegoś, czekaniem na Kogoś, czekaniem na przychodzącego Chrystusa. To czekanie wierni najwymowniej wyrażają, na Roratach. Dzieci przynoszą oświetlone lampki. Poza tym w kościele pojawiają się jeszcze inne symbole adwentowe.

     „Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi” (1 Tes 5, 5-6). Żyjmy więc, jakby Chrystus przyszedł dzisiaj, aby nie zastał nas śpiących, bo śpiący jest poza rzeczywistością – jest jak umarły. Czuwajmy więc, bo dzieją się rzeczy najważniejsze ! Niech te słowa będą naszą dewizą Adwentu. Bo Adwent przychodzi, aby nas zbudzić, żebyśmy czuwali !

     W naszym kościele parafialnym Roraty odprawiane będą codziennie od poniedziałku do soboty o godz.17:00. Nie zmarnuj szansy, aby jeszcze mocniej umocnić się w wierze i godnie przygotować się na przyjście Pana. Ten adwent może być ostatnim w twoim życiu. Przeżyj go najlepiej jak tylko potrafisz !