„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj !” – Dożynki Parafialne 2015

     Dożynki to najpiękniejsze święto rolników będące ukoronowaniem ich całorocznego trudu. Jest ono obchodzone zwykle po zakończeniu najważniejszych prac polowych i zebraniu plonów, głównie plonów zbóż. Jest to prastara i głęboko zakorzeniona w kulturze, w wierze i w mentalności polskiej wsi uroczystość. Mimo zmian zachodzących w ciągu ostatnich lat na naszej wsi istota dożynek pozostaje taka sama. Jest to dziękczynienie za plony, radość z owoców ciężkiej pracy rolnika oraz szacunek dla chleba. 

Dożynki Parafialne 2015 r. (30.08.2015)

„Boże, z Twoich rąk żyjemy,
Choć na ziemi pracujemy!
Z Ciebie plenność miewa rola,
My zbieramy z Twego pola.

Wszystko Cię, mój Boże, chwali!
Aleśmy i to poznali,
Że najmilszą Ci się zdała
Pracującej ręki chwała.

Co rządzisz ziemią i Niebem,
Opatrz dzieci Twoje chlebem,
Ty nam daj urodzaj złoty,
My ci dajem trud i poty.

Kiedyś przyjdziem na godzinę,
Gdy kończąc ziemską gościnę,
Z Łazarzem, po naszym zgonie,
Odpoczniemy na Twem łonie.”

[Franciszek Karpiński – „Podczas pracy w polu”]

 

     W ostatnią niedzielę, 30 sierpnia 2015 roku, w naszej parafii obchodziliśmy Dożynki Parafialne w czasie których dziękowaliśmy za owoce pracy rolnika i za dar chleba otrzymany dzięki hojności i dobroci Boga. Dziękowaliśmy Pana za to, że dał ziarnu siłę kiełkowania, pozwolił roślince wzrastać, kłosy zboż napełnił życiodajnym ziarnem oraz strzegł zagony naszych pól od klęsk niepogody, gradu i powodzi. Panie z Kół Gospodyń Wiejskich ze wszystkich miejscowości naszej parafii przybyły z pięknymi, tradycyjnymi wieńcami dożynkowymi. Podczas Mszy świętej sołtysi w procesji z darami złożyli na ołtarzu chleb oraz owoce pracy rolników, zaś po zakończonym nabożeństwie wszyscy mogli skosztować chleba, który został tak połamany i podzielony, by nikomu go nie zabrakło.

     Zdjęcia z uroczystości dożynkowych do oglądnięcia w Galerii Zdjęć.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP

     W najbliższą sobotę, 15 sierpnia Kościół świętować będzie Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Wierzymy bowiem, że Maryja, matka Syna Bożego, nie umarła, ale została wzięta do nieba z ciałem i duszą po zakończeniu jej ziemskiego życia. Prawda wiary o wniebowzięciu Maryi obecna jest w wierze Kościoła od V wieku. W VI wieku cesarz bizantyjski Maurycy polecił obchodzenie tego święta w całym Kościele wschodnim, zaś w VII wieku pod wpływem klasztorów wschodnich święto przeniesiono do Kościoła rzymskokatolickiego, ustalając jego nazwę, podobnie jak w prawosławiu, jako Zaśnięcie Marii Panny. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny zajęło miejsce Zaśnięcia po ogłoszeniu w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg) dogmatu wiary Kościoła katolickiego. Stało się to 1 listopada 1950 roku za sprawą papieża Piusa XII. Dogmat ten stwierdza, że po zakończeniu swojego ziemskiego życia Najświętsza Maryja Panna została z ciałem i duszą wzięta do wiecznej chwały, podobnie jak Henoch i Eliasz. 

"Wniebowzięcie NMP" - obraz ks. M. Dubiela na suficie kościoła w Cieślinie. „Tajemnica Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny może być dla wielu kłopotliwa. Niektórym trudno pogodzić się z tym, że Matka Boża poszła do nieba z ciałem. Są tacy, którzy odrzucają to, czego nie rozumieją, ale są i tacy, którzy mają łaskę świętego zdziwienia. Kiedy anioł zwiastowania oznajmił Matce Najświętszej, że będzie matką zapytała: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”. W tych słowach kryje się święte zdziwienie. Anioł powiedział, więc nie wątpiła, ale dziwiła się. Ewangelia odpowiada prosto: dla Boga nie ma nic niemożliwego. Także przy tajemnicy Wniebowzięcia można postawić tylko jedno pytanie: Jak się to stało? Jest na to też jedna odpowiedź: dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Im cud jest trudniejszy tym bardziej prawdziwy.”

[ks. Jan Twardowski „Rozważania na  … Uroczystość Wniebowzięcia NMP”]

     W polskiej pobożności i tradycji ludowej uroczystość Wniebowzięcia zwana jest Świętem Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu liczne sanktuaria maryjne, kościoły i kaplice, wypełniają się przybyłymi doń wiernymi i pielgrzymami. Kwiatowe dekoracje wzbogacają nastrój świętowania. Wielu wiernych przynosi do poświęcenia wianki zielne, bukiety kwiatów, kłosy zbóż i owoce. Pachnące zioła, piękne kwiaty, dojrzałe kłosy zbóż i dorodne owoce symbolizują duchową pełnię Maryi, jako „najdorodniejszego ziemskiego owocu”. Wszystkie one, podobnie jak Maryja, mają swój czas wzrostu i czas dojrzewania. Są dojrzałym plonem łąk, lasów, sadów i ornej ziemi.
     Uroczystość ta ukazuje nam Matkę Bożą, która jako pierwsza z ludzi, uczestniczy już w pełni zbawienia, przygotowanego dla nas wszystkich. Wniebowzięcie wskazuje ludzkości jej powołanie i drogę do chwały w niebie. Maryja Wniebowzięta jest „dorodnym owocem” odkupienia dokonanego przez Jezusa. Jest również obrazem Kościoła, który został powołany do tego, by osiągnąć doskonałość i świętość. Ona prowadzi i podtrzymuje nadzieję ludu Bożego, będącego jeszcze w drodze. Wniebowzięta Maryja jest zapowiedzią naszego przyszłego losu: żyjemy tu nie po to, by cierpieć i umierać, by nasze ciała uległy bezpowrotnie rozkładowi, a nasze więzi z bliskimi kończyła ostatecznie śmierć. Chrystus mocą swej śmierci i zmartwychwstania sprawia, że choć umieramy, zmartwychwstaniemy w ciele i wspólnie z Maryją będziemy wielbić dobrego Boga, ciesząc się bliskością rodziny, przyjaciół i ludzkości, która znajdzie się w niebie.

IV Międzynarodowy Plener Malarski im. ks. Marcina Dubiela „Cieślin – 2015″

      W najbliższy poniedziałek, 3 sierpnia 2015 roku, rozpocznie się w Ośrodku Edukacyjno-Naukowym Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego w Smoleniu IV Międzynarodowy Plener Malarski im. ks. Marcina Dubiela „Cieślin – 2015″. Plener poświęcony jest pamięci nieżyjącego już artysty malarza, ks. Marcina Dubiela, proboszcza parafii Cieślin. W trakcie kolejnych dni pleneru artyści swoim talentem uwieczniać będą piękne krajobrazy okolicznych miejscowości. W środę 5 sierpnia 2015 roku planowany jest ich pobyt w Cieślinie oraz w najbliższej okolicy.
      Natomiast w niedzielę 9 sierpnia 2015 roku zapraszamy wszystkich na otwarcie roboczej wystawy prac powstałych w trakcie „IV Międzynarodowego Pleneru Malarskiego im. ks. Marcina Dubiela – Cieślin 2015”. Wystawa rozpocznie się Mszą św. o godzinie 12:00, po której ok. godz. 13:00 planowane jest jej otwarcie w Domu Ludowym w Cieślinie.

III Międzynarodowy Plener Malarski im. ks. Marcina Dubiela „Cieślin – 2014″ (4-10.08.2014 r.) Zdjęcie z ubiegłorocznego
III Międzynarodowego Pleneru Malarskiego
im. ks. Marcina Dubiela „Cieślin – 2014″,
który odbył się w okresie 4-10.08.2014 r.

      W następny poniedziałek, 10 sierpnia 2015 roku artyści przeniosą się ze Smolenia do Ośrodka Rekreacyjnego w Jaroszowcu, gdzie przebywać będą do czasu zakończenia pleneru, planowanego na 13 sierpnia br. Wystawa prac poplenerowych planowana jest w styczniu 2016 roku w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Olkuszu.
      W tegorocznej edycji pleneru swój udział potwierdzili następujący artyści: Justyna Banasiak (Tomaszów Mazowiecki), Ewa Bogucka Pudlis (Elbląg), Ewa Gadnicka Włodarczyk (Kraków), Anna Fornelska (Kraków), Małgorzata Kacperek (Mysłowice), Andrzej Kacperek (Mysłowice), Michał Kwarciak (Chlina), Damian Pacha (Bolesław), Samvel Paremuzyan (Erewań – Armenia), Mariusz Połeć (Cieślin), Igor Sikorski (Ukraina), Grzegorz Skrzypek (Dąbrowa Górnicza), Michał Smółka (Poniatowa), Halina Wojtowicz-Szczepanik (Tychy) i Tadeusz Ziętara (Jaworzno). Komisarzem i współorganizatorem pleneru już po raz trzeci jest Mariusz Połeć, mieszkający w Cieślinie artysta malarz o bogatym i uznanym dorobku artystycznym. Współorganizatorem pleneru, podobnie jak w ubiegłym roku, jest Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Społeczno-Gospodarczego „Klucz” z Kolbarku, stąd też podczas jego trwania 10 niepełnosprawnych osób pod kierunkiem 15 profesjonalnych artystów będzie rozwijać swoje zdolności artystyczne.

     Zdjęcia z IV Międzynarodowego Pleneru Malarskiego im. ks. Marcina Dubiela „Cieślin – 2015″ do obejrzenia w najbliższym czasie w Galerii Zdjęć (galeria „Wydarzenia Różne”).

Sosnowiecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę

     Zbliża się czas XXIV Pieszej Pielgrzymki Diecezji Sosnowieckiej na Jasną Górę. To już ostatni czas, aby zapisać się na pielgrzymkę, która wyruszy z Olkusza 9 sierpnia. Można tego dokonać bezpośrednio u księdza proboszcza. Koszt pielgrzymki wynosi 50,00 złotych i obejmuje koszty ubezpieczenia, obiadokolacji, transportu bagaży, śpiewnika, itp.
Więcej szczegółów można przeczytać w poniższym plakacie.

Sosnowiecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.

„Przyzwyczaiłem się, jak my wszyscy, 
przychodzić tutaj i przynosić 
Matce Syna Bożego i Matce naszej 
sprawy osobiste i rodzinne, 
jak również wielkie sprawy narodowe, 
tak jak to czynili przodkowie 
przez całe stulecia”.

Jan Paweł II, papież
Jasna Góra,
17 czerwca 1999 r.

     Zachęcamy do skorzystania z tej propozycji rekolekcji w drodze. Pielgrzymka to nie tylko ofiara, trud i poświęcenie, ale także czas radości i oddania swoich spraw Jasnogórskiej Pani. Zapewne mamy za co dziękować, ale też i o co prosić Pana Boga przez wstawiennictwo Maryi.

Wycieczka do Babiogórskiego Parku Narodowego

     Nastały wakacje – czas zabawy, podróży i wycieczek. Młodzież z naszej parafii właśnie od wycieczki w góry zaczęła okres letniej kanikuły. W dniu 1 lipca 2015 r. grupa młodzieży wraz z księdzem proboszczem Mariuszem Wróblem wybrała się na parafialną wycieczkę do Babiogórskiego Parku Narodowego. W planach wyprawy było wejście na Diablak (często nazywany również Babią Górą), będący najwyższym szczytem masywu górskiego należącego do Beskidu Żywieckiego w Beskidach Zachodnich, co nie sprawiło specjalnych trudności żadnemu uczestnikowi wycieczki. Na zakończenie wycieczki nie zabrało tradycyjnej kiełbaski upieczonej nad ogniskiem.

Wycieczka do Babiogórskiego Parku Narodowego 2015 r. (01.07.2015). „Jeśli chcesz znaleźć źródło musisz iść w góry, pod prąd,
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj, Wiesz, że ono musi tu gdzieś być… (-)
Strumieniu, leśny strumieniu, odsłoń mi tajemnicę swego początku.
Pilnujcie mi tych szlaków, ja tu jeszcze przyjadę w spokojniejszym czasie.”

[św. Jan Paweł II]

     Pomimo faktu, że młodzieży z naszej parafii nie obce jest piękno krajobrazu oraz codzienne obcowanie z przyrodą, to dzięki wycieczce w góry mogła ona podziwiać górskie krajobrazy oraz wspaniałe widoki. Podróże kształcą. To powiedzenie znamy chyba wszyscy. O jego prawdziwości przekonała się również nasza młodzież, dla której wycieczka ta była niejako szkołą życia. Dzięki niej nauczyła się ona znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem cieszyć się ciszą, uznawać własną małość wobec oblicza majestatu i dostojeństwa gór.

     Zdjęcia z wycieczki do Babiogórskiego Parku Narodowego obejrzeć można w „Galerii Zdjęć”.

Boże Ciało

     W najbliższy czwartek, 4 czerwca 2015 roku obchodzić będziemy Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (w tradycji ludowej zwaną Bożym Ciałem). Święto to obchodzone jest zawsze w czwartek po Uroczystości Trójcy Przenajświętszej, 60 dni po Wielkanocy. Jest ono wspomnieniem Ostatniej Wieczerzy i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa.
     Inicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Będąc przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, zorganizował w roku 1246 pierwszą procesję eucharystyczną. Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł, zaś św. Julianna została karnie przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie Uroczystość Bożego Ciała. Bezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w 1263 roku w Bolsena. Wówczas to kapłan odprawiając Mszę świętą, po Przeistoczeniu trącił ręką kielich, a ten przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi.
     Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).

Adolf von Menzel - "Procesja Bożego Ciala w Bad Hofgastein"

„Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba,
Zagrody nasze widzieć przychodzi,
I jak się dzieciom Jego powodzi.

Otocz Go wkoło, rzeszo wybrana,
Przed twoim Bogiem zginaj kolana!
Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem:
On twoim Ojcem, On. przyjacielem.

Nie dosyć było to dla człowieka,
Że na ołtarzu co dzień go czeka:
Sam ludu swego odwiedza ściany,
Bo pragnie bawić między ziemiany.

Zielem, kwiatami ścielcie Mu drogi,
Którędy Pańskie iść będą nogi!
I okrzyknijcie na wszystkie strony:
„Pośród nas idzie błogosławiony”.

Straż przy Nim czynią Anieli możni,
Nie przystępujcie blisko, bezbożni.
Obyście kiedyś i wy poznali,
Jakiegośmy to Pana dostali.

On winy nasze przebaczać lubi,
Jego się wsparciem nasz naród chlubi.
W domu i w polu daje nam dary,
Serc tylko naszych żąda ofiary.

Niesiemy Ci je, Boże, niesiemy!
Dawaj nam łaski, sercać dajemy.
I tej zamiany między stronami,
Niebo i ziemia będą świadkami.

My nie słyszymy, jak nam niebiosy
Odpowiadają swymi odgłosy:
„Narody ziemskie, macie dobrego
Tu pod tym chlebem Pana skrytego.

On wasze serca przyjmuje szczerze,
Trzymajcie tylko z nim to przymierze.”
Boże, tłum ludu oto usłany,
Błogosław dzieciom, Ojcze kochany.
Amen.”
[„Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba”, ks. F. X. Głodkiewicz „Śpiewnik Liturgiczny”, 1867 r.]

     Z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu, zaś po raz pierwszy wprowadził tę uroczystość biskup Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.
     Z uroczystością Bożego Ciała związały się różne wierzenia, przesądy i zwyczaje oparte na przeświadczeniu o magicznej sile zdobiących ołtarze wianków, kwiatów i gałązek. Dlatego też gałęzie i kwiaty z ołtarzy umieszczano na zagonach kapusty w przekonaniu, że robactwo szkodzić jej nie będzie. Często zatykano gałązki pod strzechy, aby chroniły zabudowania przed pożarem. Do dnia dzisiejszego zachował się zwyczaj święcenia w oktawę Bożego Ciała uwitych z ziół i kwiatów wianków, które po przyniesieniu do domu są zawieszane pod obrazami o tematyce religijnej. Ziół z tych wianków używano dawniej jako lekarstwa na wszystkie dolegliwości.
     Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa zwraca nam uwagę na dokonującą się codziennie na ołtarzach przemianę hostii w Ciało Chrystusa. Boże Ciało to także tradycyjnie procesja ulicami miasta i wsi. Jest ona niezwykle wymownym świadectwem prawdy, że Pan Jezus, ukrzyżowany i zmartwychwstały, nadal idzie po drogach świata i przez tę swoją «wędrowną» obecność przewodzi pielgrzymce kolejnych pokoleń chrześcijan: umacnia wiarę, nadzieję i miłość; pociesza w utrapieniach; podtrzymuje w dążeniu do sprawiedliwości i pokoju. Przez uczestnictwo w niej dajemy świadectwo naszej wiary, pokazujemy, że nie wstydzimy się naszego Boga.

     Uroczysta procesja Bożego Ciała rozpocznie się w naszej parafii bezpośrednio po Mszy św. o godz. 9:00 i skieruje się ulicą Jurajską w kierunku Bydlina. Ołtarze poszczególne miejscowości przygotowują w tradycyjnie ustalonych miejscach, zaś do udziału w procesji zapraszana jest całą asysta: panie z Kół Gospodyń Wiejskich, strażacy, mężczyźni do niesienia chorągwi, dzieci pierwszokomunijne, dzieci do sypania kwiatów, ministranci oraz wszyscy wierni.


Zdjęcia z procesji Bożego Ciała w naszej parafii z dnia 4 czerwca 2015 roku do oglądnięcia w Galerii Zdjęć. 

„Przyjdź Duchu Święty !”

     W najbliższą niedzielę, 24 maja 2015 roku obchodzić będziemy święto Zesłania Ducha Świętego, zwane potocznie Zielonymi Świątkami. W liturgii kościelnej jest to jedno z najważniejszych świąt — upamiętniające zesłanie Ducha Świętego na Maryję matkę Jezusa oraz Apostołów, a także będące pamiątką powstania wspólnoty Kościoła. Obchodzone jest ono w szóstą niedzielę i poniedziałek (50 dni) po Wielkanocy (w miesiącu maju). Kościół obchodzi je jako osobne święto od 4 wieku, na mocy postanowień synodu w Elwirze z 306 roku. Pierwotnie jego obchody trwały aż 7 dni, później obchody samego Święta trwały trzy dni – od niedzieli do wtorku. Obecnie w wigilię Zielonych Świąt, tak jak w Wielką Sobotę, święci się wodę do chrztu. Z kolei w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego obchodzi się święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła. Poniedziałek, drugi dzień Zielonych Świątek, jako święto państwowe, został zniesiony w 1957 roku.

Zesłanie Ducha Świętego 2015 r. „To nie tylko kiedyś na zgromadzonych w Wieczerniku zstąpił Duch Święty. On może zstąpić i na ciebie, tylko Go o to proś.
Niech cię oświeci, żebyś zrozumiał, czym jest dla ciebie każdy twój dobry czyn, czym jest dla ciebie każdy twój grzech. Niech zstąpi i pomoże ci wierzyć, modlić się, kochać Boga i bliźniego. Niech usunie smutek, a przyniesie ci radość życia: radość życia Prawdą.
Proś, a zstąpi i odmieni się twoje życie.”
[ks. M. Maliński „Ześlę Go wam” ze zbioru „Aby nie ustać w drodze…”]
 

     Zdaniem etnologów Zielone Świątki były pierwotnie związane z przedchrześcijańskimi obrzędami powitania wiosny. Tego dnia symbolicznie przygotowywano się do prac polowych, wykonując w tym celu szereg zabiegów mających zabezpieczyć domostwa przed złymi duchami i doprowadzić do pomyślnych żniw. W tym celu majono domy, stodoły, płoty zielonymi gałązkami brzozy i wierzby. Zwierzęta okadzano dymem z palonych ziół, przystrajano wieńcami z kwiatów.
     Powszechnym zwyczajem było palenie w poniedziałek Zesłania Ducha Świętego ogniska zwanego Sobótką. Zwyczaj ten kultywowany był w naszym regionie, a także na terenie Małopolski Zachodniej – od Ojcowa aż pod Cieszyn.
     Zielone Świątki uważane są za święto rolników i pasterzy, stąd też można się spotkać również z określeniem „Święto Ludowe”.
     Czcząc w tym dniu nabożnie Ducha Świętego, nie tylko spełniamy wolę Bożą i cenimy przykład Kościoła, który oddaje należny szacunek swemu budowniczemu, mistrzowi i nauczycielowi, ale idziemy także za głosem serca, które w uniesieniu miłosnym bije przyśpieszonym tętnem dla Ducha świętego. Pokłońmy się więc w głębokiej podzięce Duchowi św., bo to nasz najświętszy obowiązek. On w naszym sercu przebywa, modli się i pracuje usilnie nad rozwojem naszej duszy, przyozdabia ją łaskami i cnotami.

Odpust Parafialny św. Stanisława BM

     8 maja to dzień, w którym nasza parafia przeżywa uroczystość odpustową – święto patrona naszego kościoła parafialnego, św. Stanisława Biskupa i Męczennika.
     W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie budowano kościołów. Do sprawowania Eucharystii wykorzystywano prywatne domy, zwane Domus Ecclesiae, czyli Kościoły Domowe. Dopiero po uzyskaniu wolności, od IV wieku chrześcijanie zaczęli budować kościoły. Wybór miejsca budowy świątyni nie był więc przypadkowy. Budowano kościoły w miejscach, gdzie istniał kult świętych, zwłaszcza męczenników. Często wznoszono je na grobach lub w miejscach działalności lub męczeńskiej śmierci chrześcijan. Dzięki temu kościoły otrzymywały swoich świętych patronów. Dzień, w którym wspominano w liturgii świętego patrona stawał się świętem kościoła i parafii z nim związanej. W parafialne święto, oprócz uroczystej Mszy św., organizowano procesje, przedstawienia obrazujące życie czczonego świętego, urządzano wspólne zabawy i uczty. W późniejszych wiekach uczestnictwo w święcie patrona kościoła dawało możliwość uzyskania odpustów. Wtedy też święto patronalne kościoła zaczęto nazywać odpustem parafialnym. Możliwość uzyskania odpustów zmieniła charakter parafialnego święta. Podkreślano konieczność pokuty i nawrócenia. Przed uroczystością odpustową organizowano specjalne przygotowania, w których ważne miejsce zajmowała spowiedź.
     Od czasu Soboru Watykańskiego II sprawę parafialnych odpustów regulują zwykle synody poszczególnych diecezji. Zwykle podkreślają one, że święto patronalne kościoła parafialnego należy obchodzić uroczyście, zachowując dotychczasowe zwyczaje parafialne. Należy także dążyć do wyrobienia właściwego zrozumienia odpustu u wiernych. Wymaga to skierowania całej uwagi duszpasterskiej na przeżycie duchowe święta patronalnego parafii. Zachęca się do korzystania z Sakramentu Pokuty, uczestnictwa we Mszy św., procesji oraz innych modlitwach dziękczynnych i błagalnych. Główna Msza św. celebrowana w odpust powinna być ofiarowana za wszystkich parafian. Została zachowana praktyka udzielania odpustu związana z uczestnictwem w uroczystościach parafialnych. Dla uzyskania odpustu wymagane są zwykłe warunki, czyli stan łaski uświęcającej, odmówienie modlitwy Ojcze Nasz i Wierzę w Boga oraz modlitwy w intencjach Ojca Świętego.

Św. Staisław - obraz z ołtarza głównego kościoła w Cieślinie. „Możemy dzisiaj, po dziewięciu wiekach, snuć nowy wniosek: dzieje ludu Bożego na polskiej ziemi, które tak wiele zawdzięczają świadectwu św. Wojciecha na północy, zawdzięczają równie wiele świadectwu św. Stanisława, czyli tej przedziwnej całości: biskupa i króla; świadka Chrystusowego przez prawdę Bożą, i świadka Chrystusowego przez pokutę. Jeżeli byśmy ponadto śledzili wewnętrzne ścieżki, po których na przestrzeni tysiąca lat chadzał lud Boży na polskiej ziemi – po których tchnął Duch Święty w dusze naszych przodków i rodaków – to byśmy tam może doczytali się jednego i drugiego świadectwa: świadectwa Biskupa – świadectwa prawdy i prawa Bożego: stanowczego „nie wolno, nie wolno ci, królu !”, za którym kryła się śmierć męczeńska. I świadectwa pokuty: świadectwa króla śmiałego i wielkiego, a przecież gwałtownika i mordercy; a potem – pokutnika !”.
[abp krakowski Karol Wojtyła – Kraków, Skałka, 14 maja 1967 r.]

     Historia naszej parafii od najdawniejszych czasów związana jest z kultem św. Stanisława. Miejscowy lud już w dawnych czasach wspominał o rzekomej bytności świętego biskupa w Cieślinie i czcią otaczał miejsce jego odpoczynku, wznosząc w jego sąsiedztwie kaplice poświęcone św. Stanisławowi. Kiedy powstała pierwsza kaplica i ile ich było – na dzień dzisiejszy nie sposób powiedzieć. Rzeczą bezsporną jest fakt, że w roku 1725 w miejscu obecnego kościoła istniała kaplica, pustelnia i cmentarz grzebalny. Nie znamy obecnie szczegółów dotyczących nabożeństw odprawianych w tej kaplicy. W 1763 roku ówczesny dziedzic Walenty Męciński rozbiera istniejącą kaplicę, by dwa lata później, w roku 1765 wznieść nową, modrzewiową kaplicę. Pamięć o modrzewiowej kaplicy jest jeszcze żywa w opowiadaniach wśród okolicznej ludności, gdyż przetrwała ona do 1917 roku. Z dokumentów dziekańskich z 1833 roku dowiadujemy się, że biskup krakowski nadawał na okres 5 lat pozwolenia na odprawianie Mszy św. oraz nabożeństw na uroczystość św. Stanisława w dniu 8 maja. Reskryptem z dnia 17/29 lipca 1844 r. zmieniono status kaplicy w Cieślinie z publicznej na prywatną, dworską. Skutkowało do min. tym, że lud parafialny przez 2 kolejne lata pozostał bez nabożeństwa na św. Stanisława (pisze o tym pleban Wróblewski z Chechła w liście z dn. 7/19 kwietnia 1847 r.). Dzięki staraniom dziekana dekanatu olkuskiego ks. Józefa Kalasantego Ćwiklińskiego, występującego na wniosek plebana parafii w Chechle ks. Mikołaja Wiśniewskiego, Wysoki Konsystorz Generalny Diecezji Kielecko – Krakowskiej, na zasadzie Reskryptu Komisji Rządowej w dniu 6 maja 1847 roku udzielił „zgody (zezwolenia) na zawsze” („indult pro semper”) do odprawiania czasami Mszy Św. oraz wystawienia Najświętszego Sakramentu w dzień św. Stanisława biskupa. Uroczystości odpustowe ku czci św. Stanisława obchodzone są odtąd już stale, aż po dzień dzisiejszy.
     Sam odpust uważany był od najdawniejszych czasów (i dalej jest) za największy w okolicy, na który ciągnęli wierni z najdalszych zakątków. Materiały źródłowe używają w stosunku do niego następujących określeń: „… w którym co roku wielki odpust bywa.” (23.02.1823 r.), „…Nabożeństwo w miejscu lubianym, gdzie oni z ojcami i dziadami modlili się …” (7/19.04.1847 r.).
O tych co oprócz doznań duchowych szukali czegoś dla ciała dbał miejscowy dziedzic organizując „… pomniejszą propinację wyszynek w Cieślinie, w czasie wielkiego odpustu na św. Stanisław w tym kościele odbywającego się.” (23.02.1823 r.).
     Przed nami kolejne uroczystości ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Na propinację nie ma co liczyć – czasy się zmieniły, a na dodatek nawet w całej gminie nie ma żadnej gorzelni czy browaru. Dla ciała zapewne nie zabraknie tradycyjnego tatarczucha, o co zadbają rodziny z okolic Skały, ponadto będzie trochę tradycyjnych słodyczy i … chińszczyzna.
     Ale dla wiernych najważniejsze są przeżycia duchowe. A te zapewni nam uczestnictwo w uroczystej sumie odpustowej, uroczystej procesji wokół kościoła, tradycyjnej procesji do źródełka i sadzawki z figurą św. Jana Nepomucena oraz skorzystanie z sakramentu pokuty i pojednania.
     Główne uroczystości odpustowe ku czci św. Stanisława BM odbędą się w niedzielę 10 maja 2015 roku o godz. 12:00. Przewodniczył im będzie ks. Marcin Kruszak – notariusz kurii sosnowieckiej.


 Zdjęcia z uroczystości odpustowych w naszej parafii z dnia 10 maja 2015 roku do oglądnięcia w Galerii Zdjęć. 

Sakrament Bierzmowania w naszej parafii

      Bierzmowanie to sakrament, który został ustanowiony przez Pana Jezusa w dniu pięćdziesiątnicy, gdy na zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku Apostołów zesłał Ducha Świętego. Natomiast w Dziejach Apostolskich (Dz 8:17) czytamy: „Wtedy więc wkładali (Apostołowie) na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego”. Owo wkładanie rąk Kościół katolicki uznaje za początek sakramentu bierzmowania. Do gestu tego w bardzo wczesnym okresie dodano namaszczenie wonną oliwą. Ten dodatkowy znak pozwalał lepiej wyrazić prawdę, że sakrament bierzmowania udziela daru Ducha Świętego. Nakładanie rąk było nowym gestem, zaś obrzęd namaszczenia znany był już w Starym Testamencie, gdzie stosowany był przy ustanowieniu królów, kapłanów i proroków.
      W Kościele pierwotnym aż do V w. bierzmowania udzielano bezpośrednio po chrzcie. Obrzęd zawierał dwukrotne namaszczenie: przez kapłana – na znak włączenia w misję Chrystusa i przez biskupa – jako symbol zstąpienia na neofitę Ducha Świętego. Następnie nowy chrześcijanin przyjmował Eucharystię. Cały obrzęd, w którym uczestniczyli zazwyczaj dorośli, nazwano inicjacją, czyli wtajemniczeniem chrześcijańskim. Z czasem w Kościele przyjął się zwyczaj udzielania chrztu niemowlętom, a w konsekwencji trzy sakramenty chrześcijańskiego wtajemniczenia rozdzielono w czasie. Od XII w. bierzmowania udziela się osobom ochrzczonym w dzieciństwie jako odrębnego sakramentu, w momencie gdy osiągną wiek, kiedy potrafią samodzielnie podejmować decyzje i dokonywać wyborów. Stąd też przyjmowany jest obecnie przez młodzież gimnazjalną i osoby starsze. Szafarzem bierzmowania jest biskup, zaś w wyjątkowych sytuacjach udzielić go może kapłan przez niego wyznaczony.

Giuseppe Maria Crespi - "Bierzmowanie" (Drezno, Gemaeldegalerie - 1712 r.). „Bierzmowanie przynosi zatem wzrost i pogłębienie łaski chrzcielnej:
– zakorzenia nas głębiej w Bożym synostwie, tak że możemy mówić „Abba, Ojcze!”;
– ściślej jednoczy nas z Chrystusem;
– pomnaża w nas dary Ducha Świętego;
– udoskonala naszą więź z Kościołem;
– udziela nam, jako prawdziwym świadkom Chrystusa, specjalnej mocy Ducha Świętego do szerzenia i obrony wiary słowem i czynem, do mężnego wyznawania imienia Chrystusa oraz do tego, by nigdy nie wstydzić się Krzyża.”
[Katechizm Kościoła Katolickiego 1303].

      Czym jest sakrament bierzmowania ? Dokładnie mówią o tym powyższe słowa katechizmu. Jest on świadomym, dobrowolnym, dorosłym i odpowiedzialnym przypieczętowaniem wiary, a także przynależności zarówno do Kościoła powszechnego jak i do parafii. Zacieśnia on naszą więź z Bogiem, Synem Bożym i Kościołem. Dzięki bierzmowaniu umacniamy i dopełniamy łaski chrztu, której doznaliśmy, będąc małym dzieckiem. Stajemy się w doskonalszy sposób członkami wspólnoty Kościoła, w którym jest obecny Duch Święty. W czasie tego sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej Duch Święty pomnaża w nas swoje dary: mądrość, rozum, radę, męstwo, umiejętność i bojaźń Bożą. Ponadto umacnia nas on do świadczenia o wierze chrześcijańskiej słowem i czynem. Bierzmowanie zakorzenienia nas głębiej w synostwie Bożym, ściślej jednoczy nas z Chrystusem, Bogiem i Duchem Świętym. Uodparniamy nas na niebezpieczeństwo moralnego zepsucia oraz na wszystko co może nas prowadzić do zła.
Bierzmowanie niesie ze sobą także pewne zobowiązania i obowiązki chrześcijańskie. Sakrament ten uzdalnia chrześcijanina do przyjęcia pełnej odpowiedzialności za własne życie, do przyjęcia na siebie pełni praw i obowiązków chrześcijańskich.
     Niech przyjęcie sakramentu bierzmowania będzie obietnicą złożoną Bogu. Obietnicą życia według wiary, obietnicą życia zgodnie z przykazaniami Dekalogu, obietnicą poszerzania i pogłębiania wiedzy religijnej oraz mężnego wyznawania wiary i postępowania według jej zasad. Niech dzięki temu sakramentowi bierzmowani staną się w pełni dojrzałymi chrześcijanami.
     Sakramentu bierzmowania w naszej parafii udzieli młodzieży ksiądz biskup Grzegorz Kaszak w niedzielę 3 maja 2015 roku. Początek nabożeństwa o godzinie 16:00.


Zdjęcia z uroczystości udzielenia sakramentu bierzmowania w naszej parafii z dnia 3 maja 2015 roku  do oglądnięcia w Galerii Zdjęć.

„Chwalcie łąki umajone …” – czas na Nabożeństwo Majowe

     Maj to najpiękniejszy miesiąc roku. Wokół nas niepowtarzalna wielobarwność i mnogość kwiatów oraz dynamizm wylewającej się z każdego zakątka zieleni. Wszystkiemu dodatkowo towarzyszy różnorodność ptasich śpiewów oraz zazwyczaj piękna słoneczna pogoda. Przyroda w tym miesiącu swoim pięknem oddziałuje silnie na wyobraźnię i doznania estetyczne każdego człowieka. Nic więc dziwnego, że ten właśnie miesiąc człowiek w swojej pobożności już dawno temu postanowił ofiarować Matce Boga – Maryi.
     To właśnie w maju gromadzimy się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych by odprawiać Nabożeństwa Majowe, zwane potocznie majówkami. Podczas tych nabożeństw odmawia lub odśpiewuje Litanię Loretańską (będącą hymnem na cześć Maryi) oraz modlitwę „Pod Twoją obronę”. Modlitwom tym towarzyszą przepiękne w swojej treści i melodyjności pieśni poświęcone Matce Bożej. W niektórych miejscowościach, zgodnie z przyjętą tradycją, w czasie tych nabożeństw czytane są rozważania, zaś zgromadzeni wierni odmawiają także Różaniec Święty, a całość często kończą Apelem Jasnogórskim. W miejscowościach, w których znajduje się kościół, nabożeństwo majowe odprawiane jest z wystawieniem Najświętszego Sakramentu.

Maryja z Jezusem.

„Kto jeszcze dzisiaj chce być matką – człowiekiem na etacie poświęcającego się ?

Pozostać dziewczyną. Na zawsze, do śmierci. Nawet gdy będą dzieci. Niech je przedszkole, szkoła, teściowa, koledzy, ciotki, niech je zabawki wychowają. Byle nie przeszkadzało, nie krępowało, nie obciążało, byle było jak najmniej w domu.

I tak nam to słowo „matka” zanikło. Zblakło. Zatraciło się. Nam, szukającym tak histerycznie miłości.”

[ks. M. Maliński „Oto syn Twój” ze zbioru „Nasz chleb powszedni”]

 

     Historia Nabożeństw Majowych sięga V wieku, gdy to na Wschodzie ludzie zaczęli się gromadzić i śpiewać pieśni na cześć Matki Bożej. W Kościele zachodnim dopiero na przełomie XIII i XIV w. powstał pomysł, aby miesiąc maj poświęcić Maryi. Pierwszym, który rzucił taką myśl, był król hiszpański Alfons X. Władca ten zapraszał do udziału w nabożeństwach majowych, sam często brał w nich udział i swoim poddanym zalecał gromadzenie się w porze wieczornej na modlitwy wokół figur Matki Bożej. Dominikanin bł. Heinrich Seuse, uczeń Jana Eckharta i przyjaciel Jana Taulera, znanych mistyków średniowiecza, wspominał, że jako chłopiec zbierał w maju kwiaty i niósł je do stóp Matki Bożej. Lubił pleść z kwiatów wieńce i kłaść je na głowę figur Bożej Rodzicielki. Matka Boża nagrodziła go za to wizją chwały, jaką odbiera od Aniołów. W 1549 roku wydana została w Niemczech książeczka pod tytułem „Maj duchowy”, gdzie po raz pierwszy maj został nazwany miesiącem Maryi. W żywocie św. Filipa Nereusza czytamy, że gromadził on dziatwę przy figurach i obrazach Matki Bożej, śpiewał z nimi pieśni, zbierał kwiaty i zachęcał do składania ku Jej czci kwiatów, duchowych ofiar i wyrzeczeń. Nowicjusze dominikańscy we Fiesole (w latach 1677-1709) w maju gromadzili się przed wizerunkiem Najświętszej Maryi i czcili ją muzyką, śpiewem i składaniem duchowych wyrzeczeń. Za autora właściwych nabożeństw majowych historycznie uważa się jezuitę, o. Ansolani (1713). On to w kaplicy królewskiej w Neapolu codziennie w maju urządzał koncert pieśni ku czci Bożej Matki, który kończył się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.
     Za największego apostoła nabożeństw majowych uważa się jezuitę, o. Muzzarelli. W 1787 roku wydał on broszurkę, w której propagował nabożeństwo majowe. Rozesłał ją do wszystkich biskupów Italii, sam zaś w Rzymie zaprowadził to nabożeństwo w słynnym kościele zakonu Il Gesù, mimo że zakon wtedy formalnie już nie istniał, zniesiony przez papieża Klemensa XIV w 1773 roku. Odprawiał on również nabożeństwo majowe w Paryżu, gdzie towarzyszył papieżowi Piusowi VII w podróży na koronację Napoleona Bonaparte. Pius VII nabożeństwo majowe obdarzył odpustami. Dalsze odpusty do nabożeństwa majowego – na które składa się Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, nauka kapłana oraz błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem – przypisał w 1859 roku papież bł. Pius IX. W połowie XIX wieku nabożeństwo majowe przyjęło się w prawie wszystkich krajach.
     W Polsce pierwsze nabożeństwo majowe wprowadzili w 1838 roku jezuici w Tarnopolu, zaś po około 30 latach stało się ono znane i popularne już w całym kraju.
     Nabożeństwa Majowe jest dla nas wyjątkową okazją, by przez modlitwę, przez piękne pieśni maryjne, przez cichą osobistą rozmowę – zawierzyć Matce Bożej własne sprawy, ukazać jej nasze problemy i rozterki, a nawet złożyć u Jej stóp całą swoją niedolę. Ona z matczyną miłością i troską przedstawi je swojemu Synowi i Jego Ojcu, by wyjednać nam łaskę i miłosierdzie. Jest ona najpewniejszą drogą otrzymania ich dla każdego, kto Jej zaufa.
     Nabożeństwo Majowe w naszym kościele codziennie w miesiącu maju po południowej Mszy Św. – w dni powszednie po Mszy Św. o godz. 17:30, zaś w niedziele po Mszy Św. o godz. 16:00.

„Zmartwychwstał już Chrystus, …”

      „Zmartwychwstał już Chrystus, Bóg mój i nadzieja!” Tak, On idzie z nami, towarzyszy nam na wszystkich drogach naszego życia. Potrzeba tylko jednego: uwierzyć i otworzyć serce, aby Go dostrzec. Bo tylko wiarą i sercem można rozpoznać Pana i ukazać Go innym.

Piero della Francesca - Zmartychwstanie. „Chrystus zmartwychwstał, aby człowiek znalazł autentyczne znaczenie istnienia, aby człowiek żył pełnią własnego życia: aby Człowiek żył z Boga i w Bogu”. [Jan Paweł II].

      Wszystkim naszym parafianom, sympatykom i gościom naszej strony internetowej składamy najserdeczniejsze życzenia. Niech Zmartwychwstały Pan napełni nasze serca miłością i pokojem. Niech przemieni każdy smutek w radość, każdy płacz i zmartwienie w szczęście i nadzieję. Niech Zmartwychwstanie dokona się w naszych sercach i niech dokonuje się każdego dnia. Wesołego Alleluja !

10 lat temu „… powrócił do domu Ojca”

      W sobotę, 2 kwietnia 2005 roku, tuż przed godz. 22:00 cały świat wstrzymał oddech, gdy arcybiskup Leonardo Sandri, zastępca watykańskiego sekretarza stanu, powiedział 60 tysiącom ludzi zebranych na modlitwie na placu św. Piotra „O godzinie 21:37 nasz Ojciec Święty powrócił do domu Ojca”. Mija właśnie 10 lat od chwili, gdy odszedł od nas wielki człowiek, który potrafił wpływać nie tylko na umysły, ale i na ludzkie serca. Zmienił oblicze Ziemi. Tej Ziemi. Chorobą i cierpieniem napisał swoją ostatnią Encyklikę, tę najważniejszą – o istocie umierania, pogodzie ducha i spokoju. Zanim odszedł na zawsze spełniło się marzenie jego życia – świat połączył się w modlitwie – za jego zdrowie i życie modlili się żarliwie katolicy, muzułmanie, żydzi, prawosławni… . Cały świat się zmienił. I już nigdy nie będzie taki sam.

Jan Paweł II. „I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością:
– taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,
– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
– abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
– abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
– abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,
– abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
Proszę was o to…”
[Jan Paweł II dnia 10 czerwca 1979 roku na krakowskich Błoniach podczas wielkiego Bierzmowania Narodu].

      Dziś po dziesięciu latach od śmierci św. Jana Pawła II najwyższy czas zrobić dogłębny rachunek sumienia: Co nam zostało z Jego nauczania? Dokąd idziemy? W którą stronę podążają nasze sumienia?
Na tym wielkim wirażu ojczystej historii, kiedy decyduje się przyszły kształt Rzeczypospolitej, papież – nasz rodak, nie przestaje nas prosić, abyście dziedzictwo Chrystusowego krzyża na nowo z wiarą i miłością przyjęli. Abyśmy krzyż Chrystusa na nowo, w sposób wolny i dojrzały wybrali, tak jak wybrał go kiedyś On i tylu innych świętych i męczenników. Abyśmy podjęli odpowiedzialność za obecność krzyża w życiu każdego z nas, w życiu naszych rodzin i w życiu tej wielkiej wspólnoty, jaką jest Polska. Abyśmy go bronili.
      Niech powrócą do naszej świadomości twarde słowa Jana Pawła II, które są obecnie pomijane zarówno przez publiczną telewizję jak i media komercyjne oraz przez cały chór polityków, szermujących hasłami „tolerancji i europejskości”. Niech nauczania Jana Pawła II, całe dziedzictwo jakie nam zostawił – pozostanie w naszych sercach i w naszych umysłach.

Wielki Tydzień 2015

      Przed nami Wielki Tydzień – czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne, upamiętniający ostatnie dni Chrystusa. W początkowym okresie chrześcijaństwa sam post przed Wielkanocą trwał zaledwie 3 dni. Z czasem wprowadzono okres 40-dniowego postu, zaś najstarsze świadectwa o liturgii Wielkiego Tygodnia pochodzą z IV w. z Palestyny. Wielki Tydzień rozpoczynamy Niedzielą Palmową na pamiątkę triumfalnego wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy, który bezpośrednio poprzedza Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. W tym dniu święcimy palmy i organizowane są procesje. Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania – nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Niegdyś w Wielką Środę kapłani w kościołach odprawiali „Jutrznię”. Dzisiaj ten zwyczaj można jeszcze spotkać tylko w niektórych kościołach.

Wielki Tydzień 2015.

„Czy obchodzi cię to, że jest już Niedziela Męki Pańskiej – ostatni tydzień Wielkiego postu ?

Czy obchodzą cię Gorzkie Żale ? Droga Krzyżowa ? I pieśni wielkopostne ? I to, że obrazy pozasłaniane ?

Czy obchodzi cię, że Jezus został ubiczowany i cierniem ukoronowany ? A potem niósł krzyż, pod którym upadał ? I że w męce umarł ?

Bo jeśli nie drgnąłeś – to znaczy, że nie kochasz.”

[ks. M. Maliński „ Zanim kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz” ze zbioru „Nasz chleb powszedni”].

      Szczytem roku liturgicznego i Wielkiego Tygodnia jest Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego.
Wielki Czwartek. Jest dniem ustanowienia sakramentu Eucharystii oraz sakramentu kapłaństwa. W tym dniu we wszystkich kościołach wolno odprawić tylko jedną Mszę św. w godzinach wieczornych. Nazywamy ją „Mszą Wieczerzy Pańskiej”. Jedynie w kościołach katedralnych w tym dniu odprawia się dwie Msze św. Rano biskup koncelebruje, razem ze wszystkimi kapłanami z całej diecezji uroczystą Mszę św. z poświęceniem Krzyżma (oliwa zmieszana z balsamem, używane w sakramencie bierzmowania i w sakramencie chrztu) oraz oleju chorych.
Wielki Piątek. Jest to dzień Męki i Śmierci Chrystusa. W tym dniu nie odprawia się Mszy św. Liturgia zaprasza nas do rozważania biblijnego opisu męki Pańskiej, a następnie adoracji i uczczenia Krzyża świętego. Po liturgii eucharystycznej Ciało Chrystusa przenosi się uroczyście do adoracji do tak zwanego Grobu Pańskiego. W Wielki Piątek – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60-go roku życia.
Wielka Sobota. Jest dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. W dniu tym nie odprawia się Mszy św. ani innych nabożeństw aż do Wigilii Paschalnej. Przez cały dzień, wierni nawiedzają Grób Pański i czuwają na modlitwie, pamiętając, że jest tam obecny pod osłoną chleba Uwielbiony i Zmartwychwstały Pan. W tym dniu święci się tradycyjnie pokarmy.
Wielkanoc – Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. Wielkanoc zaczyna się Wigilią Paschalną odprawianą już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, aż do Zmartwychwstania Jezusa. Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną. Procesja ta pierwotnie obchodziła cmentarz, który zwykle znajdował się w pobliżu kościoła, by oznajmić leżącym w grobach, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Ze względów praktycznych w wielu miejscach w Polsce (min. w naszej parafii) procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale przenoszona jest na niedzielny poranek.

      Uroczystości Triduum Paschalnego Męki i Zmartwychwstania Pańskiego w naszym kościele w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek oraz w Wielką Sobotę o godz. 18:00.

Droga Krzyżowa „na stawach”

      Droga krzyżowa to jedno z najważniejszych nabożeństw wielkopostnych o charakterze adoracyjnym, polegające na symbolicznym odtworzeniu drogi Jezusa Chrystusa na śmierć i złożenia go do grobu. Tradycja odprawiania drogi krzyżowej powstała w Jerozolimie. W średniowieczu rozpowszechnili ją franciszkanie, którzy oprowadzając pątników zatrzymywali się przy stacjach przedstawiających historię śmierci Jezusa. Liczbę czternastu stacji ustalono w XVII wieku. Stacje drogi krzyżowej to nie tylko odtworzenie wydarzeń z ostatnich dni Chrystusa. Mają one swą bogatą symbolikę. Dla katolików są również podstawą rozważań medytacyjnych dotyczących m.in. tego, czym jest prawda, miłość itp.

Droga Krzyżowa 2015 r. „Kto z nasz nie chciałby iść za Nim ? Każdy z nas ma to poczucie, że musi przejść drogę Chrystusa, bo kto z Nim współcierpi, ten z nim uwielbiony będzie.

Wielkość człowieka zależy też i od wielkości jego przeżyć. Przeżycia tworzą duchową sylwetkę ; im są głębsze, tym bardziej człowiek zbliża się do obrazu Boga. Bóg, przez wielką miłość ku nam, wypisał na naszej duszy swoje oblicze. Pracą i cierpieniem pogłębiamy nasz duchowy związek z Bogiem i wtedy odbija się pełne światło oblicza Bożego na naszych duszach, na twarzach, na całym życiu.

A więc bierzmy swój krzyż na ramiona, krzyż naszych codziennych obowiązków, i chodźmy z Nim.”

[Stefan Kardynał Wyszyński „Droga Krzyżowa dla pracowników pióra”, 1959 r.] 

      Już prawie dwa tysiące lat upłynęło od chwili, gdy na górze Golgocie postawiono krzyż. Na tym krzyżu umierał wówczas Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus. Od tego czasu w stronę Chrystusowego krzyża patrzą wszystkie pokolenia ludzkiej rodziny. W tym krzyżu zawarta bowiem została cała nauka ewangelicznej miłości. W ten krzyż obecnie wpatrujemy się i my, ludzie dwudziestego pierwszego wieku. Spróbujmy w czasie drogi krzyżowej nauczyć się miłości, tej miłości idącej od krzyża. Spróbujmy zaczerpnąć nowych sił do przeżywania ideałów naszego chrześcijańskiego życia.

      A więc spotykamy się w piątek 27 marca 2015 r. na Mszy św. o godz. 18:00, po której wyruszy tradycyjna Droga Krzyżowa „na stawach”. Ostatnia stacja na cmentarzu parafialnym, gdzie będzie można pozostawić na grobach zabrane ze sobą znicze i świece. 

Rekolekcje Wielkopostne 2015

      Okres Wielkiego Postu to czas modlitwy, postu, jałmużny i … rekolekcji. Rekolekcje Wielkopostne to w kościele katolickim kilkudniowy okres poświęcony duchowej odnowie przygotowujący wiernych do właściwego przeżycia Świąt Wielkanocnych. Rekolekcje to swego rodzaju „ćwiczenia” – te zaś są nierozerwalnie związane z czynem. Są one okazją do wyciszenia się oraz zastanowienia nad sobą i nad swoim życiem przed Bogiem i wraz z Nim. To także szansa, by spotkać Jezusa, poznać Go bardziej, pokochać mocniej, doświadczyć miłości Boga i na niej budować swe życie. Pozwalają one nam poznać siebie w świetle Słowa Bożego. Pozwalają nam pokonać życiowe zranienia, zagubienia, zakłamania oraz wszystko to, co odbiera nam radość życia. Są one również czasem praktykowania miłości bliźniego.
Rekolekcje to także najlepszy czas, by „odzyskać” czystość duszy w sakramencie pojednania. Warto się do tej rekolekcyjnej spowiedzi dobrze przygotować poprzez dobry szczegółowy rachunek sumienia, zadośćuczynienie, mocne postanowienie poprawy oraz pojednanie się z tymi, których przez swoje grzechy skrzywdziliśmy.
Skonfrontujmy swoją przeszłość i teraźniejszość z Bogiem oraz pojednajmy się z Nim, by żyć w wolności oraz by właściwie odczytać Boży plan w odniesieniu do naszego życia.

Rekolekcje Wielkopostne 2015 r. „Świat ułudy jest wokół ciebie. Świat tanich efektów, szybkich sukcesów, łatwych przyjemności. Nie umiesz się wspinać po nie, są tuż, wystarczy ręką sięgnąć: skłamać, dokuczyć, zlekceważyć obowiązki, przywłaszczyć sobie cudza rzecz, pracę, sławę … Tylko że ty nie nazywasz tego złem, bo zbyt wielkie jest w tobie drżenie za szczęściem. Zobaczysz zło, gdy będzie za późno i nie znajdziesz możliwości odwrotu, zobaczysz je w jego skutkach; w zniszczeniu siebie, w zniszczeniu drugiego człowieka.”
[ks. M. Maliński „Ale nas zbaw ode złego” ze zbioru „Aby nie ustać w drodze…”]

      Rekolekcje Wielkopostne w naszej parafii odbędą się w dniach 15 – 17.03.2015 roku. Poprowadzi je ks. Artur Seweryn z Parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Sosnowcu. Program rekolekcji wygląda następująco:

 

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
15-17.03.2015 r.

 Niedziela 15.03.2015 r.

8:00 – Msza Święta z nauką

10:00 – Msza Święta z nauką w Krzywopłotach

12:00 – Msza Święta z nauką

16:00 – Msza Święta z nauką

 

Poniedziałek 16.03.2015 r. (DZIEŃ SPOWIEDZI)

Spowiedź w kościele: 8:30 – 12:00 i 16:00 – 17:00

Spowiedź w Krzywopłotach 14:30 – 15:00

9:00 – Msza Święta z nauką dla wszystkich

11:00 – Msza Święta z nauką dla chorych i sakramentem namaszczenia

15:00 – Msza Święta z nauką w Krzywopłotach

17:00 – Msza Święta z nauką dla wszystkich

 

Wtorek 17.03.2015 r.

9:00 – Msza Święta z nauką dla wszystkich

15:00 – Msza Święta z nauką w Krzywopłotach

17:00 – Msza Święta z nauką dla wszystkich (Zakończenie Rekolekcji)

„Panie, czymże ja jestem przed Twoim obliczem? Prochem i niczem” [A. Mickiewicz]

      W najbliższym tygodniu rozpoczynamy okres Wielkiego Postu. 18 lutego wypada w tym roku Środa Popielcowa będąca w kalendarzu chrześcijańskim pierwszym dniem Wielkiego Postu. Jest to dzień pokuty przypadający na 46 dni kalendarzowych (40-dniowy okres postu, bez wliczania niedziel) przed Wielkanocą. Jest to okres przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości – Świąt Paschalnych. Trwa on do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek. Środa Popielcowa swą nazwę przyjęła z obrzędu posypywania głów popiołem. W obecnej liturgii symbolowi temu towarzyszą wypowiadane przez kapłana słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” [Rdz 3,19] lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” [Mk 1,15]. Jest to gest uznania naszej niewystarczalności i zależności od Boga. Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty, celebrowany w Środę Popielcową, znany jest w wielu kulturach i tradycjach, m.in. w starożytnym Egipcie, u Arabów i w Grecji. W okresie od IV wieku aż do X wieku przeznaczony był dla osób publicznie odprawiających pokutę. Ten prosty obrzęd stanowił pozostałość po starożytnej liturgii nakładania pokuty na publicznych grzeszników. Pokutnicy gromadzili się w świątyni, wyznawali grzechy, kapłan zaś posypywał ich głowy popiołem, nakazując opuszczenie wspólnoty na czas pokuty. Progi świątyń wolno im było znowu przestąpić dopiero po spowiedzi w Wielki Czwartek. Z czasem, dla podkreślenia solidarności Kościoła z grzesznikami, rozciągnięto wspomniany zwyczaj na wszystkich uczestników. W liturgii zwyczaj ten pojawił się w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.

"Popielec" - Julian Fałat, 1881 r. „Od ciemnej grudki prochu, którą smolisz ręce,
Z namaszczeniem rzuconej w Popielcową Środę –
Cichutka radość wzbiera. O, rzuć prochu więcej,
Na warkocz, na czuprynę, w książeczki, na brodę…
Bo przecież od tej grudki – wiosna w drzwiach kościoła.

Będzie więcej spowiedzi i dobrych przyrzeczeń –
Wiele rzeczy skradzionych powróci w czas krótki –
A wszystko się rozpocznie po prostu od Środy,
I właśnie od popiołu… od smolącej grudki.”
(„Znamię ciemnej grudki czyli Popielec” – ks. Jan Twardowski)

      W Środę Popielcową – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14 roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60 roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).
      Środa Popielcowa ukazuje naszą znikomość i przemijanie oraz przypomina o naszej grzeszności i konieczności wewnętrznej przemiany. Jednocześnie wskazuje na naszą zależność od Boga, konieczność głębszego zawierzenia i pracy nad sobą, aby przez to ustawić nas w perspektywie ostatecznego celu – życia wiecznego. Szczypta popiołu przypomina o kruchości naszego życia tu w świecie doczesnym, ale jednocześnie kieruje nasz wzrok i serce ku wartościom nieprzemijającym, które Bóg dla nas przygotował w wieczności. By móc otrzymać niezasłużony dar zbawienia, spoglądając na przykład Zbawiciela, który oddał za nas życie, powinniśmy pokutować, więcej się modlić i pełnić dzieła miłosierdzia. W Wielkim Poście przewodnim motywem dla nas powinno być nawrócenie, które Pismo Święte streszcza właśnie w tych trzech praktykach: modlitwie, poście i jałmużnie. Stąd też powinniśmy ten czas przeżyć w skupieniu, przy skromniejszych posiłkach i czuwaniu nad sobą.

 „To, że człowiek z niczego powstał, nie jest jeszcze tragedią. Nawet jak się w proch rozsypie, to może z prochu powstać. Do nowego życia. Myślę, że każda spowiedź jest powstaniem z prochu. Także każde nawrócenie”. /ks. Jan Twardowski/

Peregrynacja symboli ŚDM – Chechło 15.02.2015 r.

      W marcu 1983 r. podczas inauguracji Nadzwyczajnego Jubileuszu Odkupienia papież Jan Paweł II otworzył Drzwi Święte, rozpoczynając uroczystą procesję. Za nim weszła delegacja młodzieży, niosąc prosty, drewniany krzyż. Krzyż ustawiono przy konfesji św. Piotra, gdzie stał przez 394 dni. Po zakończeniu Jubileuszu 22 kwietnia 1984 r. papież przekazał krzyż młodym. Od tego czasu krzyż pielgrzymuje po całym świecie. Był obecny na wszystkich spotkaniach w ramach Światowych Dni Młodzieży, ostatnio w Brazylii. W 1994 r. powstała nowa tradycja: krzyż podróżuje przez cały rok po diecezjach kraju organizującego kolejne ŚDM. Krzyż ten znany jest pod wieloma nazwami: Krzyż ŚDM, Krzyż Roku Świętego, Krzyż Roku Jubileuszowego, Krzyż Pielgrzymujący. Nazywany jest także Krzyżem Młodych. Od 2003 wraz z Krzyżem Młodych wędruje Ikona Matki Bożej Salus Populi Romani – Opiekunki Ludu Rzymskiego. Obraz ten przypomina nam słowa Chrystusa do ucznia: „Oto Matka twoja” oraz postawę św. Jana: „uczeń wziął ją do siebie”.
      13 kwietnia 2014 roku w Niedzielę Palmową na placu św. Piotra w obecności papieża Franciszka młodzi Brazylijczycy przekazali polskiej młodzieży peregrynujące symbole, tzn. krzyż Światowych Dni Młodzieży oraz ikonę Matki Bożej Salus Populi Romani. Bezpośrednio po przekazaniu symboli ŚDM, od 15 kwietnia 2014 roku rozpoczęła się peregrynacja tych znaków po Polsce. Jako pierwsza przyjęła je archidiecezja poznańska. Od tego czasu symbole peregrynują kolejno po polskich diecezjach. Ideą peregrynacji jest ukazanie krzyża nie tyle w przestrzeni sakralnej, ale także w szkołach, uniwersytetach, akademikach, szpitalach, zakładach karnych. Po upływie równych 10 miesięcy i przemierzeniu tysięcy kilometrów na terenie Polski oraz innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej symbole te zawitają do sosnowieckiej diecezji. W dniu 14 lutego 2015 roku zakończy się peregrynacja symboli ŚDM po diecezji kieleckiej. O godz. 18:00 nastąpi przekazanie ich z Parafii pw. Narodzenia NMP w Wiślicy do Dekanatu św. Jana Chrzciciela w Pilicy. Następnego dnia symbole przybędą do naszego, Dekanatu NMP Wspomożycielki Wiernych w Jaroszowcu. Uroczystości związane z peregrynacja krzyża ŚDM i ikony odbędą się w Parafii pw. Narodzenia NMP w Chechle.

Przekazanie symboli ŚDM - Rzym - Niedziela Palmowa 13.04.2014 r.

„Umiłowani młodzi, u kresu Roku Świętego powierzam wam znak tego Roku Jubileuszowego: Krzyż Chrystusa. Ponieście Go na cały świat jako znak miłości, którą Pan Jezus umiłował ludzkość i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest ratunek i odkupienie”.

(Papież Jan Paweł II w trakcie przekazywania krzyża młodzieży w Niedzielę Wielkanocną 22 kwietnia 1994 r.)

 

Program peregrynacji symboli Światowych Dni Młodzieży 15.02.2015 r. w Chechle:
– od godz. 14:15 – zgromadzenie wiernych na parkingu,
– ok. godz. 14:30 – uroczyste powitanie i wprowadzenie symboli ŚDM,
– ok. godz. 15:00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego,
– ok. godz. 15:30 – adoracja i rozważania prowadzone przez młodzież,
– godz. 16:00 – uroczysta eucharystia koncelebrowana przez księży naszego dekanatu pod przewodnictwem ks. bpa Grzegorza Kaszaka.

      Pielgrzymujący Krzyż jest znakiem Chrystusa, który szuka człowieka. Zachęca młodych ludzi, aby „wypłynęli na głębię” i mówili całym swym życiem „Tak!” Chrystusowi. To także wezwanie do prowadzenia ewangelizacji i zapraszania do Jezusa innych ludzi. Dlatego też w Chechle nie powinno zabraknąć przedstawicieli naszej parafii, zwłaszcza młodzieży. Znajdźmy czas i w niedzielę 15 lutego zawitajmy do chechelskiej świątyni – świątyni, która przez całe wieki była kościołem naszych ojców i naszych przodków.

========================================================================

Kilka zdjęć z Peregrynacji symboli ŚDM w Chechle można oglądnąć w Galerii Zdjęć (Galeria „Wydarzenia Różne”).

2 lutego – Ofiarowanie Pańskie (Matki Boskiej Gromnicznej)

      2 lutego obchodzimy w Kościele katolickim jedno z najdawniejszych świąt chrześcijańskich, powszechnie znane jako święto Matki Boskiej Gromnicznej. Właściwie jest to podwójne święto, gdyż w dniu tym obchodzimy równocześnie święta Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny oraz Ofiarowanie Pana Jezusa. Zgodnie z żydowskim prawem wszystko, co pierworodne, należało ofiarowywać Bogu. Dotyczyło to także pierworodnego syna. Ludzi jednak nie można było ofiarować tak, jak to się robiło ze zwierzętami, stąd też dzieci wykupywano zaraz za symboliczną kwotę („parę synogarlic lub 2 młode gołębie”). Obowiązywał również inny starotestamentowy obrzęd, nazywany oczyszczeniem. Poddawały się mu matki w czterdzieści dni po porodzie. Święta Rodzina przestrzegała wszystkich praw i zwyczajów żydowskiej religii. Dlatego czterdzieści dni po narodzeniu Pana Jezusa wszyscy troje — Jezus, Maryja i Józef — udali się do Jerozolimy i tam odbyli obie ceremonie.
      Święto Matki Boskiej Gromnicznej było obchodzone w Jerozolimie już w drugiej połowie V wieku. Odbywały się już wówczas procesje z zapalonymi świecami, następnie zwyczaj ten rozpowszechnił się po całym świecie. Gdy około 540 roku wybuchła w Konstantynopolu dżuma, cesarz Justynian zarządził, aby w jego państwie święcono tę uroczystość 2 lutego. Chciał wyprosić u Zbawiciela, aby tak jak kiedyś wyszedł na spotkanie Symeona, tak i teraz przybył z pomocą nawiedzonym. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy zaprowadzono je wówczas także w Rzymie. Wiadomo natomiast, że w niektórych miejscowościach Zachodu przyjęło się to święto dość późno. Papież Sergiusz I (687-701) polecił w tym dniu odprawiać procesję błagalną. Wśród świąt Matki Boskiej jest ono pierwszym, w którego dniu nie było wolno wykonywać prac służebnych. Uroczystość Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny oraz Ofiarowania Pana Jezusa jest ostatnim świętem okresu Bożego Narodzenia.

Matka Boska Gromniczna. „Szła Najświętsza przez bór Panienka,
miała płaszcz błękitny, białą sukienkę.
I szło wilczysko chytre, przyczajone, przemarznięte,
za Panną Świętą.
Wilka szukali z kłonicami,
jak go znajdą, kości mu połamią:
zeżarł zeszłej zimy cielę białe, prześliczne,
w samą Gromniczną!
Spotykają chłopi świętą Podróżną,
pozdejmowali czapki, patrzą — na próżno.
„Wybacz nam, Pani wspaniała,
czyś wilka gdzie nie widziała?”
„Anim go szukała, ani go wydam,
patrzcie lepiej po sercach, to się wam przyda,
bo tam to właśnie, a nie śród leśnych ścieżyn,
wilk leży!”
Poszły rosłe chłopiska milcząc do chałup.
Ogląda się Panienka po śniegu białym,
ogląda się wszędzie, aż spod płaszcza Jej milczkiem
wylazł łeb wilczy.
„A tuś mi, łowco jagniąt bezbronnych!
Katom cię wydać byłabym skłonna,
tylko że nad twą wilczą niedolą
serce mnie boli.
Skoroś sam znalazł moją opiekę,
zostań już przy mnie, bo gdzie uciekniesz?
Będziesz mi za to roztropnie służył
zimą w podróży”.
Odtąd chodzi wilk z Matką Najświętszą wiernie
przez śniegi puste, zawiane ściernie,
pełniąc wśród nocy mrocznych i długich
różne posługi.
A kiedy jasną gromnicą świeci
Panna Przeczysta pośród zamieci,
tuż i Gromniczny Wilk za swą Panią
jarzy ślepiami.”
(Kazimiera Iłłakowiczówna „Wilk Gromniczny”)

       W dniu tym podczas nabożeństw święci się duże woskowe świece, zwane gromnicami. Zwyczaj ten wywodzi się z dawnych obchodów, w czasie których urządzano uroczyste procesje z zapalonymi świecami na pamiątkę nazwania Jezusa Światłem na oświecenie pogan i na chwałę Izraela przez proroka Symeona, obecnego w świątyni podczas obrzędu przedstawienia. Gromnice chronić miały domowników od gromów i wszelkich niebezpieczeństw. Wróciwszy z kościoła gospodarz zapaloną gromnicą błogosławił swoje pola, podwórze i zwierzęta. Kopcił znak krzyża na powale, aby zabezpieczyć dobytek od gromów, nawałnic i gradów. Od jej płomienia zapalano wszystkie domowe ognie, gdyż płomień symbolizuje Jezusa – „Światłość świata” – „Światło na oświecenie pogan”. Poświęcone gromnice przechowywano nad obrazami świętych, posługując się nimi w ważnych i groźnych momentach życia. Z zapaloną gromnicą wychodzi się naprzeciw kapłana niosącego choremu ostatnią posługę, a w chwili śmierci daje się konającemu gromnicę do ręki, by uprosić dla niego wstawiennictwo Matki Boskiej oraz by na wzór „roztropnych panien” wyszedł on z płonącą lampą na spotkanie swego Oblubieńca. W czasie burzy i gromów stawiana jest zapalona gromnica w oknie, przed obrazem Najświętszej Panny lub na stole, przy którym gromadzą się domownicy. Z dawien dawna uważano Matkę Boską Gromniczną za opiekunkę zagród i ludzi, chroniącą przed napaścią wilków. Święto to przypada w trudnym czasie dla ludzi i zwierząt. Luty – znaczy mroźny, srogi. Niegdyś w mroźne lutowe noce wygłodniałe wilki podchodziły pod ludzkie domostwa. Światło gromnicy i modlitwa do Matki Boskiej miały je przed nimi ochronić.

Jasełka Bożonarodzeniowe

      Okres Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy, pełen magii i niezwykłej radości. Jednocześnie okres ten sprzyja utrwaleniu tradycji, zwyczajów świątecznych, a jednym z nich jest wystawianie jasełek, czyli przedstawień o tematyce Narodzenia Pańskiego. Przedstawienia te wzorowane są na średniowiecznych misteriach franciszkańskich, a ich nazwa wywodzi się od staropolskiego słowa jasło oznaczającego żłób. W dniu 18 stycznia 2015 roku w naszym kościele, po skończonej Mszy Świętej o godz. 12:00 uczniowie Szkoły Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz Gimnazjum im. Legionistów Józefa Piłsudskiego w Bydlinie wystąpili z własną wersją tego, co wydarzyło się ponad dwa tysiące lat temu w Betlejem. Młodzi aktorzy przypomnieli wszystkim sceny rozgrywające się w stajence betlejemskiej, w pałacu Heroda, pokłon pasterzy i mędrców z dalekiego wschodu. Nie zabrakło też pięknie wykonanych kolęd przy akompaniamencie instrumentów muzycznych.

Jasełka Bożonarodzeniowe 2015.       Występ bardzo się podobał, stąd też młodzi wykonawcy zostali nagrodzeni gromkimi brawami oraz drobnymi, słodkimi upominkami. Wszystkim aktorom, którzy włożyli wiele serca w swój występ, oraz paniom katechetkom, które przygotowały świąteczną inscenizację składamy serdeczne podziękowania. Bóg Zapłać !
      Więcej zdjęć z Jasełek Bożonarodzeniowych można oglądać w Galerii Zdjęć.

Święto Objawienia Pańskiego (Epifanii)

      6 stycznia obchodzimy w Kościele katolickim Święto Objawienia Pańskiego (Epifanii), w tradycji polskiej nazywanym potocznie Świętem Trzech Króli. Należy ono do pierwszych Świąt uświęconych przez Kościół. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wyznaczało początek roku liturgicznego. W kościołach na Wschodzie we wczesnym chrześcijaństwie dzień ten obchodzony był jako Święto Bożego Narodzenia (w Apostolskim Kościele Ormiańskim jest tak do dzisiaj), a także jako wspomnienie pokłonu Mędrców, Chrztu Pańskiego i przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej. Było to święto Epifanii, co z języka greckiego oznacza objawienie, ukazanie się Boga całemu światu. W Kościele łacińskim święto to zaczęto obchodzić od końca IV w. jako święto niezależne od Bożego Narodzenia. Później wydzielono też święto Chrztu Pańskiego na pierwszą niedzielę po 6 stycznia, a wspomnienie cudu w Kanie na drugą niedzielę zwykłą w roku C. Dzień 6 stycznia stał się na zachodzie obecnym świętem „Trzech Króli”, które interpretuje się, jako objawienie się Boga ludom nieżydowskim, pogańskim, reprezentowanym przez Mędrców ze wschodu.

Narodzenie Jezusa z wizytą Mędrców (Birth of Jezus with visiting Magi - Heinrich Hofmann. ok. 1900 r.).

      „O mało co – przez naiwność Trzech Mędrców – Jezus zginąłby w pierwszych dniach swojego życia. Bo przecież naiwnością było przyjść do króla Heroda i wypytywać się, gdzie się narodził nowy król Izraela. Naiwnością było opisywać dokładnie, gdzie gwiazda się ukazała. Naiwnością było wierzyć, że Herod pójdzie do Betlejem, aby oddać pokłon temu królowi. W końcu Trzej Mędrcy przyszli do Jezusa, złożyli Mu dary i mieli zamiar wrócić do Heroda, aby wszystko mu dokładnie opowiedzieć, może nawet, w którym domu mieszka Święta Rodzina, u kogo, może jeszcze ile jest tam drzwi, czy są tylne wyjścia.

      Czy i my nie jesteśmy tak naiwni jak Trzej Mędrcy. Z głową w niebie – nie dostrzegamy ziemi. Wpatrzeni w gwiazdę – nie widzimy ciemności. Wsłuchani w śpiewy anielskie – nie słyszymy chichotu szatańskiego. Pełni współczucia dla ubogiego Dzieciątka – nie myślimy o tym, że tuż obok trwa walka o pieniądze. Pełni podziwu dla tego, który przyszedł służyć – nie chcemy wiedzieć o tym, że tuż obok trwa walka o władzę. Zachwyceni Bogiem, który stał się Człowiekiem, zapominamy, że tyle jest fałszu, zawiści, obłudy, chciwości – i w ludziach i w nas samych”.

(ks. M. Maliński „Inną drogą wrócili do ojczyzny swojej” ze zbioru „Góry przenosić”).

      Na przełomie wieków XV i XVI wieku wykształcił się w kościołach zwyczaj święcenia w tym dniu złota i kadzidła. Poświęcanym kadzidłem, którym była żywica z jałowca, okadzano domy i obejście, co miało znaczenie symbolicznego zabezpieczenia go przed chorobami i nieszczęściami. W tym samym celu poświęconym złotem dotykano całej szyi. Od XVIII wieku upowszechnił się także zwyczaj święcenia kredy, którą zwyczajowo w święto Trzech Króli na drzwiach wejściowych w wielu domach katolickich pisano litery: K+M+B oraz datę bieżącego roku. Zwyczaj ten, znany również w czasach obecnych, jest często błędnie interpretowany jako odniesienie do domniemanych imion Mędrców ze wschodu (Kacper, Melchior, Baltazar). Faktycznie odnosi się on do łacińskiej inskrypcji C†M†B Christus Mansionem Benedicat (Niech Chrystus błogosławi temu domowi), choć święty Augustyn tłumaczy je jako Christus Multorum Benefactor (Chrystus dobroczyńcą wielu). Chrześcijanie, znacząc poświęconą kredą odrzwia swoich mieszkań, proszą Chrystusa o błogosławieństwo, a także publicznie wyznają swoją wiarę.